| Po wojnie funkcjonowały połączenia kolejowo-autobusowe (do miejscowości
| atrakcynie turystycznych, dokąd nie było dojazdukoleją) - nie wiem, na
| ile były opłacalne, ale w rozkładach jazdy istniały wiele lat.

A to nie było głupie, bo autobus czekał na przyjazd spóźnionego pociągu.


Nic niezwykłego i dziś... ot, na przykład w Ełku PKS do Suwałk czeka bodajże
do 10 minut na osobówkę z Olsztyna w przypadku jej opóźnienia.


· 


Na prawde tak wysoko oceniasz popyt na tej relacji? To może taniej
wyjdzie autobus co 3h niż bus co 30minut?


Moze i taniej, ale niewygodnie dla pasazerow, bo czekanie 3 h jest
uciazliwe.

skoro z Lublina do Bialej mamy 50 polaczen dziennie to wydaje mi sie,
ze z Bialegostoku do Suwalk utrzymaloby sie ok. 20-30 polaczen
dziennie

Najlepiej byloby moim zrobic takt w szczycie co pol godziny a poza
szczytem co godzine np. odjazdy z Bialegostoku o 6.00 6.30 7.00 7.30
8.00 8.30 9.00 9.30 10.00 11.00 12.00 12.30 13.00 13.30 14.00 14.30
15.00 15.30 16.00 16.30 17.00 17.30 18.00 18.30 19.00 20.00 21.00 .
Podobnie na linii Bialystok - Lomza. Oczywiscie to czysta teoria, bo
Urzad Marszalkowski w zyciu nie wyda zezwolenia na rozklad z taktem.
Natomiast wydaje mi sie ze na linii Bialystok - Elk bylby mniejszy
popyt, tak na ok. 20 busow dziennie plus jeszcze moze kilka busow
jadacych docelowo do Grajewa czy Szczuczyna
No i oczywiscie musi byc super tabor - tylko nowe ew. max 2-3 latnie
Sprintery z klima, pasami, DVD i wszystkimi bajerami, bo PKS Suwalki
ma dobre autobusy.  Raczej nie ma co startowac ze starym Transitem czy
309D :-)
Ale PKS ten ma tez wysokie ceny i tu jest szansa.

aron



W zeszłym rozkładzie "Hutnik" miał kursować do Olsztyna przez cały rok.
I kursował - aż do końca stycznia, kiedy to odbyła się rzeź wielu
pośpiesznych. Tym razem miało być podobnie - Hutnik cały rok do
Olsztyna, a w sezonie do Ełku. Wytrwał do 6 stycznia - od środy pojedzie
już tylko w relacji Racibórz - Warszawa Wschodnia, tak przynajmniej
twierdzą plakaty stacyjne na Centralnym i Wschodnim. Oczywiście PIC na
swojej stronie w wykazie pociągów tej zmiany nie uwzględnia, poprawki
także nie ma, natomiast hafas sugeruje skrócenie trasy tylko do 1 II.
Czeski film. Ciekawe, jak będzie za rok.


Czy to prawda, ze Hutnik, jadac do Raciborza, konczy bieg w Katowicach,
a potem udostepniany jest autobus? Taka informacje otrzymalem "w
okienku". Podobno jedynie na okres swiat dojezdzal do Raciborza.

Pozdrawiam,
Michal



Od 1 do 6 września na szlaku Ełk-Stare Juchy będą prowadzone roboty. W
tym  czasie odcinek ten zostanie całkowicie zamknięty.

Dlatego pociągi na trasie Olsztyn-Ełk będą kursowały według zmienionego
rozkładu jazdy. Dodatkowo na odcinku Ełk-Stare Juchy kursować ma
zastępcza  komunikacja autobusowa. Szczegółowe informacje na:
www.pr.pkp.pl.


Hmmm ludzi z pospiesznych też chcą do autobusu upchnąć? Ciekawe...


· 

Pewnie każdy zastanawia się nad tymi pytaniami.Co do rozkładu to żeby
chcieli to mogliby puscić chociaż jeden pociąg wyjeżdżający z Elku do
Białego który tak jak teraz przywozi ludzi do pracy,szkoły czy szpitala.
W nowym rozkładzie nie widzę możliwości załatwienia jakiejś
sprawy.Pierwszy
przyjazd z Ełku pospiechem przed godziną 13 to jakiś cyrk bo ostatni
powrót
mamy o 16.
Ale nasz wspaniały marszałek jak piszą w gazecie wpadł na cudowny
pomysł.Poszedl do PKSu i tam poprosił o przejęcie tej trasy przez
autobusy.Oczywiście PKS nie głupi aż zaciera rączki.
Ludzie mieliby jechać z Białego do Grajewa a tam przesiadać się na autobus
do Ełku.Autobus jedzie godzinę dłużej niż pociąg jadący stówkę.Ludzie
dojeżdżający codziennie do pracy będą musieli teraz poświęcić na to
autobusem 2,5! godziny w jedną strone.
No powiem że będą mieli nie byle jaki problem-w końcu zima idzie i może
zaskoczyć drogowców.Pewnie wtedy podróż deko się wydłuży!!!


A wystarczyłby taki rozkład:

http://dl030.filefactory.com/dl/f/baf1c6/b/9/h/3d82f08afb2b7474/

I myślę, że większość (przynajmniej tych dojeżdżających rano z Grajewa,
Moniek i Knyszyna) byłaby zadowolona, ale znając życie to nie da się...



| Sytuacja "maszynisty nie ma, reszta kursów dziś odwołana" nie ma prawa
| się zdarzyć.

A czy ja ją usprawiedliwiam ? Ja tylko odpowiedzialem koledze, który spytał
mnie o przyczyny takiej sytuacji i odpowiedź była taka, że najzwyczajniej
ich nie znam.


Przyczyna jest prosta- szeroko zakrojona akcja oszczędnościowa na kolei,
doprowadziła do zamknięcia wielu mijanek, punktów utrzymania taboru, czy
chocby miejsc dysponowania druzynami trakcyjnymi. I efekt jest prosty.
Wychodzą durne rozkłady bo nie ma gdzie krzyżować pociagów, wychodzą durne
podsyły (jak chocby ten cudak z Darłowa przez Słupsk- gdyby szopa w Słupsku
była czynna, to przypuszczam że sytuacja tego obiegu byłaby diametralnie inna,
bo w potrzebę puszczania pociągu w srodku nocy z Kołobrzegu do Słupska nie
wierzę. Podobnie jest z szynobusami na Nasielsk-Sierpc), wychodzą też
problemy, że w przypadku defektu maszyny czy autobusu następny trzeba podsyłać
 niemal z drugiego końca województwa, a w obrębie 50 kilometrów często nie ma
nawet manewrówki mogącej sciągnąć ze szlaku zdefektowany pojazd. Podobnie jest
z mechanikami. Jeżeli nagle zachoruje maszynista dajmy na to w Korszach, to
najbliższe rezerwy są niestety w Olsztynie, lub Ełku.



Linia Elk-Olecko-Suwalki pociagi jezdzily do 23 maja tego roku. Wiec
nie przesadzaj.


OK. Wtedy miało być połączenie kolejowym autobusem (był w rozkładzie), ale
okazało się, że "Panie, już dawno nie jeździ". W Ełku kasa zwróciła
pieniądze. Być może pociągi jeździły już tak rzadko, że nie był możliwy
dojazd pociągiem jako takim w jeden dzień.DK



Czolem! Czy pamieta ktos linie kolejowa


Inowroclaw-Kruszwica-Lachmirowice-Goplo-Wronowy-Strzelno-Mogilno?
Zlikwidowali kilka lat temu?

Pamietam, pamietam, i jechalem zima 1995 chyba, to bylo niesamowite, jaka
piekna jest architektura dworcow na tej trasie, jest to moja ulubiona
linia.
Obecna sytuacja jest taka, ze do Kruszwicy codziennie 2-4 pary pociagow
towarowych od strony inowroclawia, w Kruszwicy na wyjazdowych w strone
Strzelna krzyze i nieczynna nastawnia. To sprawdzilem osobiscie. Z drugiej
storny, podobno jezdzi sie Mogilno - Strzelno z towarem, ale nie wiem jak
czesto. Odcinek Kruszwica - Strzelno jest niejezdzony, ale tor lezy, czasem
nawet drezyna sie panowie przejada.

Czy nie mozna by tam puscic autobusu szynowego (jak na trasie


Chojnice-Naklo) i zarabiac na turystach (walory turystyczne sa spore:
Szlak Piastowski, Mysia Wieza, Goplo)???

Musze Cie zmartwic, ale linia chojnice - Naklo jest przewidziana do
wyciecia, a autobusy szynowe z Chojnic maja isc na Hel, zeby nie jezdzili
ciezkimi lokomotywami...

Szczerze powiedziawszy, o takich pomyslach trzeba zapomniec, i wskrzeszenie
linii Elk - Olecko - Suwalki przez jedna pare pociagow w dodatku chodzaca 8
razy do roku jest ewenementem, do ktorego reke przylozyl moj kolega, bedacy
milosnikiem kolei, a pracujacy w rozkladach...


Witam Serdecznie!

Z tej strony Maciej Michałowicz. To mój pierwszy post na forum KMK Olsztyn.

Z rozkładu faktycznie wynika, że pociag z Olszyna do Ełku jedzie jako pospieszny, w odwrotnym kierunku hafas pokazuje osobowy.

Zastanawia inny fakt pociag w kierunku Ełku z Olsztyna do Czerwonki ( bez postojów) ma czas rozkladowy 30 minut. To jakaś kpina. Autobus szynowy zatrzymujacy się na wszystkich stacjach i przystankach osobowych pokonuje ten dystans w 27minut !! Nie mówiąc juz o pospiesznych na elektrykach które jadą 22 minuty. Na jakiego loka jest wytrasowany pociag? Nawet zakladajac, że na polsata to i tak az 8 minut dłużej to dużo.
Po zdjęciach widać, ze sklad jest krótki 5 wagonów. Su46 przy szlakowej 100 i 5 wagonach powinna pokonac ten dystans w czasie zblizonym (lub nieznacznie gorszym) do pospiesznych na Eu07 z pociagami po 7-9 wagonów.

Pozdrawiam[/list]

Ten pociąg w jedna stronę jedzie jako pośpieszny a z powrotem jako osobowy zamiast autobusu szynowego?? Tak wynika z rozkładu jazdy??


Sebastianie, nie do końca zamiast autobusu szynowego, gdyż w okresie 1.05 - 1.10 szynobus relacji Ełk - Olsztyn (ten, który przed 1. maja jeździł w planie aktualnie kursującego Podlasiaka) kursuje godzinę później. Wyjazd z Ełku o godz. 17:22 - pociąg nr 98522.

Zmiana nr 115 do srjp wprowadziła nowy rozkład na linii Ełk - Olecko. Zmieniły się nie tylko godziny odjazdów pociągów. Popołudniowy pociąg nie jest już obsługiwany tańszym w eksploatacji autobusem szynowym. Rozkład ma obowiązywać w okresie lipiec - sierpień.

Poranny pociąg kursuje teraz ok. godzinę wcześniej i przyjeżdża do Ełku o 6:22, czyli dość dogodnie, jeśli ktoś pracuje w Ełku od 7. Ponad godzinę trzeba za to czekać na skomunikowania w kierunku Olsztyna i Białegostoku.

Pociąg popołudniowy wyjeżdża obecnie z Ełku o 15:30, czyli pasuje tym, którzy w Ełku pracują do 15. Znacznie gorzej jest za to z pociągiem z Olecka, który teraz przyjeżdża do Ełku o godzinie 16:40, czyli tuż po odjeździe pociągów w kierunku Białegostoku (16:20) oraz Olsztyna (16:25).

Czy nowy rozkład przyciągnie większą liczbę pasażerów, szczególnie w okresie letnim? Czas pokaże...

Rok temu jeździł pociąg Berlin-Ełk, z Olsztyna przez Mikołajki, ale DB od tego rozkładu zrezygnowała z tego pociągu. Niestety, między Mrągowem a Mikołajkami stan torów jest tak fatalny, że prędkość miejscami jest 20 km/h, dlatego prawie wszystkie pociągi Ełk-Olsztyn jeżdżą przez Korsze.

Czy taki pociąg będzie miał obłożenie...nie wiem. Chyba ludzie, ze względu na czas przejazdu wybierają autobus albo samochód. Sam często jeżdżę na trasie Gdańsk-Ełk-Gdańsk i w wakacje jest dużo ludzie, ale szczególnie w Giżycku wsiada ogromna liczba podróżnych i pewnie dlatego na trasie przez Mikołajki pociąg byłby chybiony.

Jeśli już, to lepiej, aby taki pociąg jeździł w sezonie wakacyjnym przez Korsze i Giżycko do Ełku.

Cytat: Czy jednak w PR da się?
Przypomniał mi się niedasizm, który kilka razy był wyśmiewany na forum, więc pewnie z wydłużeniem pociągu będzie duży problem, czyli "nie da się".

Cześć!

Wedłu najświeższych informacji, jakie otrzymałem na drodze SMS-owej, wraz z wejściem w życie nowego rozkładu jazdy, z prawdopodobieństwem 99% powrócą planowe pociągi osobowe na linię kolejową Ełk - Olecko. Połączenia będą obsługiwane najprawdopodobniej autobusem szynowym SA106, pewnie jako przedłużka frachtów via Mrągowo, Mikołajki, Orzysz.

W tej chwili nie wiem, jak wygląda sprawa z odcinkiem Olecko - Suwałki.

Poza tym:

pospieszne zostają na razie w "regionalce",
"Podlasiak" tylko w sezonie, w miejsce "Pogorii", która ma rzekomo kursować w innych godzinach,
"Rybak", "Mazury" i "Mamry" bez większych zmian;

Proszę o weryfikowanie na bieżąco powyższych wiadomości. Wszak do wejścia nowej "cegły" czasu ubywa, a ciekawość rośnie.

Pozdrawiam z Gdańska, gdzie wreszcie doczekałem się Internetu!

Po grudniowej zmianie rozkładu jazdy i podzieleniu pociągów Toruń - Olsztyn na Toruń - Iława i Iława - Olsztyn oraz Bydgoszcz - Olsztyn na Bydgoszcz - Iława i Iława - Olsztyn przyszedł czas na kolejne zmiany.
Od 1 lutego pojedzie 'nowy' pociąg Korsze (5:57) - Ełk (7:36), który został zlikwidowany jakiś czas temu. Ale w bezpośredniej relacji Olsztyn - Ełk i Ełk - Olsztyn przez Korsze, Kętrzyn, Giżycko będzie jeździł tylko jeden pociąg. Pozostałe będą podzielone na relacje Olsztyn - Korsze i Korsze - Ełk (podobnie jak obecnie pociąg wieczorny), co wiąże się zapewne z obsługą Olsztyn - Korsze przez EZT.

http://www.pr.pkp.pl/img_...l-elk-korsz.pdf
Szkoda jakichkolwiek komentarzy na temat PR.Widać doskonale,że w PR dzierżą władzę ekonomiści.Jakiekolwiek próby zmiany obsługi trakcyjnej na tej linii nie mają sensu.Co z tego,że do Korsz trasę będzie obsługiwał EZT,skoro PR mogą stracić więcej niż zyskać na tym zbędnym kosmetycznym zabiegu?Wiadomo,że nie wszyscy pasażerowie jadą tylko do Korsz.Wielokrotnie widziałem,że pasażerowie jądący w stronę Ełku kupują (większość) bilety do Kętrzyna i Giżycka.Są to na ogół studenci.Za jakiś czas znowu PR powrócą do bezpośredniej relacjii do Ełku.Wiadomo,że pasażer mający możliwość bezpośredniego dojazdu na miejsce wybierze bezpośredni środek lokomocji.W tym wypadku będzie to autobus.Można w tym miejscu zadać może i retoryczne pytanie:Czy PR zasięgnęły opinii pasażerow na tej linii?Wątpię!I wracamy znowu do punktu wyjścia.To nazywa się "betonowe" myślenie.

PKS Łomża
Informacja o kursowaniu autobusów PKS w Łomży Sp. z o. o. w okresie Świąt Wielkanocnych
W dniu 09-04-2009, 10-04-2009, 14-04-2009r nie kursują autobusy oznaczone na rozkładzie literą ‼S”.

W dniu 12-04-2009r nie kursują żadne autobusy.

W dniu 13-04-2009r będą kursowały następujące autobusy:
Łomża – Augustów 14:10 powrót 18:00
Łomża – Wizna – Białystok 8:00, 14:30, 16:00 powrót 15:20, 17:10, 19:20
Łomża – Pisz – Ełk 9:30
Ełk – Radziłów – Łomża 14:15
Łomża – Warszawa 7:15, 9:15, 13:15, 15:15, 16:45
Warszawa – Łomża 13:45, 15:45, 18:00, 19:00, 20:30
Kolno – Łomża – Białystok 13:40 z Łomży o godz. 14:30
Białystok – Łomża – Kolno 17:10
Grajewo – Łomża – Warszawa 5:40 z Łomży 7:15
Warszawa – Łomża – Grajewo 13:45 z Łomży 16:30

W dniu 14-04-2009, 15-04-2009 r. dodatkowo będzie kursował autobus:
Łomża – Olsztyn 15:30 powrót 19:20

Wracając do tematu połączenia Grajewo-Olsztyn to wg mnie,najlepszy wariant byłby przez Ełk.Połączenia kolejowe są,ale jak powszechnie wiadomo,pomiędzy Urzędami Marszałkowskimi a PKP co i raz "iskrzy" o pieniądze.Pomimo tego że przez Ełk jest 30 km dalej,jednak na trasie z Pisza do Olsztyna trochę połączeń autobusowych jest.
Przygotowałem taki przykładowy rozkład.Wg mnie wystarczyłoby aby autobus kursował w piątki i niedziele.
12:30 0 Grajewo 20:46
13:01 26 Ełk 20:15
13:10 26 Ełk 20:10
13:50 58 Orzysz 19:30
14:31 89 Mikołajki 18:49
15:00 114 Mrągowo 18:20
15:05 114 Mrągowo 18:15
15:35 141 Biskupiec 17:45
16:20 180 Olsztyn 17:00
Zaś na stronie PKS Suwałki pojawiło się info o kursie Suwałki-Kraków.

Jako założyciel tematu apeluję o nie odbieganie od tematu

Wczoraj podwoziłem do Ełku kobietę z rocznym dzieckiem. Owa autostopowiczka nie widziała nawet kiedy będzie jechał autobus. Wszystko to przez zerwany rozład PKSu z przystanku oraz brak rozkładu "przewoźników - złodzieji" (jak to nazwali niektórzy z Was tych ludzi).
Brak własnych przystanków, a w nich tablic z rozkładem, ale za to z kontrowersyjnymi godzinami przejazdów. Tak wygląda rzeczywistość nie tylko na trasie Ełk - Biała Piska, ale w całej Polsce.

Jedni nazwą to złodziejstwem inni urokami kapitalazmu,faktem jest, że ta sytuacja jest chora.

Jako założyciel tematu apeluję o nie odbieganie od tematu

Wczoraj podwoziłem do Ełku kobietę z rocznym dzieckiem. Owa autostopowiczka nie widziała nawet kiedy będzie jechał autobus. Wszystko to przez zerwany rozład PKSu z przystanku oraz brak rozkładu "przewoźników - złodzieji" (jak to nazwali niektórzy z Was tych ludzi).
Brak własnych przystanków, a w nich tablic z rozkładem, ale za to z kontrowersyjnymi godzinami przejazdów. Tak wygląda rzeczywistość nie tylko na trasie Ełk - Biała Piska, ale w całej Polsce..


Nie w całej POlsce. W woj. lubelskim bardzo wielu busiarzy wiesza rozkłady w oknie pobliskiego sklepu. Tam już tak łatwo go nie zerwą. Tak jest np. w Kocku, Serokomli, Józefowie nad Wisłą itp. I te rozkłady wiszą latami.

Hej!

Małe ogłoszonko:

Jutro, a więc we czwartek 17 lutego roku 2005, o godzinie 14:45 odjedzie ze stacji Ełk inauguracyjny pociąg do Olecka. Ruch pasażerski zawieszono na tej linii kilka lat temu, jednak aktywne zabiegi samorządu doprowadziły wreszcie do jej reaktywacji (obiecywano to od kilku lat).

Szynobusem będzie jechał między innymi Marszałek Andrzej Ryński. W Olecku przewidzany występ Orkiestry Strażackiej, oraz być może inne atrakcje.

Pozdrowienia!

PS: Rozkład jazdy:

Ełk 06:05
Olecko 06:35

Olecko 06:50
Ełk 07:20

Ełk 14:45
Olecko 15:15

Olecko 15:30
Ełk 16:00

Wszystkie kursy obsługuje autobus szynowy SA106.

]Hej! [/b]

Małe ogłoszonko:

Jutro, a więc we czwartek 17 lutego roku 2005, o godzinie 14:45 odjedzie ze stacji Ełk inauguracyjny pociąg do Olecka. Ruch pasażerski zawieszono na tej linii kilka lat temu, jednak aktywne zabiegi samorządu doprowadziły wreszcie do jej reaktywacji (obiecywano to od kilku lat).

Szynobusem będzie jechał między innymi Marszałek Andrzej Ryński. W Olecku przewidzany występ Orkiestry Strażackiej, oraz być może inne atrakcje.

Pozdrowienia!

PS: Rozkład jazdy:

Ełk 06:05
Olecko 06:35

Olecko 06:50
Ełk 07:20

Ełk 14:45
Olecko 15:15

Olecko 15:30
Ełk 16:00

Wszystkie kursy obsługuje autobus szynowy SA106.

Oj tam, Dochodzeniowy, chyba tak źle nie będzie! Fakt, od nowego rozkładu (wejdzie w życie w grudniu) żegnamy się ze śliczną linią Działdowo - Brodnica, ale za to mamy także jedną reaktywację, a to już jest duże novum. Od kwietnia bowiem pociągi osobowe mają powrócić po kilkuletniej przerwie na szlak z Ełku do Olecka.

Poza tym być może w Olsztynie pojawi się sezonowy pociąg IC relacji Berlin - Poznań - Olsztyn Główny - Orneta - Braniewo - Kaliningrad. Włączając w to jeszcze jeden sezonowy pociąg (luksusowy skład typu Talgo) z Berlina do Sankt Petersburga, kursujący prze Elbląg i Młynary (tzw. Ostbahn), latem do byłej stolicy Prus Wschodnich będzie można dojechać prawdopodobnie aż trzema pociągami!

Poza tym zmiany będą niewielkie. W grudniu pojawi się drugi autobus szynowy SA106, potem następne dwa.

Pozdrawiam!

PS: Borys, Twoja strona o autobusach MPK jest śliczna i także bardzo potrzebna! Trzymaj tak dalej!

| 1) Kasy biletowe:
| Zwykle ich oczywiscie nie ma, ale jesli juz sa, czynne bywaja bardzo
| dziwnie. Np. w Barczewie od 6 do 21, ale tylko 30 min. przed odjazdem
| pociagu. O tych 30 minutach widzialem zreszta w kilku innych miejscach
tez.
| Ki diabel?
Praktycznie wszystkie kasy w PZ Olsztyn są oddane w ajencję. Ajent ma
prowizję
za sprzedaż, a nie za siedzenie. Ten z Barczewa to emeryt kolejowy, który
mieszka w budynku dworca. Po co będzie tam warował cały dzień, skoro tych
kilkanaście osób załatwi na 5 minut przed odjazdem? Poza tym z Barczewa
do Olsztyna poza kolejarzami nikt nie jeździ pociągiem - kursują autobusy
komunikacji miejskiej, PKS i masa prywaciarzy (taniej i szybciej).


Toz ja nie jechalem do Olsztyna, tylko do Parlezy, Korsz(y?), Bartoszyc i
Gorowa (wirtualnie). Nie ma kilkunastu osob. Wiecej jak dwoch (poza mna i
moja kompania) nie widzialem jedenorazowo. Ale mnie sie obsluguje dlugo :-))

| 2) Wycieczka kolejowo-rowerowa Barczewo - Parleza Wielka:
| W zasadzie bez uwag. O tyle moze, ze pociag z Wroclawia do Elku przez
Korsze
| (odj. z B. 16.11) mial +40 i wstepnie mial byc przed naszym (Elk p.
| Mikolajki), ale potem sie odmienilo, bo mial jednak +55. Ciekawe, czy w
| Olsztynie chetni zdazyli sie przesiasc, bo w Czerwonce nie czekalismy
na.

Szkoda, że taki wytrawny MK nie obserwuje przesiadek (w dodatku przy tym
samym
peronie w Olsztynie).


Jak mialem obserwowac przesiadke w Olsztynie patrzac z Barczewa? Przeceniasz
mnie i moj sokoli wzrok...

| 3) Wycieczka kolejowo-rowerowa Barczewo - Korsze - Bartoszyce -
Braniewo -
| Bogaczewo - Olsztyn - Barczewo:
[ciach]
| W
| Braniewie kasa oczywiscie 30 minut przed. Na boczku dwie bonanzy i
jedynka
| jako "Przemytnik" do Gdyni. Na scianie rozklad plakatowy Elblaga, na
ktorym
| rzeczony figuruje jako bezposredni z i do Krolewca. Jak to wiec w koncu
| jest? Trzeba w tem Braniewiu przechodzic czy nie? Moglem to niby
naocznie
| stwierdzic, ale pojechalem wczesniejszym pociagiem przez Bogaczewo, aby
| "domknac" zaliczenie 505 i V okregu komunikacyjnego ;-)

Oczywiście, że jest przesiadka. A gwoli ścisłości tegoroczne plakaty st.
Elbląg
mają relację do/z Braniewa (zgodnie z rzeczywistością) - o żadnym
Kaliningradzie nie ma tam mowy. No, chyba że wiszą w Braniewie
ubiegłoroczne
plakaty... :-)))


No nie wiem... Pod tym katem akurat im sie nie przygladalem...



http://miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,48726,2786394.html

Chcesz w góry, nad morze albo do stolicy? Możesz pojechać pociągiem lub
autobusem. Mamy coraz większy wybór - PKS-y uruchamiają więcej połączeń
nocnych

- Właśnie uruchamiamy połączenie do Koszalina przez Darłowo i Dąbki, po
wakacjach ruszą nocne autobusy na południe kraju - mówi Dariusz Zdziałko,
specjalista ds. marketingu PKS Olsztyn. - Pasażer dotrze komfortowo na
miejsce rankiem.

Taka jest reakcja PKS-u na brak podobnych połączeń w ofercie PKP. Są już
autobusy do Krakowa przez Radom, Kielce oraz do Katowic przez Częstochowę i
piątkowe połączenie do Wilna i Lwowa. PKS Olsztyn obsługuje także połączenie
do Suwałk przez Mrągowo, Ryn i Giżycko.

Od 26 czerwca ruszy linia z Białegostoku do Kołobrzegu.

Można skorzystać także z letnich linii obsługiwanych przez inne PKS-y, m.in.
Ostrołęka - Gdynia, Gdańsk - Łomża, a także nocna trasa Mrągowo - Kielce,
dająca także możliwość ostatniego (o godz. 22.30) wyjazdu z Olsztyna do
Warszawy. - Olsztyn jest na razie bardzo ubogim miastem, jeśli chodzi o
połączenia dalekobieżne, ale chcemy to zmienić i silnie konkurować z PKP -
mówi Dariusz Zdziałko.

Na PKP śpią spokojnie. - W sezonie oferujemy dużo połączeń i nie sadzę, żeby
był sens tworzyć kolejne - mówi Wojciech Bukowski, rzecznik Przewozów
Regionalnych w Olsztynie.

Czy nie ma obaw, że nocne autobusy mogą odebrać kolejom pasażerów? - Nie stać
nas na tworzenie połączeń, którymi będzie jeździło 20 osób - mówi.

W letnim rozkładzie znajdują się pociągi: Olsztyn - Zakopane, Olsztyn -
Kielce, Poznań - Mikołajki, Szczecin - Białystok, a także połączenie Ełku z
Warszawą Zachodnią przez Białystok.



witam,
bylem w srode w Elku: pogoda super, kilka spostrzezen:

podobno w lipcu ma byc rozpalona elcka Ol49-3 i prowadzic przez miesiac
pociagi z Ketrzyna do Wegorzewa. Ciekawe czy to prawda.

ok. 14.30 upolowalem wjezdzajaca od strony Olecka ST44-957 z towarem zdaje
sie z Suwalk, co przeszlo moje najsmielsze oczekiwania, gdyz bylem
przekonany, ze bedzie to SM42. Oczywiscie od razu fota.

Elk waski - z tego co widzialem to na chodzie tylko jakis wagon motorowy, a
i rozklad ubogi: odjazdy o 4 i 16. Nie zalapalem sie bo mialem pociag do
Olsztyna przez Mikolajki. Stacyjka zadbana, odmalowany tabor (wagony).
Pierwszy raz mialem okazje zobaczyc platformy na wagony normalnotorowe.

Na terenie lokomotywowni stoi sporo zlomu - najciekawszy wydal mi sie
parowoz Ok1-266; poza tym Ty2, Ol49, Clayton - ten ostatni nawet niezle sie
trzyma. Jeszcze kolo dyzurnego ruchu stoi jedna dwojka jako pomnik, ale
mnie jakos bardziej jaraja te parowozy o ktore nikt nie zadbal - zniszczone
i zardzewiale...

Linia Elk-Czerwonka - krajobrazowo piekna, a i kolejowo tez - przez wieksza
czesc trasy pociag kula sie 40 na godzine, ostre luki, wagon sie rytmicznie
kolysze od lewej do prawej, na stacyjkach semafory ksztaltowe - sielanka.
Luda generalnie nie za duzo, raczej na autobus szynowy, a nie na SU46 +
cztery wagony, z czego 3 pulmany i jedna bonanza. Myslalem, ze bedzie
wiecej klienteli, w koncu to dlugi weekend.
W Biskupcu patrzylem na wjazd od strony Szczytna, tor jakby z rzadka
jezdzony, z tym ze teraz wjazdu chyba nie ma bo przed stacja robia wiadukt
i tor jest tam zupelnie rozpruty.

W Str. Juchach zas (przyjechalem do Elku od strony Gizycka) udalo mi sie
takie ujecie z okna pociagu: z prawej pomnik Ol49-29, po lewej fragment
wagonu i polsat ruszajacy (dym), przede mną otwarty semafor...

pozdr
Tomek Mos, Gdynia

PS. W domu jestem tylko chwilowo. Dzis 5.36 znow odjazd ;) wracam w
niedziele, a niektorym mowie byc moze do zobaczenia.



- na ktorych liniach PKP jest najmocnejszy transport towarowy przez
lokomotywy spalinowe?


LHS (szerokotorowa Slawkow Pld - Hrubieszow), Wegliniec - Horka,
Terespol POmorski - Zaklady Frantschach, Warszawa Okecie - Konstancin
Jeziorna, Elk - Suwalki - Trakiszki, Suwalki - Sokolka, Korsze - Elk...
Pewnie duzo duzo wiecej...

- na ktorych liniach sa pociagi (towarowe albo rowniez osobowe?) prowadzone
przez "gagariny" ST44? Jake sa aktualne czasi wyjazdu takich pociagow? (Czy
jeszcze wazne godziny kursowania z strony
http://www.kolej.pl/~remik/trasy.html dla RJP 2002/03?)


Trasy i obslugiwane pociagi sa podobne. Jednak czasy podane na tej
stronie moga nieco odbiegac od rzeczywistosci na ten rok.

- dtto przez "rumuny" ST43 i lok. serii SU46?


SU45 i SU46:
Korsze - Skandawa
Korsze - Elk
Wegliniec - Horka

ST43:
Tutaj pozwole, zeby inni zabrali glos. Ja wiem tylko o:
Kwidzyn - Prabuty
Malbork - Kwidzyn
Elblag - Braniewo
Terespol Pomorski - Zaklady Frantschach
Torun - Sierpc - Plock

No i cale poludnie Polski ;-)

- czy jeszcze czynne chojnickie SN61?


Nie.

(W czeskim elektronicznem rozkladu sa
pociagi na liniach Chojnice-Koscierzyna i Czersk-Koscierzyna przeznaczony
jak "autobusy szynowe"?)


Sa to autobusy SA101 i SA102 produkcji poznanskiego ZNTK.

- na ktorych odcinkach pociagi prowadzony przez seriu SN81? :-)


Kiedys Czeremcha - Hajnowka - Cisowka, teraz bodajze Lublin - Stalowa
Wola ROzwadow. Prosze jednak o potwierdzenie i ewentualne poprawienie.

- jake inne spalino-ciekawostki mozno polecic na terenie Polski?


Byc moze w letnim okresie ST44 znow przejma ruch pasazerski (dzieje sie
to dlatego, gdyz wiekszosc SU45 i SU46 kierowana jest w tym okresie do
napraw rewizyjnych, poniewaz nie ma koniecznosci ogrzewania skladow
pasazerskich). Tradycyjnie pewnie Tczew - Chojnice i sporadycznie w
okolicach Suwalk (Suwalki - SOkolka/Trakiszki) i Lublina (Lublin -
Stalowa WOla Rozwadow)

... i "zapytanie elektryczne": czy juz vszytkie "czechy" EP05 skreslone?


EP05-16 i 23 wciaz sa na stanie PKP, lecz ich stan jest tragiczny.

Pozdrawiam!

Remik


Olsztyn: Zmiany w rozkładzie jazdy PKP

W środę Zarząd Województwa zdecydował o zwiększeniu dotacji na dofinansowanie regionalnych i międzywojewódzkich kolejowych przewozów pasażerskich dla spółki PKP Przewozy Regionalne. Kwota zwiększy się o ponad 7,6 mln zł do poziomu ponad 34 mln zł.

- Z wielkim niepokojem patrzymy na skalę potrzeb spółki PKP Przewozy Regionalne – mówi Grzegorz Nowaczyk, Członek Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego. - W ubiegłym roku spółka dostała 24 mln, czyli o 10 mln mniej, niż wymaga w tym roku, a wykonała dla nas tę samą pracę, pociągi przejechały tyle samo milionów kilometrów. To wzrost kosztów o ponad 40 proc. Mimo naszego dofinansowania zmiany są nieuchronne. Likwidujemy 8 pociągów, wprowadzamy 6 nowych połączeń.

Jakie zmiany

Jeszcze przez wakacje będzie kursował pociąg na trasie Mrągowo–Mikołajki–Orzysz–Ełk. Ten kurs zostanie zlikwidowany 1 września ze względu na małą ilość podróżnych (20-30 osób) i niską dopuszczalną prędkość (do 20 km/h).

Od 1 lipca zostaną zawieszone następujące kursy:
Iława (21.20)–Olsztyn (22.23)
Działdowo (18.31)–Iława (19.33)
Iława (20.22)–Działdowo (21.23)
Korsze (10)–Ełk (12.05 – linia niezelektryfikowana, na tej trasie jeździ lokomotywa spalinowa).

Jednocześnie PKP Przewozy Regionalne uruchomiły 1 czerwca 3 pary pociągów na trasie Poznań–Toruń–Iława–Ostróda–Olsztyn. Są to pociągi przyspieszone, ale w cenie osobowych.

Jakie inwestycje

8 czerwca rozpoczął się I etap trzyletniego remontu linii kolejowej na trasie Olsztyn–Braniewo oraz III etapu remontu na trasie Szczytno–Pisz. Na mocy porozumienia z samorządami lokalnymi one delegują osoby bezrobotne do pracy, natomiast sprzęt, materiały i dozór techniczny zapewnia spółka PKP PLK.

Sytuację mają też poprawić kolejne trzy dwuczłonowe autobusy szynowe. Pięć szynobusów już jeździ po torach Warmii i Mazur, szósty zacznie jeździć 1 grudnia 2009 roku, siódmy – 1 lutego 2010, a ósmy – 1 marca 2010. Nowe szynobusy będą jeździć na trasach Olsztyn–Elbląg, Olsztyn–Korsze–Ełk, Olsztyn–Szczytno–Pisz–Olsztyn.

Źródło: Urząd Marszałkowski Olsztyn

http://miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35250,5221037.html

[Białystok] Autobusowe przekleństwo po Bożym Ciele

W najbliższy piątek, po Bożym Ciele, białostockie autobusy miejskie będą kursowały zgodnie z rozkładem sobotnim. - To skandal. Kolejny raz magistrat nie wziął pod uwagę tego, że dla wielu to normalny dzień pracy - skarży się Wojciech Kraszewski. - Nie zdążę do pracy i nie wiem, jak wytłumaczę to moim przełożonym.

Nasz czytelnik pracuje w Ełku. Pociąg, którym dojeżdża do pracy, z białostockiego dworca PKP odjeżdża o godz. 5.30. Tyle że pierwszy autobus z osiedla Piasta, na którym mieszka czytelnik, w piątek odjedzie o godz. 5.08.

- Nie mam szans, żeby zdążyć. Nie rozumiem, dlaczego taka sytuacja powtarza się nagminnie co roku. Pan prezydent ma wolne, a zwyczajni ludzie będą się denerwować, stojąc na przystankach - poskarżył się "Gazecie" mężczyzna.

Najpierw jednak sam postanowił interweniować w magistracie.

- Pani, która przyjmowała podanie ze skargą, powiedziała, że nikt nie będzie dla jednej osoby zmieniał rozkładu jazdy - oburza się Kraszewski.

Kilka lat temu urzędnicy wzięli sobie do serca prośby mieszkańców i wycofali się z pomysłu, by autobusy po Bożym Ciele jeździły tak jak w sobotę. W tym roku są nieugięci.

- O tym, że będzie zmiana rozkładu jazdy w długi weekend, informujemy od dawna. Ogłoszenia są na przystankach i w autobusach. Każdy ma naprawdę wiele czasu, aby przygotować się do podróżowania komunikacją miejska tego dnia. W tej chwili jest już za późno na jakiekolwiek zmiany - wyjaśnia Urszula Sienkiewicz, rzeczniczka białostockiego magistratu, i po szczegóły odsyła do departamentu dróg i transportu.

- A dlaczego autobusy mają jeździć tego dnia normalnie? - dziwił się naszym pytaniom Bogusław Prokop, wicedyrektor departamentu dróg i transportu urzędu miejskiego. - Przecież nikt w piątek pracować normalnie nie będzie, dzieci i młodzież do szkoły nie pójdą.

Prokop poprosił o przysłanie pytań w tej sprawie e-mailem. Zapewnił, że szczegółowo przedstawi racje magistratu i udowodni, że w piątek nie ma potrzeby zwiększenia ilości autobusów. Po kilku godzinach się poddał: - To zbyt obszerne zagadnienie. Nie jestem w stanie dziś odpowiedzieć, dlaczego autobusy w piątek będą jeździć zgodnie z sobotnim rozkładem jazdy. Odsyłam do rzeczniczki prezydenta.

Hej!

Mam pomysł.

Pobawmy się w pisanie rozkładu marzeń dla linii Kętrzyn - Węgorzewo. Potem możemy pomyśleć o innych. Oto moja propozycja, tworzona z uwzględnieniem danych zawartych w nowej "cegle"...

Para 1:

Kętrzyn (5:20) - Węgorzewo (6:20), kursuje w dni robocze
Węgorzewo (6:30) - Kętrzyn (7:30), kursuje w dni robocze

Cel: zaspokojnienie potrzeb przewozowych lokalnej społeczności. Dowóz do szkół, pracy. Niestety bez sensownych skomunikowań w Kętrzynie. Raczej nie da rady...

Para 2:

Idealny pociąg "na zakupy" i "do urzędu". W sezonie doskonała przesiadka dla jadących z południa Polski "Pogorią".

Kętrzyn (8:20) - Węgorzewo (9:20)
Węgorzewo (9:30) - Kętrzyn (10:30)

Po przyjeździe do Kętrzyna skomunikowanie z krzyżowanymi tam akurat pociągami Ełk - Wrocław oraz Olsztyn - Ełk.

Para 3:

Kętrzyn (12:30) - Węgorzewo (13:30), łącznik "Biebrzy", sezon
Węgorzewo (13:50) - Kętrzyn (14:50), łącznik "Biebrzy", sezon

Tu komentarz chyba zbyteczny. Cel oczywisty.

Para 4:

Przede wszystkim dla lokalnej społeczności (powroty, powroty...), ale w sezonie także dla turystów. Wszak w promieniu godziny na stacji pojawiają się pociągi w kierunku Ełku i Olsztyna.

Kętrzyn (15:20) - Węgorzewo (16:20)
Węgorzewo (16:30) - Kętrzyn (17:30)

A za 10 miutek krzyżowanko "Mamerek" i osobowego do Olka.

Para 5:

8 minutek temu odjechał "Rybak" na Ełk. A zatem i Węgorzewo może ruszać...

Kętrzyn (20:20) - Węgorzewo (21:20)
Węgorzewo (21:30) - Kętrzyn (22:30)

I zaraz pociąg do Olsztyna...

Uwaga:

Pociągi osobowe, obsługiwane autobusem szynowym, kursują przy stałych końcówkach minutowych. Do "taktu" jeszcze tu daleko, ale zawsze dobry początek...

Pozdrawiam!

PS: Jak wygram w "Totka", od razu kupuję szynobus i do roboty!!!

Za pozno zapoznalem Wasz problem,bo rano wrocilem z Frankfurtu przez Kostrzyn,Szczecin,W-we.
Powiem tylko tyle ze MARLEN ma racje!!! (to wspaniala, zyczliwa osobka) i w takiej sytuacji gdyby dalo sie Wam kupic bilet za 19 E,- to bylaby super sprawa.

Np. Jadac naszym pociagiem ( z przesiadkami w Poznaniu,Zbaszynku,Rzepinie) w dni powszednie do Frankfurtu wjedzie sie 9:17,chyba ze z Rzepina podjechalybyscie autobusem do Slubic (najbl. 6:30,potem chyba 7:05) tam przejsc przez most i pieszo albo za 1 E,- podjechac do dworca kazdym autobusem jadacym w lewo od przejscia graniczn. lub tramwajem nr.1 (3 przystanki) to moze bylybyscie troche wczesniej.
Z rozkladu widze pociagi o 7;52, 8;33, ,8;52,9;33. Tu za 5 -7 E,- (zalezy ile jest osob) mozna dolaczyc sie do grupy) i dojechac do Ostbhf.
Z Kostrzyna jest lepiej,bo odkupisz bilet tygodniowy ,masz go w reku i jezdzisz po Berlinie do umowionej
godziny.Natomiast przy grupowym - nie.masz biletu,bo ma go tylko jedna osoba i jej sie trzeba trzymac.
Do Kostrzyna tez jest polaczenie - moze byc z Rzepina ok. 7:40 lub 7:50 tj.osobowy z Ziel. Gory
,w Kostrzynie 8:29 i o 9:02 do Lichtenberga i o 10:30 na Licht - gu.
Mozna tez dosiasc sie w W-wie do poc. Lublin - Swinoujscie albo jest tez poc. Lublin - Kostrzyn i zajezdza sie cos po 7-j. Ale to jest WLOCZEGOSTWO i Wam bym nie polecall.
Z powrotem mozecie Z Lichtenberga wyjechac o 15:34 do Kostrzyna (z biletem nie ma problemu-pytajcie na peronie no i zobaczcie te bilety !!) + 1,5 godz. jazdy i 0 17:32 odjezdza z dolu osobowy do Szczecina w Szcz, jest 19:33 i o 22:50 pospieszny do Terespola i Elku (nalezy wsisc w swoje wagony ,bo w W-wie sklad ten rozlaczja. Tyle co moge predko podpowiedziec. W kierunku do Berlina ja posluchalbym sie MARLEN, bo duzo jezdze po nocach i to byloby dla Was najmniej meczace i bezpieczne.
Powodzenia.

A teraz odnośnie nowego rozkładu 21.
Jakie zmiany widać na pierwszy rzut oka?
Jest pozytyw - wyrównano przerwy między kursami w godzinach międzyszczytowych osiągając częstotliwość ok. 30 minut.
Potem zaczyna się popołudnowa zawierucha.I takie coś: 13:10 i 13:17...
Pozytyw tez jest taki, że nie ma przerw ponadgodzinnych. Jednak ciekaw jestem jak wyszło w czasie badań - czy częstotliwość rzędu 60 minut jest wystarczająca dla takiej linii? Łączy całe Jaroty z real,- i tesco i w godzinach kiedy ruch w supermarketach się zwiększa to zmniejsza częstotliwość do 60 minut.
No i brak ostatniego autobusu z dworca na Jaroty. W MPK coraz częściej wychodzi się chyba z założenia, że o 22 wszyscy obywatele mają być juz w domu. Powrót z centrum do domu na Jaroty po godzinie 23 to niesamowita frajda. Z Dworca też jest to zabawne:
2:22:15
21:22:24
26: 22:31
31:22:30
42:22:09
100:22:40, 23:35
Dodajmy do tego, że pociąg ze Szczecina przyjeżdża o 22:38, z Warszawy o 22:57 z Ełku o 23 i mamy mafię taksówkarską zagnieżdżoną w MPK

A teraz, żeby pokazać, że kosmetyczne zmiany niewiele zmieniają można pokazać godziny odjazdów z przystanku przy realu wszystkich linii tam jeżdżących. Tylko po co? Porównajcie sami.

Na koniec jeszcze jedna sprawa. Termin wprowadzenia rozkładu. Ponownie zastosowano pierwszy dzień miesiąca jako datę startu rozkłdaów. Ponownie jest to środek tygodni. Ponownie w poniedziałek nie będzie już w internecie obowiązujących tego dnia rozkładów? Dlaczego nie można wprowadzić zmian od poniedziałku? Dlaczego nie można jednocześnie zamieścić w internecie rozkładów obowiazujących teraz i ich zmian?

pozdr
bz

Na kursie Ełk-Warszawa obsługiwanym przez PKS Suwałki (odjazd 5.20) znajduje się błąd w internetowej tablicy Ostrowi Mazowieckiej.Otóż tamtejszy rozkład informuje że autobus kursuje z Olecka.

[pr][cyt]Nowy kolejowy rozkład jazdy
now 26-11-2004 , ostatnia aktualizacja 26-11-2004 19:57
Serwis:Gazeta.pl
Link:http://miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35241,2415364.html

Już wiadomo, jak będą kursować pociągi na Podlasiu w przyszłym roku. Nie
dojedziemy bez przesiadki do Siedlec ani ekspresem do Krakowa. Dojdą za to
dwa nowe połączenia pospieszne do Warszawy. Wszystkich pociągów w naszym
województwie będzie o dwa więcej niż dotychczas.
Przypomnijmy, że bieżący rok przywitaliśmy 105 pociągami regionalnymi, ale
oferta przejazdowa PKP sukcesywnie się kurczyła. Najpierw w kwietniu pod nóż
poszły cztery połączenia Siemianówka - Hajnówka, gdzie w zastępstwie
wprowadzono autobusy (ostatecznie zlikwidowane na początku października).

Sześć następnych pociągów osobowych zniknęło we wrześniu (Białystok -
Małkinia, Białystok - Ełk, Sokółka - Kuźnica). W listopadzie po podlaskich
torach jeździło już 95 pociągów.

W nowym rozkładzie jazdy będzie ich o dwa więcej. To rezultat
wielomiesięcznych negocjacji PKP z Urzędem Marszałkowskim, który jako
organizator przewozów kolejowych w naszym województwie ma prawo ingerować w
plany proponowane przez kolejarzy.

- W dni, kiedy występuje faktycznie zapotrzebowanie na dużą liczbę pociągów,
połączeń będzie więcej - powiedziała Halina Kurzyna, dyrektor Podlaskiego
Zakładu Przewozów Regionalnych na wczorajszej konferencji prasowej.
Poinformowała też, że firma, którą kieruje, zamknie rok deficytem w wysokości
27 milionów złotych. Dziurę w budżecie w części pokryje Urząd Marszałkowski.
Samorządowcy przekażą PKP 11 milionów złotych.

Według zapowiedzi Podlaskiego Zakładu Przewozów Regionalnych projekt
przyszłorocznego budżetu także przewiduje, że pieniędzy zabraknie. Deficyt
wyniesie prawdopodobnie 18 milionów złotych.

- Niestety, koleje regionalne nigdzie na świecie dochodu nie przynoszą,
prawie wszędzie straty. Nie inaczej musi być u nas - skwitowała to Kurzyna.

Ważniejsze zmiany w rozkładzie jazdy:

Pociągi zmierzające w tamtym kierunku dojadą tylko do i z Czeremchy, ale
dotychczasowe składy Białystok - Czeremcha zlikwidowano.

- Skurczy się szlak pociągu kursującego na trasie Hajnówka - Warszawa
Zachodnia - Hajnówka. Od 12 grudnia połączenie będzie odbywać się na odcinku
Czeremcha - Siedlce.

- Jeden ze składów, które do tej pory jeździły do Ełku, dojedzie tylko do

- Będą dodatkowe pociągi do Łap w godzinach, gdy podróżnych jest najwięcej.

- Pojawią się też dwa dodatkowe połączenia pospieszne do Warszawy.

- Zniknie jednak ekspres Mickiewicz do Krakowa. W jego miejsce przewidziano
pociąg osobowy dojeżdżający do stacji Warszawa Wileńska.

- Zmieni się trasa Wigier, które zamiast do Bielska-Białej dojadą do Krakowa
przez Kielce.

- Skrócono relację Pogoni (od grudnia Suwałki - Warszawa - Suwałki zamiast do
Łodzi).

- Pojawi się nowa Narew, kursująca z Białegostoku do Bielska-Białej i z

Nowy rozkład jazdy wchodzi w życie 12 grudnia.


1) Kasy biletowe:
Zwykle ich oczywiscie nie ma, ale jesli juz sa, czynne bywaja bardzo
dziwnie. Np. w Barczewie od 6 do 21, ale tylko 30 min. przed odjazdem
pociagu. O tych 30 minutach widzialem zreszta w kilku innych miejscach tez.
Ki diabel?


Praktycznie wszystkie kasy w PZ Olsztyn są oddane w ajencję. Ajent ma prowizję
za sprzedaż, a nie za siedzenie. Ten z Barczewa to emeryt kolejowy, który
mieszka w budynku dworca. Po co będzie tam warował cały dzień, skoro tych
kilkanaście osób załatwi na 5 minut przed odjazdem? Poza tym z Barczewa
do Olsztyna poza kolejarzami nikt nie jeździ pociągiem - kursują autobusy
komunikacji miejskiej, PKS i masa prywaciarzy (taniej i szybciej).

2) Wycieczka kolejowo-rowerowa Barczewo - Parleza Wielka:
W zasadzie bez uwag. O tyle moze, ze pociag z Wroclawia do Elku przez Korsze
(odj. z B. 16.11) mial +40 i wstepnie mial byc przed naszym (Elk p.
Mikolajki), ale potem sie odmienilo, bo mial jednak +55. Ciekawe, czy w
Olsztynie chetni zdazyli sie przesiasc, bo w Czerwonce nie czekalismy na.


Szkoda, że taki wytrawny MK nie obserwuje przesiadek (w dodatku przy tym samym
peronie w Olsztynie).

3) Wycieczka kolejowo-rowerowa Barczewo - Korsze - Bartoszyce - Braniewo -
Bogaczewo - Olsztyn - Barczewo:
[ciach]
W
Braniewie kasa oczywiscie 30 minut przed. Na boczku dwie bonanzy i jedynka
jako "Przemytnik" do Gdyni. Na scianie rozklad plakatowy Elblaga, na ktorym
rzeczony figuruje jako bezposredni z i do Krolewca. Jak to wiec w koncu
jest? Trzeba w tem Braniewiu przechodzic czy nie? Moglem to niby naocznie
stwierdzic, ale pojechalem wczesniejszym pociagiem przez Bogaczewo, aby
"domknac" zaliczenie 505 i V okregu komunikacyjnego ;-)


Oczywiście, że jest przesiadka. A gwoli ścisłości tegoroczne plakaty st. Elbląg
mają relację do/z Braniewa (zgodnie z rzeczywistością) - o żadnym
Kaliningradzie nie ma tam mowy. No, chyba że wiszą w Braniewie ubiegłoroczne
plakaty... :-)))

W Bogaczewie budynek
stacyjny tak na oko zamkniety na glucho, ale pociagi sa zapowiadane. I to
jak! "Ding dong! [Slowo znieksztalcone; zapewne "Kawa"] jeszcze ciepla!"
(cyt. z pamieci) - tak zapowiedziano przelot Biebrzy w strone Elblaga.


Zapowiada dyżurny ruchu z infrastruktury i jego zakład przysyła za tą chałę co
miesiąc rachunek zakładowi pasażerskiemu :-)

4) Wycieczka dziecieco-kolejowa Barczewo - Elk (p. Mikolajki) - Barczewo (p.
Korsze)
[ciach]
Pojechalismy
kombinacja z ta blazenska przesiadka w przod w Czerwonce. Wymyslone jest to
tak sobie inteligentnie, ale slady pracy umyslowej widziec sie daja przy
ukladaniu rozkladu. Na tym niestety sukcesy sie koncza, bo pociagi  w
Czerwonce ustawiane sa przy roznych peronach, co sprawia obiektywne
trudnosci pasazerom przyjezdzajacym w koncowej czesci skladu (zwlaszcza
kuszetka z Krakowa, gdyby kto chcial do Mikolajek; no nie, oni to sie w
Olsztynie moga przesiasc). Tak czy owak, kilku chetnych na przesiadke bylo.


Hmmmm, to nie są "ślady pracy umysłowej" lecz kompromis pomiędzy oczekiwaniami,
a możliwościami. Komunikowanie w Czerwonce przy tym samym peronie jest możliwe,
ale wymaga wysiłku fizycznego od nastawniczego i dyżurnego (tzw. "wajchy").
Przesiadający są, bo z Gdyni do Mikołajek trzeba przesiadać 2x (w Olsztynie i
Czerwonce).

[ciach]

Pzdr.
Aragorn


http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3101763.html

Wystarczyło kilka dni mroźnej pogody i opadów śniegu, a podróżowanie z PKP
stało się udręką. Pociągi się spóźniają, a pasażerowie nawet kilka godzin
czekają na wlekące się składy

W czwartek pasażerowie w Ostródzie czekali na pociąg z Wrocławia do Ełku 2
godziny. Od Nowego Roku pociąg ten spóźnił się już cztery razy. - Ten pociąg
spóźnia się prawie codziennie. To karygodne, myślałem o możliwości odzyskania
kosztów podróży, bo kupiłem bilet na pociąg, a w końcu zamiast PKP pojechałem
autobusem - mówi zdenerwowany Janusz Mieczkowski, pracownik jednostki
wojskowej w Ostródzie, który codziennie dojeżdża do Olsztyna.

Pasażerowie czekający na opóźniony pociąg skarżyli się też, że kolejarze
dopiero w ostatniej chwili przekazali informację o spóźnieniu. Przez dłuższy
czas nie wiedzieli, jak długo będą czekać na przyjazd pociągu i czy mają
szukać innego środka lokomocji.

Nie lepiej jeździ pociąg relacji Wrocław - Olsztyn. W czwartek spóźnił się do
Olsztyna o godzinę. Niektórzy pasażerowie zrezygnowali z podróży pociągiem i
przesiedli się do prywatnych busów.

Kolejarze tłumaczą, że wszystkiemu winne są pogoda i drobne usterki
techniczne. Najczęściej psują się pantografy - metalowe konstrukcje na dachu
lokomotywy, które odbierają prąd z trakcji elektrycznej. Nawet najmniejsza
grudka lodu na linii trakcyjnej powoduje zwarcie, większa przeszkoda łamie
urządzenie.

Ale awaria jednego pociągu powoduje problemy dla podróżujących również innymi
składami. Pociąg z Wrocławia powinien być w Olsztynie o godz. 20.50. W
czwartek na jego przyjazd czekali pasażerowie jadący do Elbląga, Braniewa,
Szczytna i Ełku. Wszystkie połączenia są skomunikowane z pociągiem
wrocławskim. Kilkaset osób czekało na 28 pasażerów, którzy mieli się
przesiąść z pociągu jadącego z Wrocławia.

Kolej tłumaczy się, że tak musi być. - Rozumiem czekających, ale musimy
pamiętać o wszystkich pasażerach - mówi Antoni Orłowski, naczelnik przewozów
i gospodarki taborem w Olsztynie. - Gdyby pociągi na nich nie poczekały, te
osoby nie miałyby jak wydostać się z Olsztyna. To były ostatnie pociągi do
ich miast.

Czy PKP nie opłaca się wprowadzić komunikacji zastępczej dla pasażerów
spóźniających się pociągów? - Nie ma na to pieniędzy - odpowiada Orłowski.

Teraz większość pociągów jest skomunikowana ze sobą. Gdy spóźnia się jeden,
odczuwają to pasażerowie innych pociągów. Problemu by nie było, gdyby
połączeń było więcej. Ale połączenia regionalne wciąż są likwidowane. Po
zmianach w listopadzie 2004 r. z rozkładu w woj. warmińsko-mazurskim ubyło 41
pociągów. Teraz kolejarze grożą, że wiosną zlikwidują jedną trzecią
wszystkich połączeń, jeśli nie dostaną więcej pieniędzy z budżetu
województwa, więc może być jeszcze gorzej.

Kolej jest przygotowana na zwrot części pieniędzy za bilet dla pasażerów,
którzy podróżowali spóźnionym pociągiem. Mogą oni składać pisemne reklamacje,
wystarczy, że dołączą do niej bilet jednorazowy lub kopię biletu
miesięcznego. O zwrot kosztów mogą też się starać osoby, które zrezygnowały z
podróży spóźniającym się pociągiem i pojechały autobusem (do reklamacji też
muszą dołączyć bilet autobusowy, na którym widnieje godzina przejazdu i
niewykorzystany bilet PKP lub kopię biletu miesięcznego). Reklamacje należy
przesyłać do Biura Kontroli Dochodów, ul. Lubelska 46, 10-410 Olsztyn.

KALENDARZ PKP NA 2006r.

PKP wydało kalendarz na 2006 r. Na jego stronie tytułowej czytamy "W podróży
świat wygląda inaczej [...] - czas ma inny wymiar". Na każdej stronie prócz
zdjęć podróżnych jest też refleksja. Przy styczniu czytamy: „Nie muszę się
spieszyć, będę na czas, tak dawno tam nie byłam...". Przy lutym zaś
znajdziemy puentę: „Tak pięknie za oknem, tak biało, wszystko się zlewa w
jedną całość...". Poprosiliśmy o komentarz specjalistę od promocji.

Dla Gazety

Marcin Bogłowski, szef domu medialnego Mediacom

- To trochę bez sensu. Hasła są niespójne z tym, co charakteryzuje koleje.
Powinno się komunikować takie cechy jak punktualność, wygoda, bezpieczeństwo.
Wyrażenia są sprzeczne, bo nie pasują do tego, co konsument widzi w
rzeczywistości, ani co chciałby zobaczyć. Mamy stwierdzenia odwrotne do
oczekiwań i atutów PKP. To jak pisanie o proszku do prania - "to co, że taki
brudny..." albo "o jak miło potaplać się w błocie..."


Hej,

W ramach testu nowego rozkladu na jakosc skomunikowan i ogolnie sensownosc
sprawdzilem, w ile czasu da sie objechac Polske dookola - przy wyjezdzie w
ostatni poniedzialek. Zalozenia byly takie: jazda pociagiem (lub autobusem
KKA) po linii jak najblizej granicy, rozkladowo, bez uwzglednienia linii, po
ktorych pociag jedzie tylko sezonowo i to akurat nie teraz (Belzec - Horyniec
i okolice Pawlowic na Slasku).
Nie uwzglednialem poprawek czasowych.

I jak wyszlo:

Za punkt startu - pierwszy pociag - przyjalem jedyny pociag na linii Elblag -
Tolkmicko - Braniewo.

Nieznacznie wolniej w kierunku zgodnym ruchem wskazowek zegara: 11367 min.
(wyjazd z Elblaga w poniedzialek o 14.33, powrot - w nastepny wtorek o 12.00)
W przeciwnym: 11174 minuty (wyjazd z Braniewa w poniedzialek o 16.16, powrot -
 w nastepny wtorek o 12.30).

A "wirtualna relacja" wyglada tak:

Najpier kierunek "Zgodny z ruchem wskazowek zegara zdjetego w Bialymstoku
prez Kurzyne":
1 dzien - do Elku, Calkiem ladnie pokomunikowane. W Elku szybka noc (od 00.10
do 05.47).
2 dzien - Elk - Zawada. Tez jeszcze ujdzie. Najdluzsze czekanie w
Bialymstoku - od 7.34 do 9.15.
3 dzien - Zawada - Nowy Sacz. Ladnie sie i szybko da pokonac cala wschodnia
polowe Polski. Po drodze mozna zwiedzac St. Wole ;-)
4 dzien - zaczyna sie jazda skonkami rownie dlugimi, jak postoje. Docieramy
tylko do Cieszyna.
5 dzien - 5 godzin w Pszczynie. Ponoc ladne miasto. Nocleg w Nysie. Ogolnie -
niedaleko.
6 dzien - zblizamy sie niebezpiecznie do Dolnoslaskiego ZPRu. Juz sie zaczyna
od busa KKA. Tym razem dluzszy postoj w Jeleniej Gorze. Zjazd na noc do
Legnicy.
7 dzien. Dramat. Z Legnicy nie ma po co wyruszac wczesniej niz o .... 15.30.
Mozna to wiec uznac za dzien odpoczynku. Docieramy tego dnia az do Rzepina.
8 dzien - tu znow caly dzien na zwiedzanie, tym razem Kostrzyna. Z Rzepina
mozna tam podskoczyc raniutko, ale w strone Szczecina pojedziemy dopiero o
15.40. Wprost nie do uwierzenia, ze uda sie jeszcze mimo tego dojechac do
Kolobrzegu!
9 dzien: Kolobrzeg - Koszalin - Elblag. Koniec.

A teraz w przeciwnym kierunku:

1 dzien: Braniewo - Koszalin. Idzie niezle.
2 dzien: Mozna zazyc kapieli w morzu w Kolobrzegu (ponad 2 i pol godz.) i
doglebnie zapoznac sie z miastem Goleniow (3 godziny 5 minut). Wprost
niesamowite jest to, ze mamy szanse dotrzec az do Zielonej Gory, jesli
oczywiscie wytrzymamy tyle godzin w EN57.
3 dzien: Niespieszne wstajemy (Zielona Gora: 10.11) i korzystamy potem z
pociagu spoleczki (WAFFEL) z nadzieja, ze nie jedzie przez Bratyslawe -
Muszyne tym razem ;-) Jak dobrze pojdzie, dotrzemy do Walbrzycha.
4 dzien: Walbrzych - Zebrzydowice z mozliwoscia doglebnego zwiedzenia
Kamienca (to jeszcze przejdzie) i Rudyszwaldu.
5 dzien. Zebrzydowice z rana i wszystko idzie dobrze az do Zywca, gdzie sie
okazuje, iz nalezy czekac od 7.57 do 15.20. Docieramy do Rabki.
6 dzien. Wczesnie zaczynamy, wczesnie konczymy: Rabka 05.59 - Przeworsk 17.58
i koniec. Nic na Stalowa Wole nie jedzie.
7 dzien. Zaczynamy jeszcze wczesniej: Przeworsk 04.37. Tym razem mozemy
policzyc kamyczki tlucznia w Zawadzie, gdzie spedzimy dzien od 8.38 do 16.04.
Docieramy do Deblina.
8 dzien: Deblin o 4.20 to piekne miejsce. Zaspane Miecie jada z nami do
Lukowa. Wszystko idze calkiem niezle do Czeremchy, gdzie w dworcowym barze
przyjdzie nam kwitnac od 9.11 do 15.19. Ale dojedziemy tego dnia jeszcze az
do Elku!
9 dzien. Elk - Olsztyn - Braniewo...

Pozdrawiam,

Marcin



Hej,

W ramach testu nowego rozkladu na jakosc skomunikowan i ogolnie sensownosc
sprawdzilem, w ile czasu da sie objechac Polske dookola - przy wyjezdzie w
ostatni poniedzialek. Zalozenia byly takie: jazda pociagiem (lub autobusem
KKA) po linii jak najblizej granicy, rozkladowo, bez uwzglednienia linii, po
ktorych pociag jedzie tylko sezonowo i to akurat nie teraz (Belzec - Horyniec
i okolice Pawlowic na Slasku).
Nie uwzglednialem poprawek czasowych.
(...)
Nieznacznie wolniej w kierunku zgodnym ruchem wskazowek zegara: 11367 min.
(wyjazd z Elblaga w poniedzialek o 14.33, powrot - w nastepny wtorek o 12.00)
W przeciwnym: 11174 minuty (wyjazd z Braniewa w poniedzialek o 16.16, powrot -
w nastepny wtorek o 12.30).


1980/1981

Elbląg (jeszcze Zdrój!) - nie wiem czy można tak liczyć, bo jeśli
tylko kolej, to trzeba by jechać przez Gutkowo, no ale załóżmy że tak:
5.45
Tolkmicko 6.20/7.58 (mozna bezpośrednio, ale po co ;-)
Braniewo 8.36/12.10
Olsztyn Gł 14.44/15.21
Czerwonka 15.52/16.45
Lidzbark Warm. 17.38/17.59
Korsze (bezpośredni ze zmianą czoła w Bartoszycach) 19.23/22.18
Giżycko 0.13/4.08
Ełk 6.00/8.31
Suwałki 10.52/15.23
Białystok 18.57/20.21
Hajnówka 22.29/1.10
Siedlce 5.15/6.00
Lublin (Strzała Północy) 9.45/12.09
Rejowiec 13.27/16.08
Bełżec 19.43/20.45
Jarosław 23.22/23.56
Przemyśl 0.25/12.53
Zagórz 15.26/15.54
Stróże 18.31/18.39
Nowy Sącz 19.35/19.46
Chabówka 22.32/1.30
Sucha Beskidzka 2.35/3.23
Żywiec 4.35/4.45
Bielsko Biała 5.23/6.11
Cieszyn 7.22/7.42
Zebrzydowice 8.15/11.09
Moszczenica Śląska 11.35/11.36
Wodzisław Śląski 12.13/13.38
Chałupki 13.08/16.16
Racibórz 16.44/17.50
Racławice Śl. 19.13/19.18
Nysa 20.22/22.15 (pospieszny do Berlina p. Kłodzko, kursował do 26.09)
Wałbrzych Gł. 0.46/3.52
Boguszów Gorce Wsch. 4.00/4.24
Kamienna Góra 4.58/9.05
Jelenia Gora 10.38/12.26
Lubań Śląski 13.31/13.52
Zgorzelec 14.32/15.06
Węgliniec 15.41/16.41
Ruszów 17.07/19.28
Żary 20.24/0.13
Lubsko 1.24/3.05
Krosno Odrzańskie 5.09/5.21
Czerwieńsk 5.50/5.55
Szczecin Główny (przez Port Centralny) 10.38

Dodatkowy wariant dla psycho, z zaliczeniem Szczecina Gumieniec,

Szczecin Główny odjazd: 16.06
Szczecin Gumieńce 16.12/9.51
Szczecin Turzyn 10.07/14.33
Szczecin Główny 14.40

Bez psycho (dalej tego waraintu nie liczę)

Szczecin Główny 12.12
Wysoka Kamieńska 13.33/13.50
Płoty 14.32/16.21
Kołobrzeg 17.53/18.25
Lębork 21.05/7.55
Wejherowo 11.18/11.37
Gdynia Główna 12.10/13.00
Tczew 14.00/14.20
Elbląg Główny 15.23.

Ogółem 10.658 minut.

Na wspet nie dziś.

Pozdrawiam
Alek 'Alekloco' Kurstak
Polska dla rowerów i pociągów!

Wpierw "usunto-" pamietaj wyrzucic... A potem:
olek malpa rower kropka com.


"Gazeta w Bialymstoku":

Rozkład PKP do poprawki?

Wprowadzenia zmian w rozkładzie domaga się od kolei część osób dojeżdżających
pociągami do pracy na terenie naszego województwa.

KOMUNIKACJA. Podróżni żądają zmian

PKP nie wyklucza dokonania takich korekt, ale nastąpi to nie wcześniej niż w
październiku.

Anonimowe ankiety

Dyrekcja białostockiego Zakładu Przewozów Pasażerskich PKP rozprowadziła wśród
podróżnych około 1500 anonimowych ankiet dotyczących nowego, obowiązującego od
czerwca rozkładu. Opinie w tej sprawie zbierano w ostatnim tygodniu lipca, a
przez pierwsze dni sierpnia analizowano zgromadzony materiał.
- Nasz rozkład generalnie został przez ankietowanych dobrze przyjęty -
powiedział nam wczoraj Czesław Sulima, zastępca dyrektora ds. handlu i
marketingu w ZPP. - Jednak część klientów zgłosiła wnioski, żeby przesunąć
czasy odjazdu lub przyjazdu pociągów o kilka, kilkanaście, a nawet
kilkadziesiąt minut. Wnioski jeszcze będziemy szczegółowo analizować pod kątem
kosztów tych zmian i naszych możliwości technicznych. Następnie
przekonsultujemy propozycje z samorządem województwa.

Czekanie na odjazd

Pasażerowie m.in. domagają się od PKP, żeby lepiej dostosowała rozkład do
godzin pracy poszczególnych zakładów. I tak np. niektórzy z nich chcą, żeby
pociąg do Czeremchy, odjeżdżający z Białegostoku o 16.21, ruszał o
kilkadziesiąt minut wcześniej. Zależy na tym zwłaszcza tym, którzy kończą pracę
w Białymstoku o godz. 15. W podobnej sytuacji są mieszkańcy miejscowości
leżących na trasie z Białegostoku do Ełku. Część z nich kończy pracę o 15, a na
odjazd pociągu muszą czekać ponad godzinę.

- Faktycznie, jest to pewne utrudnienie dla tych ludzi - przyznaje Czesław
Sulima. - Jednak, ustawiając takie godziny, mieliśmy na uwadze, żeby te pociągi
odjeżdżały po przyjeździe składów z Warszawy i Sokółki. Bo wielu pasażerów po
przesiadce chce kontynuować podróż właśnie w kierunku Hajnówki i Czeremchy czy
Ełku.

Nie wyklucza on jednak, że rozkład zostanie już wkrótce nieco zmieniony.
- Jeśli chodzi o to popołudniowe połączenie w kierunku Ełku, to musimy rozważyć
nawet i to, czy nie wprowadzić dodatkowego pociągu, który kursowałby po godz.

uruchomieniem dodatkowego połączenia wiążą się bardzo duże koszty.

Nie dla urzędników

Część pasażerów wolałaby, żeby np. poranny pociąg z Sokółki przyjeżdżał do
Białegostoku nie o 7.36, ale o kilka lub kilkanaście minut wcześniej.
Pozwoliłoby im to dojechać autobusem miejskim do pracy na 7.30. A popołudniowy
z Białegostoku w tamtą stronę odjeżdżałby nie o 15.30, ale trochę później. Na
tym zależy zwłaszcza urzędnikom, którzy zazwyczaj pracują pomiędzy 7.30 a
15.30.
- Jednym taki układ nie pasuje, ale są osoby, które stwierdziły, że te godziny
im odpowiadają - tłumaczy dyrektor Sulima. - I w tym przypadku przyjazdy i
odjazdy są dostosowane do czasu kursowania innych pociągów, zwłaszcza
dalekobieżnych.

iwo
08-08-2001 20:02


Z komunikatu prasowego ZPR w Bydgoszczy:

PKP Przewozy Regionalne" Sp. z o.o. Kujawsko-Pomorski Zakład Przewozów
Reginalnych w Bydgoszczy informuje, iż z dniem 1. lutego br. wejdą w życie
niewielkie zmiany w rozkładzie jazdy niektórych pociągów regionalnych
kursujących na terenie naszego województwa. Zmiany te wynikają z
konieczności bieżacego dostosowania naszej oferty do potrzeb podróżnych,
częściowo także ze względów techniczno-eksploatacyjnych. Oto najważniejsze z
nich:
W związku z wprowadzeniem do kursowania autobusu szynowego i utworzeniem dla
niego stałego obiegu i rozkładu jazdy, zajdą następujące zmiany:

poc. nr 20330 o dotychczasowej relacji Laskowice Pom. (odj. 4:33) -
Inowrocław będzie kursował w skróconej relacji tylko do Bydgoszczy Gł.
(przyj. 5:23); na dalszej trasie zastąpi go autobus szynowy, który będzie
kursował wg zmienionego rozkładu jazdy w relacji Bydgoszcz Gł. (odj. 5:30 -
tj. 3 min wcześniej!) - Inowrocław (przyj. 6:19, odj. 6:22) - Żnin (przyj.
7.51);

prócz wymienionego wyżej, 5 pociągów kursujących na linii Inowrocław - Żnin,
1 pociąg relacji Inowrocław - Bydgoszcz Gł. oraz wieczorna para pociągów
relacji Bydgoszcz Gł. - Kcynia - Bydgoszcz Gł. będą obsługiwane autobusem
szynowym;

poc. nr 20344 relacji Bydgoszcz Gł. (odj. 20:55) - Inowrocław nie będzie
kursował w soboty oraz w niektóre dni przypadające w okolicy świąt i
przedłużonych weekendów.

    2. Pozostałe zmiany:
pociąg nr 55038 relacji Grudziądz (odj. 11:07) - Toruń Gł. będzie dodatkowo
zatrzymywał się na stacji Ostaszewo Toruńskie (odj. 12:08);

pociąg nr 1945 relacji Grudziądz (odj. 21:34) - Laskowice Pom. będzie
dodatkowo zatrzymywał się na przystanku Górna Grupa (odj. 21:39), przez co
będzie ponadto wyruszał z Grudziądza 2 min wcześniej, tj. o godz. 21:32;

na liczne prośby podróżnych pociąg nr 40421 relacji Włocławek (odj. 4:40) -
Inowrocław będzie na odcinku Włocławek - Toruń Gł. kursował 5 min
wcześniej!, na dalszej części trasy bez zmian;

dla zachowania skomunikowania z w/w. pociągiem, pociąg nr 40220 relacji
Ciechocinek (odj. 4:56) - Aleksandrów Kuj. będzie także kursował 5 min
wcześniej!

pociąg nr 51238 relacji Toruń Gł. (odj. 14:35) - Kutno będzie odjeżdżał ze
stacji Toruń Gł. o godz. 14:41, tj. 6 min później, uzyskując skomunikowanie
z pociągiem pośpiesznym MAMRY z Ełku;

pociąg przyśpieszony nr 2021 BRDA relacji Bydgoszcz Gł. (odj. 21:28) -
Gdynia Chylonia będzie kursował z Bydgoszczy Gł. o godz. 21:40, tj. 12 min
później;

dla zachowania skomunikowania z w/w. pociągiem, pociąg nr 1946 relacji
Laskowice Pom. (odj. 22:15) - Grudziądz będzie kursował 12 min później;
pociąg nr 20131 o dotychczasowej relacji Toruń Gł. (odj. 4:33) - Gdańsk Gł.,
będzie kursował w relacji wydłużonej do Gdyni Chylonii.


Wstrzymanie ruchu na trasie Wejherowo - Lębork

Z powodu prac remontowych wstrzymany zostanie ruch na trasie Wejherowo -
Lębork. Pociągi nie będą tam kursowały od piątku 8 czerwca br. od godziny
2.00 do piątku 22 czerwca br. do godziny 21.00. Oznacza to jednak, że zmiany
rozkładu jazdy dotkną również niektóre pociągi wyjeżdżające w trasę już w
dzień Bożego Ciała, tj. w czwartek 7 czerwca br.

Nocne pociągi dalekobieżne USTRONIE i PODLASIAK w Tczewie zostaną podzielone
na dwie grupy wagonów. Tzw. grupa krajowa pojedzie od Tczewa objazdem przez
Chojnice i Szczecinek, a na właściwą trasę wróci w Słupsku, zaś tzw. grupa
łącznikowa zawiezie podróżnych udających się do Trójmiasta. Identycznie
będzie w kierunku powrotnym. Objazdem pojedzie także pociąg międzynarodowy z
Berlina do Kaliningradu i Ełku.

Pociągi dzienne, głównie kursujące pomiędzy Olsztynem a Szczecinem, dojadą z
jednej strony do Wejherowa, z drugiej strony do Lęborka, a pomiędzy tymi
stacjami pasażerowie będą mogli korzystać z zastępczych autobusów. Te
pociągi i autobusy będą na siebie wzajemnie czekały. Dotyczy to pociągów:
ALBATROS, BRYZA, GRYF, RYBAK.

Większość pociągów dalekobieżnych może być opóźnionych nawet do
kilkudziesięciu minut. Z opóźnieniem, nie większym jednak niż pół godziny,
będą kursowały pociągi regionalne na trasie Lębork - Słupsk - Koszalin -
Białogard - Runowo Pom. - Stargard Szcz. - Szczecin Gł. Wszystkie te zmiany
będą rzutowały także na pociągi kursujące na innych trasach na Pomorzu. Za
wszelkie utrudnienia przepraszamy.

Szczegółowe informacje o organizacji ruchu pasażerskiego na Pomorzu 8 -
22.06.2007

źródło: PKP PR

W związku z zawieszeniem ruchu pociągów spowodowanym pracami torowymi
prowadzonymi przez Polskie Linie Kolejowe S.A. na odcinku Strzebielino
Morskie - Bożepole Wielkie - Godętowo linii Gdynia Gł. - Kołobrzeg od dnia
08.VI godz. 2.00 do godz. 21.00 dnia 22.VI.2007 nastapią istotne zmiany w
kursowaniu pociągów spółki PKP Intercity.

Szczegółowe informacje znajdują się tutaj.

źródło: PKP Intercity

Uprzejmie informujemy, iż w dniach 08-22 czerwca 2007r. na odcinku Lębork -
Godętowo - Bożepole Wielkie - Strzebielino Morskie obowiązywać będzie
autobusowa komunikacja zastępcza. Pociągi SKM jadące od strony Wejherowa
będą kończyć bieg na stacji Strzebielino Morskie natomiast pociągi SKM
jadące z Słupska będą kończyć bieg na stacji Lębork.

Rozkład Jazdy Pociągów SKM:
Kierunek Tczew
Kierunek Słupsk

Rozkład Jazdy autobusowej komunikacji zastępczej:
Lębork
Godętowo
Bożepole Wielkie
Strzebielino Morskie

źródło: PKP SKM


a to mianowicie dlaczego? Jechałeś kiedyś nowoczesnym autobusem szynowym?
(Naprawdę nowoczesnym, nie np. BR 628, który przyspieszenie ma
rzeczywiście
nieszczególne) Albo i nawet klasycznym składem prowadzonym silną lok.
spalinową - np. BR232 albo 218...


Nowoczesny, ile wiec kosztuje takie cos kosztuje i kogo bedzie na to stac?
Samorzady, gdy rozpisza przetargi i tak jako glowne kryterium postawia
cene, a o przyspieszeniu nikt nawet analizujac oferty nie pomysli. Nie
jestesmy jeszcze w tych realiach budzetowych...
Wolalbym poza tym, zeby te maszyny trafily w pierwszym rzedzie na zamkniete
odcinki Elk-Olecko, Elk-Pisz, a koszta zwiazane z demontazem trakcji i
wszelkich e-urzadzen linii Elk-Bialystok przeznaczyc na ich jeszcze kilka.
Wprowadzajac tu autobus szynowy trzeba by bylo i tak pamietac, iz w
wiekszosci przypadkow (pociagow) trzeba by bylo prowadzic busy w trakcji
wielokrotnej, bo linia ta na brak pasazerow raczej nie narzeka a zdarzaja
sie dni i pociagi, ze standardowe 4-5 wagonow zdecydowanie nie wystarcza.

A o ile taniej, mniejsze zużycie torowiska (szynobusy), nie trzeba
utrzymywać sieci trakcyjnej, a ta elektryfikacja i tak niczemu
nie służy (przy obecnym ruchu ciągnięcie do Korsz jest bez sensu,
więc lokomotywę i tak trzeba zmienić).


Czy przewazajace na tej linii EU07 sa az takie ciezkie i niszczace
torowisko? Chyba nie, przynajmniej nie slyszalem. ET22 to owszem, ale przy
trakcji spalinowej w ruchu towarowym co by je zastapilo? ST44 albo ST43 -
ale pod tym wzgledem to zadna alternatywa, tym bardziej jesli mowa o
kosztach ich eksploatacji. Koszta zakupu moglyby przekroczyc koszta
likwidacji trakcji i urzadzen, a utrzymanie tych nowoczesnych maszyn
(serwis, obsluga) tez moglyby przebic koszta obecnego utrzymania trakcji.

Nie wiem, dlaczego tak silne jest przekonanie, że elektryfikacja =
duża prędkość. Zobacz sobie np. Tłuszcz-Ostrołęka, Skarżysko-Przeworsk,
Wrocław-Rzepin, itd, itp...


Ja nic o tym nie pisalem, ale w tym przypadku akurat sie mylisz. Kiedys
jechalo sie tam 2,5 godziny, teraz osobowym srednio 1h 38 minut. Z
elektryfikacja podniesiono tu Vmax do 100 km/h na calym szlaku, a
ograniczenia stale i inne zwolnienia mozna policzyc na palcach jednej reki,
z czego dwa to do 80km/h na przejazdach. Podaj mi przyklad innej linii w
kraju tej kategorii gdzie jedzie sie tak szybko i rowno!
Poza tym rozklad jazdy jest dla wiekszosci pociagow niezle wysrubowany (nie
pisze o kilku pociagach z trefnie skonstruowanymi mijankami, ale to juz
sprawa zle ulozonego rozkladu) i moze tylko dobry autobus szynowy by sobie
poradzil w zamian standardowego EU07+kilka wagonow. Ale daje glowe, ze co
najwyzej w pojedynke, a nie ich wiekszy zestaw zaladowany obciazeniem ponad
200 osob.
Poza tym sa tu sklady dalekobiezne Elk-Warszawa, Szczecin-Bialystok itp. I
co z nimi? SU46 sobie nie poradza bez wydluzenia czasow przejazdu. Lepsze
(nowe) spalinowki do ciagniecia? Mam nadzieje, ze moje dziecko ujrzy w
okolicach Elku autobus szynowy, a nowe lokomotywy spalinowe to juz dla mnie
bajka o zelaznym wilku...

I tak nie wiedzieć czemu nie jeżdżą tam kible? A jak już trafią,
zatęsknisz za składem wagonowym...


Byly, minely (ca. 5 lat temu). I tesknilem za skladem wagonowym, a
owszem... Zreszta dzis mam zamiar zajrzec na dworzec sprawdzic czy z
wprowadzeniem nowego skladu Bialystok-Elk-Bialystok znow sie nie pojawily.
Nie o to mi jednak w tym wszystkim chodzi - w tej chwili sa zestawy
EU07+wagony i to one radza sobie wyjatkowo dobrze i wolalbym zeby sie nic
nie zmienialo.

To raczej propozycje na przyszłość, np. dla przewoźnika, który będzie
szynobusami obsługiwał też takie linie, jak do Gołdapi, Suwałk i Piszu,
i może mu się nie opłacać inwestować w e-tabor.


Jezeli trzeba to w jakis sposob zmieniac, to rozwiazaniem bylyby nowoczesne
EZT. Zapewnilyby szybki dojazd na trasie Bialystok-Elk, a dalej na liniach
bez trakcji elektrycznej niech zakroluja autobusy szynowe.
A pomysl demontazu trakcji elektrycznej polecalbym rozwazac w przypadku
innych znacznie mniej obciazonych tras.

Wbrew pozorom nie lubiacy trakcji elektrycznej ;)



Co do wojewodztwa malopolskiego sprawa jest ciut zlozona, ale niemniej:
Cale wojewodztwo: 21989zl. Z tego podregion krakowsko-tarnowski (definicji
podregionow nie znalazlem, ale zapewne chodzi o polnocna czesc wojewodztwa):
17657zl, podregion nowosadecki: 15155zl (w tym stolica sportow zimowych i
busiarstwa polskiego, czyli powiat tatrzanski!), miasto Krakow: 39964zl.

Nadal twierdzisz, ze malopolskie jest takie cholernie bogate? Jak nie
wierzysz - sprawdz sam nahttp://www.stat.gov.pl- to sa dane ogolnodostepne.


W kazdym razie na pewno nie jest biedniejsze od woj. podlaskiego czy
warminsko-mazurskiego gdzie busow jest bardzo malo. Jeszcze moze
udowodnij, ze Zakopane jest biedniejsze od Komarowki Podlaskiej, gdzie
busow nie ma w ogole.

Co do bogactwa malopolskiego to wystarczy popatrzec jakie domy stoja
pod Zakopanem a jakie ruiny pod Elkiem czy Bartoszycami.

W relacjach miejskich i podmiejskich tez?


W podmiejskich jak najbardziej - np. do Parczewa, Pulaw, Chelma,
Zamoscia, Krasnika, Lukowa, Radzynia, Bilgoraja sa busy z klima.

Jesli busiarze wygryzli ich z rynku, do tego nie stosujac ulg ustawowych (ale
o tym juz nie zaczynajmy dyskusji...), to czego sie dziwic?


To nie busiarze wygryzli PKS z rynku, tylko pasazerowie. Nikt na sile
do busa nie wciagal.

< W wielu b.

republikach radzieckich bylo/jest tak samo: busiarze kosza wszystkich ludzi,
ktorzy maja kase, by zaplacic wiecej niz za bilet KM ale zeby dojechali ciut
szybciej do celu, a pojazdami tramwajno-trolejbusnogo uprawljenia jezdza sami
emeryci, bo maja ulgi (ktorych panstwo i tak nie zwraca przedsiebiorstwu, bo
nie ma z czego). Poza tym nigdy nie mowilem, ze wolna konkurencja na rynku
przewozow dalekobieznych (100km) jest zla - skoncentrujmy sie na polaczeniach miejskich i regionalnych.


Czyli uwazasz, ze wolna konkurencja na trasie Lublin - Rzeczyca kolo
Miedzyrzeca  (99 km) jest zla, a na trasie Lublin - Miedzyrzec centrum
( 101 km) dobra?
Twoj profesor tez tak uwaza???

I tak bedziemy sie przerzucac, ze busiarze nie jezdza wg. rozkladu, czekaja,
az beda miec pelny pojazd, itp.


Przeciez PKP, PKS i MPK Lublin tez nie jezdzi wg rozkladu. Arriva w
Kuj-Pomie tez nie. DB tez nie.
Czemus sie czepil akurat busiarzy?

Sa to ekspertyzy zamawiane przez rzady danych panstw lub miast, ktore zwracaja
sie do Banku Swiatowego o pomoc i srodki finansowe na polepszenie systemu
transportowego. Nalezy pamietac, ze sa to te same instytucje, ktore najpierw
same z wlasnej nieprzymuszonej woli zezwolily na rozwoj wolnego rynku uslug
transportowych. Poza tym w ramach tych ekspertyz zawsze przeprowadza sie
ankiety ze wszystkimi zainteresowanymi - takze przedsiebiorcami transportowymi i pasazerami.


Ano wlasnie - ekspertyzy zamawiane przez urzednikow ktorzy sami woza
swoje d... samochodami sluzbowymi i chca na sile naprawiac
komunikacje. Smiech na sali.

W Kazachstanie busiarstwo ma sie akurat swietnie. A busiarstwo w takich
przypadkach jest faktycznie pozytecznym sposobem zapelnienia luk na rynku,
ktorych przewoznik kolejowy nie jest w stanie (lub nie chce) sam zapelnic.
Gorzej, jak busiarze osiagaja przewage i zaczynaja dyktowac wlasne warunki. A
do tego - jak widac we wschodniej Polsce - juz doszlo.


Dlaczego uwazasz, ze zle jest jak busiarze osiagaja przewage?
Moim zdaniem jest o wiele lepiej niz 15 lat temu, gdy przewage mialy
PKS i PKP, przynajmniej w woj. lubelskim.

W Bombaju i wielu miastach dawnego ZSRR tez nie uswiadczysz ani jednego busa


naprawde???

Sprobuje to wytlumaczyc lopatologicznie: tak w Wlk. Brytanii jak i w Niemczech
jest wiecej samochodow na 1000 mieszkancow, bo sa to kraje bogatsze od nas.
Jednakze w Wlk. Brytanii mimo, ze jest mniej samochodow na twarz niz w
Niemczech, to wykonuja one srednio wiecej kilometrow rocznie. Ponadto poza
Londynem od 1986 roku (czyli od uwolnienia rynku przewozow autobusowych)
liczba pasazerow autobusow systematycznie spada. W Niemczech jest stabilna, w
Londynie (regulowanym przez TfL) nieznacznie wzrosla. Nie wiesz dlaczego?


Bo w Londynie wprowadzono oplaty za wjazd do centrum samochodem.

Nie mam niestety ani czasu, ani mozliwosci udowodnienia, ze busy sa bardziej
niebezpieczne. Ty tez nie. Wiec przyjmijmy, ze i ja wiem swoje i Ty wiesz
swoje...


problem w tym, ze ty nic nie wiesz nt. komunikacji w woj. lubelskim i
pleciesz takie bzdury ze sie mozna dobrze posmiac. Wielbiciel Zemunow
z PKS sie znalazl :-)
Pojedz do Krasnika albo Lubartowa i powiedz ludziom ze zamiast busa do
Lublina co kilka minut beda mieli Zemuny co godzine jak 15 lat temu i
ze to dla ich dobra. Chyba zywy nie wyjdziesz

Pokazales profesorowi rozklad PKP i busow z Lublina do Zamoscia?

pozdrawiam aron


Dopiero co kolej chwaliła się nowym i bogatszym w połączenia rozkładem jazdy, a już zmniejsza liczbę kursów. Od 1 lutego PKP Przewozy Regionalne odwołują na pewno kilkanaście połączeń. Waży się też los kilkunastu następnych tras.
- W planowaniu tegorocznego rozkładu zakładaliśmy wyższą dotację z budżetu, niż faktycznie otrzymamy - tłumaczy Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP PR. Zamiast 250 mln zł spółka otrzyma z budżetu 220 mln zł, tyle samo co w 2007 r. Wzrosły jednak koszty eksploatacji pociągów. Stąd zmiany w rozkładzie. - Z trasy znikną jednak tak naprawdę tylko dwa pociągi, a w przypadku pozostałych zmodyfikowaliśmy jedynie terminy kursowania. Na pewno będą operować w weekendy, święta i wakacje - dodaje Kurpiewski.

Zmiany te obejmą m.in. pociągi "Podlasiak" (Białystok - Szczecin), "Szczecinianin" (Szczecin - Ełk), "Hutnik" (Racibórz - Olsztyn), "Wiking" (Szczecin - Bielsko-Biała) oraz pociągi pośpieszne z Wrocławia do Krakowa i Lublina oraz z Katowic do Kołobrzegu. Kolej z myślą o cięciach przygląda się następnym kilkunastu odcinkom, m.in. trasie Leszno - Głogów czy Stargard Szczeciński - Krzyż.

Trasy może uratować jedynie przejęcie ich finansowania przez samorządy województw zachodniopomorskiego, wielkopolskiego i lubuskiego. Trwają negocjacje w tej sprawie, jednak szansa na ich powodzenie jest niewielka. - Ograniczone środki na transport kolejowy w budżecie województwa uniemożliwiają nam obecnie przejmowanie finansowania tych pociągów - mówi wicemarszałek województwa uniemożliwiają nam obecnie przejmowanie finansowania tych pociągów - mówi wicemarszałek województwa lubuskiego Sebastian Ciemnoczołowski. Podobną sytuację mają dwa pozostałe województwa.

Zaistniała sytuacja oburza Jakuba Majewskiego, szefa Instytutu Promocji i Rozwoju Kolei. - To typowe dla kolei. Gdy ministerstwo obcina dotację, pierwsze, co robimy, to tniemy połączenia. A może warto zastanowić się najpierw nad znalezieniem oszczędności w innych obszarach działalności i mimo wszystko utrzymaniem tych tras - stwierdza. Dodaje, że likwidowane pociągi cieszą się popularnością wśród podróżnych, przewożąc każdego dnia po kilkuset pasażerów. A korekta rozkładu zakłóci kolejową komunikację między niektórymi aglomeracjami. Spowoduje, że np. z Łodzi do Wrocławia i z Wrocławia do Łodzi pociąg nie będzie kursował przez ponad siedem godzin, z Olsztyna do Warszawy przez 8,5 godziny, a całkowicie zlikwidowane zostanie jedyne połączenie Warszawy z Legnicą i przejściem granicznym w Zgorzelcu.

- W sytuacji gdy kolej walczy z konkurencją autobusową i samochodami prywatnymi, ważną jej przewaga jest czas jazdy i właśnie częstotliwość. A te wydarzenia pokazują, że te dwie rzeczy pozostają niedocenione - uważa Majewski.

Likwidacja tras to błąd przewoźnika

Prof. Włodzimierz Rydzkowski, Uniwersytet Gdański: To przykład, że połączenia międzywojewódzkie nie mają gospodarza z prawdziwego zdarzenia i traktowane są, jakby były kulą u nogi. Nie chcą się do nich przyznać samorządy, które finansują wyłącznie trasy wewnątrz województw. Jak widać, nie przejmuje się nimi także PKP. To dlatego pociągi obsługujące te trasy mają tak niski komfort. I na koniec dowiadujemy się, że muszą zostać zlikwidowane. Takie działanie to błąd. Kolej zapomina, że to, co zlikwiduje, potem trudno jest odbudować. Fundamentalne w tym świetle jest pytanie: dlaczego z Gdańska czy Gdyni tak chętnie do Warszawy jeździmy koleją? Odpowiedź: bo system połączeń Intercity przewiduje pociąg co godzinę. Jaki sens w takim razie ma jazda autobusem?

www.rynek-kolejowy.pl

Ułóż rozkład jazdy PKP!

Takiej okazji kształtowania rozkładu jazdy pociągów zwykli pasażerowie nie mieli jeszcze nigdy. PKP prosi o pomoc ludzi, którzy na co dzień korzystają z ich usług. Jest szansa, że rozkłady wreszcie będą dopasowane do ich potrzeb.

PKP prosi o sugestie, bo nie chce, by pasażerowie narzekali, że ruch pociągów jest zaplanowany fatalnie, ale pragnie, by z tego ruchu byli naprawdę zadowoleni. Możliwość wpływania na rozkład jazdy ma, jakkolwiek szumnie to zabrzmi, przybliżyć kolej do ludzi. I sprawić, że zaczną z usług PKP być wreszcie w pełni zadowoleni.

Albo teraz...

Sama możliwość podpowiadania PKP, jak kształtować rozkłady, nie jest nowością, kolej już o to prosiła w ub.r. Ale dostawała sugestie od podróżnych już po wejściu w życie zmian, przez co okazywały się one bezużyteczne. Teraz apeluje do pasażerów, aby jeszcze przed zaakceptowaniem zimowych korekt dopasowali rozkład jazdy jak największej liczby pociągów do swoich potrzeb.

PKP Przewozy Regionalne wysyła na trasy w całej Polsce pociągi dalekobieżne, osobowe i pośpieszne. – Na naszej stronie internetowej jest już projekt nowego rozkładu – mówi Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP PR. – Można już zgłaszać uwagi.

Według Kurpiewskiego, do Przewozów przychodzi dziennie 15 maili. – Umieszczony już w rozkładzie pociąg Warszawa – Ełk przez Białystok zaproponowali pasażerowie – dodaje rzecznik. – Docierają do nas na przykład takie uwagi, że przesunięcie godziny odjazdu umożliwi przesiadkę na autobus albo inny pociąg – mówi Donata Nowakowska z Kolei Mazowieckich. – Warto, by pasażerowie przekazywali jak najwięcej sugestii. I to jak najszybciej. Nowy rozkład wejdzie w życie w nocy z 8 na 9 grudnia.

...albo będzie za późno

Koleje Mazowieckie obsługują połączenia lokalne na Mazowszu. Na razie nie zdradzają propozycji zmian w rozkładzie. Wiadomo jedynie, że inaczej pojadą składy KM w kierunku Legionowa. Trwa remont linii.

Torami kolejowymi w Polsce zarządzają PKP Polskie Linie Kolejowe. One ustalają rozkłady na wniosek przewoźników. Oczywiście, nie wszystkie uwagi podróżnych mogą być zawsze brane pod uwagę. Ale każda realna zostanie szczegółowo rozważona. – Rozkład jest efektem wyważenia oczekiwań pasażerów, realiów ekonomicznych i skoordynowania ruchu wszystkich składów na linii kolejowej – mówi Kurpiewski.

Podróżni mogą przesyłać propozycje przewoźnikom do 31 sierpnia. Muszą oni ułożyć swoje rozkłady i zatwierdzić je w PLK. – Gdy uwagi od podróżnych dostajemy po ogłoszeniu nowego rozkładu, na ewentualne zmiany trzeba poczekać do lutego, kiedy wprowadzana jest korekta – mówi Donata Nowakowska.

Dlatego tak ważne jest podpowiadanie kolejarzom już teraz. W lutym można liczyć tylko na małe zmiany, bo rozkład obowiązuje w całej Polsce. Przesunięcie godziny odjazdu czy wprowadzenie nowego połączenia powoduje lawinę zmian w całym układzie połączeń.

źródło: Życie Warszawy

Andi, propozycja pociągu z Jeleniej do Elbląga przez Zieloną, Kostrzyn, Szczecin, Koszalin, Gdynię jest moim zadanie świetna i konkretna. Tym bardziej, że kilka z tych miast nie ma bezpośredniego połączenia z Jelenią.
Pozdrawiam

Boyek

Dzięki za poparcie ;-)!!! W zgłaszanych na forum przeze mnie propozycjach pragnę zwrócić w zasadzie uwagę na dwie kwestie:
1. Nie niszczyć, zmieniać, likwidować dawnych dobrze wypracowanych połączeń (korekty czasów odjazdu - jak najbardziej !);
2. Stwarzać nowe połączenia - przydatne i wskazane dla dobra społeczeństwa. "Łatać" dziury komunikacyjne.

Myślę, że skoro Grzesiu24 układa różne propozycje dla całej Polski - należy się z nimi zapoznać uważnie, a ewentualne propozycje udoskonalenia Jego dzieła zgłaszać i dyskutować nad tym.

Kolejną kwestią jest też brak połączenia Słupska i Koszalina oraz Kołobrzegu z Zakopanem i Krynicą. Taki lub takie połączenia też byłyby potrzebne. Zamiast niektórych "dziwnych" istniejących dziś relacji, uważam, że potrzeba więcej połączeń "wschód - zachód" i "północ - południe". Taką propozycję właśnie dałem na tym forum relacji Jelenia Góra - Zielona Góra - Szczecin - Koszalin - Słupsk - Gdańsk - Elbląg. I faktycznie, jak Grzesiu24 zwrócił uwagę - "BAŁTYK" już (nadal) jeździ z Poznania do Gdyni. W związku z tym możnaby nadać mu imię "ZORZA" lub zaproponowana przez innego forumowicza nazwa "ZŁOTE PIASKI" (miała być dla innego pociągu). Nazwa powinna się moim zdaniem kojarzyć z tematyką bałtycką lub rejonu Karkonoszy. Propozycje były przecież różne - np. "CHOJNIK".

Osobną kwestią są pociągi jeżdżące z Zielonej Góry do Poznania obsługiwane przez zestawy EN 57. Tutaj widziałbym jest w zestawieniu normalnych wagonów (4-5) w relacji wydłużonej od Poznania w kierunku przez Toruń do Olsztyna lub Białegostoku lub Ełku (nawet przez Mazury).

Kolejną kwestią - moim zdaniem jest utworzenie nowego połączenia z Zielonej Góry przez Głogów, Lubin, Legnicę, Wrocław, Katowice, Kraków, Rzeszów, Przemyśl do Lwowa i nawet dalej do Stanisławowa (obecny Iwano Frankowsk). Na terenach "Ziem Odzyskanych" mieszka ludność, która została z tamtych terenów tu, na zachód przesiedlona po 1945 r. I powyższe połączenia widziałbym z uwagi na:
1. kwestię ludności (kontakty pozostały do dziś);
2. kwestię turystyczną - połączenie Polski i Ukrainy;
3. nadchodzące mistrzostwa EURO 2012 - konieczne będą szybkie połączenia "wschód - zachód". Wiele gości z zachodniej Europy może korzystać z obiektów noclegowych w Polsce, a do Ukrainy dojechać wyłącznie na spotkanie i powrót ;-)... Takie połączenia powinny zaistnieć wcześniej, aby było o nich wiadomo. Jednocześnie byłaby możliwość sprawdzenia sprawności odpraw granicznych.

Widziałbym dwa takie pociągi o nazwie "LWOWIANIN" i "KRESY". Pierwszy, mógłby wyjeżdżać z Zielonej Góry ok. 08.00., a drugi ok. 17.00. w Przemyślu byłyby odpowiednio ok. 19.30. i 04.30., we Lwowie - przyjmując różnicę czasu: ok. 23.45. i 08.45.

Do Lwowa docelowo jechałyby 3-4 wagony z system SUW 2000 (w okresie EURO 2012 odpowiednio więcej). Pozostała część pozostawałaby w Przemyślu lub można odczepić je np. w Krakowie do Zakopanego, Tarnowie do Krynicy lub Zagórza, ewentualnie w Rzeszowie do Zagórza lub Zamościa.

Co do poruszonej kwestii przez Grzesia24, połączenia Zielonej Góry i Lublina przez Poznań, pragnę tylko przypomnieć, że istniał kiedyś pociąg pośpieszny rel. Zielona Góra - Lublin (nocny), później od rozkładu 1989/1990 jeździł dalej, przez Chełm i Dorohusk do Kowla (wówczas ZSRR, dziś Ukraina) - cały czas po polskim torze. Dwukrotnie nim jechałem (w tym raz w pełnej relacji tam i z powrotem). Z Zielonej Góry wyjeżdżał o 18.40., w Kowlu był o 14.40. Z Kowla wyjeżdżał (tu mogę popełnić błąd) ale chyba ok. 18.40., w Zielonej Górze był o 10.01. Od Zielonej Góry pociąg wyjeżdżał "na stojąco" (sam wsiadałem do składu przed jego podstawieniem, aby zająć 5-6 przedziałów dla grupy 40-44 osób - jak jechaliśmy wycieczką do Lwowa - od Kowla autobusem) pomimo 7-8 wagonów (B B A Br A B B + B/czasem dodatkowo/). W Chełmie pamiętam jak doczepiano jeszcze 2 wagony do Kowla. Pociąg 3 krotnie zmieniał kierunek: Czerwieńsk, Poznań i Ostrów Wlkp. (trasa: Zielona Góra - Czerwieńsk - Zbąszynek - Poznań - Ostrów Wlkp. - Kalisz - Sieradz - Łódź - Radom - Lublin - Chełm - Dorohusk/Jagodin - Kowel). Potem relacja została "urwana". Pociąg jeździł wyłącznie do Chełma, po pewnym czasie zlikwidowano połączenie. Tu jestem za przywróceniem tego pociągu.

Panu obiezyswiatowi polecam wytluszczony akapit. On rowniez powinien zostac opisany jako skandal!

http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3101763.html

Wystarczyło kilka dni mroźnej pogody i opadów śniegu, a podróżowanie z PKP
stało się udręką. Pociągi się spóźniają, a pasażerowie nawet kilka godzin
czekają na wlekące się składy

W czwartek pasażerowie w Ostródzie czekali na pociąg z Wrocławia do Ełku 2
godziny. Od Nowego Roku pociąg ten spóźnił się już cztery razy. - Ten pociąg
spóźnia się prawie codziennie. To karygodne, myślałem o możliwości odzyskania
kosztów podróży, bo kupiłem bilet na pociąg, a w końcu zamiast PKP pojechałem
autobusem - mówi zdenerwowany Janusz Mieczkowski, pracownik jednostki
wojskowej w Ostródzie, który codziennie dojeżdża do Olsztyna.

Pasażerowie czekający na opóźniony pociąg skarżyli się też, że kolejarze
dopiero w ostatniej chwili przekazali informację o spóźnieniu. Przez dłuższy
czas nie wiedzieli, jak długo będą czekać na przyjazd pociągu i czy mają
szukać innego środka lokomocji.

Nie lepiej jeździ pociąg relacji Wrocław - Olsztyn. W czwartek spóźnił się do
Olsztyna o godzinę. Niektórzy pasażerowie zrezygnowali z podróży pociągiem i
przesiedli się do prywatnych busów.

Kolejarze tłumaczą, że wszystkiemu winne są pogoda i drobne usterki
techniczne. Najczęściej psują się pantografy - metalowe konstrukcje na dachu
lokomotywy, które odbierają prąd z trakcji elektrycznej. Nawet najmniejsza
grudka lodu na linii trakcyjnej powoduje zwarcie, większa przeszkoda łamie
urządzenie.

<b>Ale awaria jednego pociągu powoduje problemy dla podróżujących również innymi
składami. Pociąg z Wrocławia powinien być w Olsztynie o godz. 20.50. W
czwartek na jego przyjazd czekali pasażerowie jadący do Elbląga, Braniewa,
Szczytna i Ełku. Wszystkie połączenia są skomunikowane z pociągiem
wrocławskim. Kilkaset osób czekało na 28 pasażerów, którzy mieli się
przesiąść z pociągu jadącego z Wrocławia.

Kolej tłumaczy się, że tak musi być. - Rozumiem czekających, ale musimy
pamiętać o wszystkich pasażerach - mówi Antoni Orłowski, naczelnik przewozów
i gospodarki taborem w Olsztynie. - Gdyby pociągi na nich nie poczekały, te
osoby nie miałyby jak wydostać się z Olsztyna. To były ostatnie pociągi do
ich miast.</b>

Czy PKP nie opłaca się wprowadzić komunikacji zastępczej dla pasażerów
spóźniających się pociągów? - Nie ma na to pieniędzy - odpowiada Orłowski.

Teraz większość pociągów jest skomunikowana ze sobą. Gdy spóźnia się jeden,
odczuwają to pasażerowie innych pociągów. Problemu by nie było, gdyby
połączeń było więcej. Ale połączenia regionalne wciąż są likwidowane. Po
zmianach w listopadzie 2004 r. z rozkładu w woj. warmińsko-mazurskim ubyło 41
pociągów. Teraz kolejarze grożą, że wiosną zlikwidują jedną trzecią
wszystkich połączeń, jeśli nie dostaną więcej pieniędzy z budżetu
województwa, więc może być jeszcze gorzej.

Kolej jest przygotowana na zwrot części pieniędzy za bilet dla pasażerów,
którzy podróżowali spóźnionym pociągiem. Mogą oni składać pisemne reklamacje,
wystarczy, że dołączą do niej bilet jednorazowy lub kopię biletu
miesięcznego. O zwrot kosztów mogą też się starać osoby, które zrezygnowały z
podróży spóźniającym się pociągiem i pojechały autobusem (do reklamacji też
muszą dołączyć bilet autobusowy, na którym widnieje godzina przejazdu i
niewykorzystany bilet PKP lub kopię biletu miesięcznego). Reklamacje należy
przesyłać do Biura Kontroli Dochodów, ul. Lubelska 46, 10-410 Olsztyn.

KALENDARZ PKP NA 2006r.

PKP wydało kalendarz na 2006 r. Na jego stronie tytułowej czytamy "W podróży
świat wygląda inaczej [...] - czas ma inny wymiar". Na każdej stronie prócz
zdjęć podróżnych jest też refleksja. Przy styczniu czytamy: "Nie muszę się
spieszyć, będę na czas, tak dawno tam nie byłam...". Przy lutym zaś
znajdziemy puentę: "Tak pięknie za oknem, tak biało, wszystko się zlewa w
jedną całość...". Poprosiliśmy o komentarz specjalistę od promocji.

Dla Gazety

Marcin Bogłowski, szef domu medialnego Mediacom

- To trochę bez sensu. Hasła są niespójne z tym, co charakteryzuje koleje.
Powinno się komunikować takie cechy jak punktualność, wygoda, bezpieczeństwo.
Wyrażenia są sprzeczne, bo nie pasują do tego, co konsument widzi w
rzeczywistości, ani co chciałby zobaczyć. Mamy stwierdzenia odwrotne do
oczekiwań i atutów PKP. To jak pisanie o proszku do prania - "to co, że taki
brudny..." albo "o jak miło potaplać się w błocie..."

Jak wiadomo komunikacji miejskiej organizowanej przez MZK brakuje wiele do ideału. Nie jest to tylko wina samego MZK, ale także władz miast które płacąc w ogóle nie interesują się kształtem komunikacji na którą idą publiczne pieniądze.

Zanznacze że mieszkam w 60-tysiecznym mieście jakim jest Wodzisław, no ale co z tego że jest tu tyle mieszkańców skoro rozkłąd jest jak w Bieszczadzkiej wsi. (moja ciotka we wsi gdzie jest 16 domów na Dolnym Śląsku ma więcej autobusów do wyboru niż ja).

Zatem MZK oferuje do mojej dzielnicy piekny rozkład jazdy w cyklu po dwa autobusy co godzinę. Na przykład 10:10; 12:15, 12:30, 12:45; 13:30, 13:45. Oczywiście to godziny szczytu, w których gdy pójdę załatwić cokolwiek na mieście co zajmuje więcej niz 15 minut to oznacza dla mnie jazde do domu godzinę później. No bo przecież jakby autobusy jeździły w stałym interwale półgodzinnym to by za dużo pasazerów zaczęło jeździć, a jak wiemy więcej pasażerów to większa strata. Poza szczytem jest podobnie, na przykład 17:20; 18:30, 19:05; 20:35, 20:50; 22:15. Ilośc kursów poza szczytem nei jest tragiczna, jednak miło by było jakby poprzesuwać z 1:05 i 20:50 kursy na takei godziny by nie tworzyło sie stado po którym następuje półtorejgodzinna dziura. Jak juz jesteśmy przy dziurach w rozkładzie to czasami prędzej wychodzi przejść pieszo te 8km, albo jechac autostopem (wiele razy jechałem z braku innego dojazdu)

Niewosoło robi się gdy trzeba jechac gdzieś w niedziele, geniusze z MZK dali 4 kursy w środku dnia (chyba po to żeby udowodnić że nikt nie będzie jeździł). Tak więc pierwszy jedzie przed 11, a ostatni powrotny 16:20. O jakimkolwiek wyjechaniu gdzieś nie ma mowy, no bo jak na przyklad dojechać na poranny pociąg do Katowic lub Ostrawy na 7 ??, pieszo albo autostop. Dobrze że do Pszowa jest tylko (albo aż) 4km wiec odległosc do przejścia pieszo.

Teraz czas na odległośc od przystanków. Przypominam że jest to w 60-tysięcznym mieście. Jeżeli trafię akurat na jeden z kursów lini 213 (która wykonuje ich aż 8 ) to wtedy muszę iść tylko 1,3km. W pozostałych godzinach (czyli w praktyce prawie zawsze) żeby dojśc na autobus musze pokonac odległość 2km. No może to niewiele, ale jak się tą odległość pokonuje od 6 lat prawie codziennie (jak leje deszcz, albo jest temp. -20 również) to się odechciewa.

Nawet w Ełku gdzie jest 30-tysięcy mieszkańców rozklad jazdy o 3 nieba lepszy. U nas jak sie oferta przewozoa nie poprawi to wśród pasażerów uczniowie nie bedą juz stanowili 75% (tak jak to już ma miejsce teraz) tylko 95%. Po tym wystarczą dwa sezony wakacyjne i MZK padnie z braku dochodów z biletów lub zawoła o wiecej dotacji, tak jak to uczynili ostatnio. Moi koledzy z klasy robią podobnie bo komunikacja jest tak zorganizowana że czasami poprostu nie ma czym jechać. Jak się oferta przewozowa poprawi to niektórzy wrócą do komunikacji autobusowej ze względów ekonomicznych (bilet miesięczny jest tańszy niż paliwo), a częśc któzy pozostaną to poprostu będą ci którzy się nei zrazili do komunikacji autobusowej. W miastach gdzie komunikacja jest dobrze zorganizowana ludzie naprawdę jeżdżą, a nie za wszelką cenę chcą się oderwać od tego rodzaju transportu.

drodzy Panowie,
rozumiem wszelkie patriotyzmy lokalne, rozumiem chęć podniesienia rangi Kalisza (sam jestem od ponad 30 lat kaliszaninem), ale kilka rzeczy wymaga głębszego przemyślenia:

czytając tę dyskusję doszedłem do wniosku, że większości z Was widział by się przystanek KDP w północnej części Kalisza (czy czegoś nie doczytałem?). Jednocześnie nie podoba się Wam lokalizacja, o której wspominano, czyli okolice Czekanowa i podg. Stary Staw. Zgadzam się, że lokalizacja w okolicach Czekanowa nie byłaby najszczęśliwszym pomysłem, ale i lokalizacja w północnej (Chmielnik) części Kalisza to również nie najlepsze rozwiązanie. Pomijając już konieczność dojechania do Kalisza i przejechania przez całe miasto przez mieszkańców Ostrowa, Skalmierzyc, Nowych Skalmierzyc, również mieszkańcy takich kaliskich dzielnic jak Dobrzec, Zagorzynek, os.Asnyka, Czaszki, część Śródmieścia mieli by do pokonania zakorkowane coraz częściej miasto. To jest oczywiście dyskusja akademicka, gdyż decyzja i tak nie będzie należała ani do prez. Torzyńskiego, ani do prez.Pęcherza, tylko do PLK SA. Biorąc to pod uwagę należy się spodziewać, że przystanek będzie zlokalizowany w okolicach Nowych Skalmierzyc (w pobliżu planowanej łącznicy ze starą 200-tką w okolicach Ociąża). Przypominam niektórym, że to miasto ma bardzo silne tradycje kolejarskie, poza tym położenie na styku powiatów i przy ruchliwej drodze oraz w pobliżu naprawdę sporych skupisk ludzkich ma szansę na zlokalizowanie właśnie tam przystanku. PLK SA z pewnością w największej mierze będą kierować się przesłankami ekonomicznymi, analizując potencjalne potoki podróżnych a także koszty budowy. Z mojego osobistego punktu widzenia - byłoby to najwygodniejsze rozwiązanie - obecnie mniej czasu zajmuje mi dojechanie np. z domu (Czaszki) do Skalmierzyc, niż na Majków (mam na myśli głównie godziny szczytu, ale nie tylko).

Drugą sprawą jest niestety to, że podniecamy się (ja też ) projektem KDP, podczas gdy "bliższy ciału" projekt modernizacji linii kolejowej Zduńska Wola-Kalisz... został przesunięty do grupy projektów rezerwowych w ramach unijnego programu "Infrastruktura i środowisko". Modernizacja według wcześniejszych planów miała zacząć się w roku 2007 (!) i potrwać do 2014. Tymczasem przesunięto ten projekt w bliżej nie określoną przyszłość. Z najnowszego rozkładu jazdy (który będzie obowiązywać od 14 grudnia) wylatuje wiele pociągów, m.in. Jaćwing do Suwałk, Cegielski do Przemyśla, czy sezonowe Niegocin do Ełku albo Narciarz do Zakopca. Lobbujmy za KDP, tylko pamiętajmy, że to na razie jest w sferze wstępnych opracowań: o lokalizacji przystanku zdecyduje ktoś na zewnątrz, starajmy się, by to była lokalizacja Kalisz-Ostrów, a nie Sieradz, lub rozgałęzienie w pobliżu Łodzi. Życie pokazuje, że gdzie dwóch się bije - tam trzeci korzysta, więc lepiej się nie bijmy. Lobbując za KDP nie wolno też zapomnieć o tym, że powinniśmy krzyczeć głośno, by linia z Łodzi była jak najszybciej zmodernizowana - i to nie tylko do Kalisza, bo to żaden interes, ale do samego Ostrowa. Po modernizacji można byłoby puścić pociągi IC przez Kalisz a dla samej linii może wróciłyby czasy świetności sprzed 1928 roku, do kiedy była to główna linia łącząca Poznań z Warszawą (obecnie mogłaby to być główna linia łącząca prężnie rozwijający się Wrocław ze stolicą)

Jest jeszcze jedna rzecz, za którą można aktywnie lobbować. Powstaje "aglomeracja", ludzie z Ostrowa pracują w Kaliszu i odwrotnie, komunikacja między Kaliszem i Ostrowem jest jak dla mnie fatalna. Niewygodne autobusy, generujące duże ilości spalin samochody w dużej ilości, brak częstych połączeń kolejowych - sami wiecie Tymczasem koszt zakupu dwóch (używanych, ale sprawnych) szynobusów o 200 miejscach siedzących w każdym - to bagatelka 500 tysięcy złotych. Spalanie takiego szynobusu to około 20 litrów ropy / 100 km, a czas przejazdu między Ostrowem a Kaliszem to raptem 20kilka minut. Lobbujmy może również za tym, by władze aglomeracji pomyślały o uruchomieniu wahadła między Kaliszem-Winiary a Ostrowem Zachodnim obsługiwanym przez dwa szynobusy, wtedy działania na rzecz jednego tworu zaczęłyby mieć sens

Pozdrawiam!