Witam,

Mam w planach zrobienie pilota do aparatu fotograficznego, czesc
elektroniczna mam z grubsza opracowana, niestety brakuje mi pomyslu na
element ktory bedzie fizycznie naciskal przycisk migawki. Wszystko musi
byc na zewnatrz aparatu, bo nie bede rozkrecal jego obudowy.

W skrocie chodzi mi o jakis element zlozony z dwoch czesci, z ktorych
jedna "wysunie" sie po zamknieciu obwodu. Moze cos z elektromagnesem? Sa
takie gotowe elementy? Uklad jest zasilany z dwoch paluszkow AA (szeregowo).

dzieki za pomoc
p.


· 


Witam,

W skrocie chodzi mi o jakis element zlozony z dwoch czesci, z ktorych
jedna "wysunie" sie po zamknieciu obwodu. Moze cos z elektromagnesem? Sa
takie gotowe elementy? Uklad jest zasilany z dwoch paluszkow AA (szeregowo).


ja bym kombinował z mikroserwem - takim stosowanych np. w modelach
samolotow.



--
Adam Michal Lubkowski

gg: 772210


Witam,

Mam w planach zrobienie pilota do aparatu fotograficznego, czesc
elektroniczna mam z grubsza opracowana, niestety brakuje mi pomyslu na
element ktory bedzie fizycznie naciskal przycisk migawki. Wszystko musi
byc na zewnatrz aparatu, bo nie bede rozkrecal jego obudowy.


Na pewno nie ma wyjscia do zewnetrznego spustu? np. Zenity mialy
pneumatyczny o ile dobrze pamietam

W skrocie chodzi mi o jakis element zlozony z dwoch czesci, z ktorych
jedna "wysunie" sie po zamknieciu obwodu. Moze cos z elektromagnesem? Sa
takie gotowe elementy? Uklad jest zasilany z dwoch paluszkow AA


(szeregowo).

mialem taki sobie elektrozawór - 12V / 0,5 A bral a ledwo przesuwal
cieniutka sprezynke



Mam w planach zrobienie pilota do aparatu fotograficznego, czesc
elektroniczna mam z grubsza opracowana, niestety brakuje mi pomyslu na
element ktory bedzie fizycznie naciskal przycisk migawki. Wszystko musi
byc na zewnatrz aparatu, bo nie bede rozkrecal jego obudowy.

W skrocie chodzi mi o jakis element zlozony z dwoch czesci, z ktorych
jedna "wysunie" sie po zamknieciu obwodu. Moze cos z elektromagnesem? Sa
takie gotowe elementy? Uklad jest zasilany z dwoch paluszkow AA (szeregowo).


Jaki masz tam skok, sile i czy musi byc szybkie ?
Na 12V to masz silowniki do zamkow centralnych,
w srodku silnik z przekladnia i zebatka.

Na mniejsze skoki i sily sa solenoidy [elektromagnes z wciaganym
rdzeniem]. Powinny sie jeszcze poniewierac gdzies po bomisach i
gieldach od polskich magnetofonow.

Na jeszcze mniejsze - mozna sprawdzic jakis przekaznik.

ciagle zostaja pomysly typu silniczek+srubka+nakretka.

A w ogole co to za aparat - moze juz spust jest elektryczny ?

J.


· 


Na pewno nie ma wyjscia do zewnetrznego spustu? np. Zenity mialy
pneumatyczny o ile dobrze pamietam


dowolne. JA miałem spist na wężyku.

| W skrocie chodzi mi o jakis element zlozony z dwoch czesci, z ktorych
| jedna "wysunie" sie po zamknieciu obwodu. Moze cos z elektromagnesem? Sa
| takie gotowe elementy? Uklad jest zasilany z dwoch paluszkow AA
(szeregowo).

mialem taki sobie elektrozawór - 12V / 0,5 A bral a ledwo przesuwal
cieniutka sprezynke


kombinowałbym z wężykiem i silniczkiem ze śrubą. Kwestia czasu reakcji.

Waldek



| Dobry pomysł. Tylko postaraj się zrobić wyraźne zdjęcie górnej i dolnej
| warstwy obwodu drukowanego (bez lampy).

| ps. zdpisuj pod cytatem :)

Zrobiłem jakieś fotki za najlepsze to nie wyszły ale może coś dojrzycie. W
jednym miejscu widać wyraźnie miejsce po spalonym tranzystorze obok niego
był ten drugi IRFZ44N R513XG. Obydwa je wylutowałem. Fotki są w
rozdzielczości 1024x768 dlatego też troche zajmują. Będe bardzo wdzięczny
jak ktoś mi powie jaki tranzystor trzeba tam wstawić.

www.bolkowianin.republika.pl/wzmacniacz/PICT0288.JPG


[...]

Na początek małe pouczenie - niepotrzebnie umieszczasz nieostre zdjęcia i
w takiej ilości. Nastepnym razem spakuj to wszystko razem do 1 pliku.

A teraz do rzeczy:
To co się spaliło to nie tranzystor wyjściowy wzmacniacza (te wygladają
OK - dwa duże u góry płytki i u dołu), ale tranzystor kluczyjący
przetwornicy. Jeśli to przetwornica push/pull, a na to wygląda to ten
spalony tranzystor może byc identyczny jak Q8, czyli IRFZ44N.

Dodatkowo pasowałoby pomierzyć wszytkie elementy mocy włącznie z diodami
prostowniczymi. Całkiem prawdopodobne, że układ scalony sterujący
przetwornicą (to chyba TL494) też może być padnięty.

Podtrzymuje moją pierwszą radę, czyli zanieś to do elektronika, który się
zna na rzeczy.


Witam,

Projektuje waskopasmowy odbiornik FM na pasmo 70cm.
Sercem bedzie MC3361 - po krotkich bojach udalo sie go zdobyc w wersji SMD.
Jest jednak inny problem - jak i gdzie zdobyc odpowiedniki elementu
jak w temacie - czyli obwodu LC demodulatora/dyskryminatora ale w
wersji miniaturowej (np. SMD) ?
Zwykle 7x7 sa w cyfronice, ale to przeciez "gigantyczne" elementy
z poprzedniej epoki, a poza tym juz nie sa produkowane....
Podobno stosuje sie obecnie filtry ceramiczne... wiem, ze produkuje je
np. Murata i Toko, ale ni cholery tego w polsce nie mozna kupic w ilosciach
"prototypowych". Z czasem bedzie mi potrzeba tego wiecej i skontaktuje sie z
jakims
dystrybutorem, ale narazie chcialbym zmontowac uklad, zobaczyc czy zagra i
czy
zapewnia odpowiednie parametry.

Moze ma ktos jakies namiary gdzie mozna to to kupic lub w swoich zasobach
posiada
kilka zbednych "wspolczesnych" sztuk ?

P.S....szkoda mi rozbebeszac np. jakies PMR'ki albo LPDki celem wydlubania
tego elementu
- chcialbym sprawdzic uklad z czyms co bede w przyszlosci chcial kupic w
wiekszej ilosci.

Z gory dziekuje za wszelkie odpowiedzi
Pozdrawiam
007


Polecałbym rozbebeszyć "zabytkowa" komórke analogowa.  Praktycznie w
wiekszosci znajdziesz to co ci potrzebne i wiele innych ciekawych
podzespołow np. PLL-e.  Jako źródło czesci polecam starsze "walizkowe"
Nokie, Maxony, Benefony itp. Co ciekawe w wiekszosci tych komórek jest
własnie obwód LC  demodulatora zrobony z niestrojonych elementów  SMD.

Witam,

Projektuje waskopasmowy odbiornik FM na pasmo 70cm.
Sercem bedzie MC3361 - po krotkich bojach udalo sie go zdobyc w wersji
SMD.
Jest jednak inny problem - jak i gdzie zdobyc odpowiedniki elementu
jak w temacie - czyli obwodu LC demodulatora/dyskryminatora ale w
wersji miniaturowej (np. SMD) ?
Zwykle 7x7 sa w cyfronice, ale to przeciez "gigantyczne" elementy
z poprzedniej epoki, a poza tym juz nie sa produkowane....
Podobno stosuje sie obecnie filtry ceramiczne... wiem, ze produkuje je
np. Murata i Toko, ale ni cholery tego w polsce nie mozna kupic w
ilosciach
"prototypowych". Z czasem bedzie mi potrzeba tego wiecej i skontaktuje sie
z jakims
dystrybutorem, ale narazie chcialbym zmontowac uklad, zobaczyc czy zagra i
czy
zapewnia odpowiednie parametry.

Moze ma ktos jakies namiary gdzie mozna to to kupic lub w swoich zasobach
posiada
kilka zbednych "wspolczesnych" sztuk ?

P.S....szkoda mi rozbebeszac np. jakies PMR'ki albo LPDki celem wydlubania
tego elementu
- chcialbym sprawdzic uklad z czyms co bede w przyszlosci chcial kupic w
wiekszej ilosci.

Z gory dziekuje za wszelkie odpowiedzi
Pozdrawiam
007



Właśnie rozmontowałem sobie zepsuty napęd CD-ROM. Znalazłem tam silnik
który służył do kręcenia płytką CD. Na pierwszy rzut oka wygląda mi on na
silnik krokowy. Jednak co mnie dziwi to to że ma on 3 wyprowadzenia.
Zawsze myślałem że silniki krokowe mają 4 :
Ale jest tam jeszcze jedna ciekawa rzecz. Silnik umieszczony jest na
płytce mniejwięcej w ten sposób:
        +------+
        |Silnik|
        +--||--+
  --Płytka-++--x---
Na tejże płytce w miejscu zaznaczonym x znajdują się jakieś elementy SMD.
Są 3 i umieszczone są na długości 1/4 obwodu silnika. Ciekawi mnie tylko
co to jest. Nie ma na nich żadnych oznaczeń. A same elementy są czarne i
mają po 4 wyprowadzenia. Więcej nie wiem, gdyż nie chcę rozbierać
silnika. Ale ktoś się może z tym spotkał i wie co to? Mi to wygląda na
jakieś czujniki położenia silnika, ale nie jestem pewien.

Są 3 i umieszczone są na długości 1/4 obwodu silnika. Ciekawi mnie tylko
co to jest. Nie ma na nich żadnych oznaczeń. A same elementy są czarne i
mają po 4 wyprowadzenia. Więcej nie wiem, gdyż nie chcę rozbierać
silnika. Ale ktoś się może z tym spotkał i wie co to? Mi to wygląda na
jakieś czujniki położenia silnika, ale nie jestem pewien.


pewnie jakies hallotrony



Robię płytkę dwustronną z elementami smd. Chciałbym umieścić na jednej
stronie elementy a drugą całą przeznaczyć na masę. I teraz pytanie,
czy lepiej całość przeznaczyć na jednolitą masę i elementy przeciągać
zworami do masy w dowolnym punkcie, czy może lepiej masę rozdzielić
coś a'la gwiazda, tak aby szły osobne masy do danego bloku
funkcjonalnego. Jak będzie lepiej patrząc od strony zakłóceń ?


Zrób po jednej stronie jeden duży placek masy (może być "szatkowany") a
dołączaj się do tej masy przelotkami. Pamiętaj o zrobieniu nawet kilku
przelotek obok siebie na tej samej linii gdy płyną duże prądy. Możesz
też "otoczyć" fragmenty obwodu przelotkami do masy aby poprawić ekranowanie.


No ok, tylko czy po przejściu przez trafo, mostek i elektrolity to
"jakieś coś" nie powinno mimo wszystko dać w miarę przyzwoitego napięcia
stałego?


To zalezy od czestotliwosci rezonansowej tego obwodu ... jesli to
przypadkowo dobrane elementy to moze sie duzo przedostawac. Poza tym spadek
napiecia jest pewnie związany z duzą impedacją wewnętrzną samego generatora
i stąd ta obniżka napiecia przy maksymalnym obciazeniu.



To zalezy od czestotliwosci rezonansowej tego obwodu ... jesli to
przypadkowo dobrane elementy to moze sie duzo przedostawac. Poza tym spadek
napiecia jest pewnie związany z duzą impedacją wewnętrzną samego generatora
i stąd ta obniżka napiecia przy maksymalnym obciazeniu.


Wlasnie problem w tym, ze to obciazenie to max 150W przy 650 ciaglego
dopuszczalnego generatora. Wiec to raczej nie to.

Zakladajac, ze te zaklocenia sie przedostaja - dlaczego mialyby taki
wplyw na obroty silnika (posrednio lub bezposrednio?)?
I jesli to one - jak sie ich pozbyc/zminimalizowac?

Czy zastosowanie trafa dajacego wyzsze napiecie na wyjsciu cos moze
pomoc (wiem, ze to nie rozwiazanie problemu, ale przynajmniej jakies
"obejscie")?

k.


Czy istniej taki symulator PLC, lub (niekoniecznie PLC ) w którym istnieje
możliwosć zamodelowania
działania schematu (który już zrersztą kiedyś zamieściłem)opisanego
poniżej:

http://nmp1.w.interia.pl / Rozmaitości / LewoPrawo

Problem w tym iż wykorzystywanych aplikacjach typu Zelio Soft, Melsec,
Easy
Soft
cewki podtrzymań dla styczników/przekaźników umiescić można TYLKO I
WYŁACZNIE  na końcu obwodu,
podczas gdy na powyższym schemacie jak widać cewki sa niejako w "srodku" z
"jednej i drugiej strony


Co to znaczy "srodku"?

(Połączenie szeregowe ma to do siebie, że możesz ułożyć elementy jak ci
wygodnie... )

Czy masz na myśli to, że potencjał z górnego zacisku S1.1 zasila K2 a dolny
zacisk S1.1 zasila K1?

(...)

Przy przenoszeniu schematu na zapis logiki nalezy przyjac podstawe
zalożenie: Prad przez styk może płynąć tylko w jednym kierunku. Dlatego
niektórych klas schematów nie da sie przenieść wprost do PLC (i chyba
zapisać w żaden inny sposób) tylko trzeba schemat przekształcić do innej
zastępczej postaci.

W tym układzie nie widze takiej sytuacji.

Pozdrawiam,
Szymon




| Witam!

| Po podłączeniu gry do TV czarny obraz. Macam wszystkie elementy...
Podczas
| dotykania _obudowy_ rezonatora kwarcowego na ekranie pojawiły się jakieś
| śmieci. Wydało mi się to dziwne, więc wymieniłem oryginalny kwarc
(26.601712
| MHz - kosmiczna wartość :-( ) na 24 MHz. Gra ruszyła! Co prawda trochę
| wolniej ;-) , ale działa! No, tylko skąd ja wezmę taki kwarc (26 MHz coś
| tam)? Myślę... myślę... i wymyśliłem... Wlepiłem zamiast kwarcu obwód LC

Czemu od razu kosmiczny kwarc ....
Wystarczylo wziac kalkulator i troche pokombinowac :
26601.714 = 4433.619*6 = 8867.238 *3 - zwykly kwarc od PAL-u.


A na taką kombinację to chyba nigdy bym nie wpadł :-). Trochę za mało siedzę
w sprzęcie TV.

Sproboj wsadzic kwarc 8.867 MHz - ew. pokombinuj z kondensatorami :
moze puscisz go na 3 harmonicznej.


Gdy grzebałem w grze, zanim użyłem obwodu LC, podłączyłem na próbę kwarc 27
MHz. Też wymagał pracy na 3. harmonicznej. Obraz był w sumie stabilny,
tylko, że nie było koloru. Myślałem, że działanie koloru zależy od
dokładnego ustawienia częstotliwości procesora, więc użyłem LC (teoretycznie
da się ustawić każdą częst.). Ale coś nie wyszło...

Pozdrawiam



Dodatkowo właśnie sprawdziłem zwykłym próbnikiem prądu (śrubokręt, taki z rączką, którą trzymam kciukiem - sory za trywializmy ale
nie jestem biegły w temacie), że wszystkie metalowe wystające elementy mają prąd. Chyba niewielki, bo ja go nie czuję. Ale próbnik
się świeci.

Jak myślicie - jest to prawdopodobne. Jak najlepiej sprawdzić sprawdzić?


Masz jakiś miernik uniwersalny?
Jeśli tak, to ustaw go na przynajmniej 250V "zmiennego"
jeden koniec podłącz pod wystające elementy metalowe
w notku (które kopią) a drugi do odizolowanej części kaloryfera.

Jeśli będziesz tam miał jakieś napięcie, to znak, że:
1) Twój zasilacz w notku jest uszkodzony
2) masz kiepskie zerowanie w sieci zasilającej

Przypuszczam, że zasilacz w notku ma jakiś układ
anty-zakłóceniowy, który składa się m.in. z 2 kondensatorów
podłączonych do obwodu zasilania 220V i do masy i właśnie
jeśli jest kiepskie zerowanie, to taki jest objaw, że komp lekko
kopie. Miałem podobni z magnetwidem, który nie ma uziemienie
i po podłączeniu przewodu antenowego od niego do kompa
też się iskrzyło.

Rozwiązałem to tak: Uziemiłem magnetowid, żeby mnie już nie
kopał i podłączyłem antenę przez specjalny separator
(z 3 kondensaorami) od starego TV Uran.


ale wymiana kondensatorow po stronie wtornej tez nic nie dala... pomoglo
wywalenie obwodu R (100R) C (bodajze 4,7nF) i teraz sie nie grzeje. Obwod
ten znajdowal sie pomiedzy C i E tranzystora, zastanawiam sie po jakiego
grzyba to tam bylo (?), tym bardziej, ze nie wszystkie zasilacze maja te
elementy (za to kazdy L&C to ma a te wlasnie najczesciej zdychaja).

wywalenie obwodu R (100R) C (bodajze 4,7nF) i teraz sie nie grzeje. Obwod
ten znajdowal sie pomiedzy C i E tranzystora, zastanawiam sie po jakiego
grzyba to tam bylo (?), tym bardziej, ze nie wszystkie zasilacze maja te
elementy (za to kazdy L&C to ma a te wlasnie najczesciej zdychaja).


Obwud ten to tlumik majacy likwidowac przepiecia na zlaczu C-E ale czasem
taki tlumik przeszkadza to fakt
Pozdrawiam
                    Artur



ale wymiana kondensatorow po stronie wtornej tez nic nie dala... pomoglo
wywalenie obwodu R (100R) C (bodajze 4,7nF) i teraz sie nie grzeje. Obwod
ten znajdowal sie pomiedzy C i E tranzystora, zastanawiam sie po jakiego
grzyba to tam bylo (?), tym bardziej, ze nie wszystkie zasilacze maja te
elementy (za to kazdy L&C to ma a te wlasnie najczesciej zdychaja).


Kiedy one tam sa po to zeby tranzystory nie padaly :-)

Tzw uklad gasikowy - przejmuje prad w momentach przelaczania
polprzewodnikow. Inaczej przepiecia moglyby je zniszczyc.

Oczywiscie pogrzewaja one troche tranzystor ... ale te 100 Ohm
powinien skutecznie ograniczyc moc. On sie powinien pierwszy spalic.
I raczej nie powinno to spowodowac zauwazalnego podgrzania.
Moze ten rezystor juz nie ma 100 ohm ?

J.


Mam problem z odpowiedzia na dwa pytanka:

1. Kiedy istnieje wieksze ryzyko przepalenia obwodu RLC, przy wlaczaniu
czy
wylaczaniu ???

2. Czy prawo Ohma zawsze jest spelnione ?

--
Rally


Ad1. To zależy co rozumiesz pod określeniem "spalenie"? Klasyczne spalenie
na skutek podwyższonej temperatury nastąpi przy przeciążeniu elementu. Zbyt
duży prąd i po zawodach. "Spalenie" elementu czyli w konsekwencji utrata
jego własności, może nastąpić również w wyniku przebicia elektrycznego,
będącego efektem zbyt dużego napięcia. W obwodach RLC gdzie mogą wystąpić
zarówno rezonanse prądu jak i napięcia mogą zajść obydwa przypadki.

Ad.2 Nie zawsze. Są elementy elektroniczne, w których prawo Ohma działa w
drugą stronę :-), czyli wzrost napięcia na oporności nie powoduje wzrostu
prądu ale jego spadek. Takim elementem jest dioda tunelowa, nazywana czasem
diodą Esaki'ego (od nazwiska jej wynalazcy). W tym przypadku mamy jednak do
czynienia z tzw. opornością dynamiczną czyli taką, która istnieje w danym
elemencie pod wpływem przyłożonego napięcia. Dioda tunelowa ma ujemną
oporność dynamiczną. Taki sam efekt występuje w lampach elektronowych
(tetrodach) w zakresie występowania zjawiska dynatronowego.

GM


Chcę przerwać obwód z prądem zmiennym o nap. skut. 220V (normalne zasialanie
sieciowe) jakimś kluczem, który byłby sterowany napięciem z ATXowego
zasilacza. Zatem chodzi tu o 5V i 12V jeśli dobrze pamiętam. Kupiłem
przekaźnik jakiś PL2V 5V/2.5A. Wszystko jest fajnie, tylko pobiera on trochę
prądu, bo jest mechaniczny na cewce. Ale najgorsze jest, że okropnie buczy.
Czy w związku z tym, są w sprzedaży jakieś elementy kluczy na CMOS'ach, czy
mam sobie taki sam zaprojektować? A może ktoś zna inną możliwość kluczowania
obwodu. Oczywiście są klucze diodowe, na tranzystorach bipolarnych, czy
nawet różnicowe, ale pierwsze dwa mają dużo wad, a trzeci jest
skomplikowany. Nie chodzi mi tu bynajmniej o szybkość przełączania, więc na
CMOS'ach wydaje się być w porządku.

Reasumując proszę o nazwy elementów, najlepiej z adresem www, gdzie będzie
katalog z rozpiską wyprowadzeń.



To są bardzo skomplikowane urządzenia.
Tyrystor wyłącza się od przeładowania wyjściowego obwodu rezonansowego.
Obecność tej cewki (to jest ogromna , największa , najcięższa część tej
maszyny) pozwala na stosowanie względnie słabych prądowo tyrystorów.
Tyrystor przewodzi niewiele większy prąd niż wynika to z wyjściowej mocy
czynnej urządzenia, bez względu na współczynnik mocy obwodu wyjściowego.
Tyrystorów jest 13: 4 stanowią element mostkowy obwodu rezonansowego, 2 są
rozruchowe, 1 jest startowy, 6 służy do regulacji mocy zasilania od strony
sieci.

Schemat ogólny bez szczegółów podają w podręcznikach do energoelektroniki.


Cos takiego domyslam sie ?
http://home.agh.edu.pl/waradzyn/1f_row.ppt

Hm, ciekawe, bo na oko to starczy troche zle dobrac elementy ukladu i
bedzie bum :-)

Ale to chyba kierunek popularny ostatnio jako ZVC i ZVS ?

J.




| Poprawiam Cię. Elementy dyskretne to także tranzystory i lampy :-)
|
| Dziękuję bardzo. Człowiek uczy się na własnych błędach. A w takim razie
| spytać się chcę, czy elementy bierne = elementy dyskretne?? Czy przypadkiem
| moja definicja nie jest prawdiwa dla elementów biernych??

Elementy dyskretne to po prostu takie, które nie są scalone. I tylko tyle.
Natomiast oprócz tego istnieją jeszcze inne podziały lelementów.
Można podzielić je na aktywne i pasywne. Aktywne to oczywiście takie, które poza pobieraniem mocy potrafią do jakiejś części obwodu tą moc dostarczyć. Aktywne lelementy to wszystkie wzmacniacze począwszy od tranzystora.
Drugi podział to lelementy czynne i bierne. Ten podział dotyczy tylko elementów pasywnych i wiąże się z ich zachowaniem w obwodzie prądu zmiennego. Rezystory to elementy czynne (bo mają opór czynny, czyli rezystancję). Kondziole i cewki to lelementy bierne (bo mają opór bierny, czyli reaktancję).

Adam


Jeśli generator Hartleya to ten z dzielnikiem inducyjnym (indukcyjnością z
odczepem ) to
    f=1/(2*pi*sqrt(L*C), gdzie L całkowita indukcyjność, C pojemność
dołączone do końców cewki.
Dla każdego innego generatora LC wzór taki sam, ale w Collpitsie C to
C1*C2/(C1+C2), gdzie C1 i C2 są dołączone do końców cewki i masy.
Niestety trzeba pewnej wprawy, aby określić, które elementy są częścią
obwodu rezonansowego, a które tylko sprzęgające. Mam nadzieję, że obliczenia
wykonasz poprawnie i nie ściągniesz wskutek pomyłki jakiegoś satelity na

        Boguś

Witam
Potrzebuje informacji na temat obliczania czestotliwosci nadajnika na
podstawie pojemnosci kondenstatorow i indukcyjnosci cewki, np.w ukladzie
Hartley'a.
Przydalo by sie tez cos o budowaniu samych cewek, np. przy danej grubosci
drutu ile zwojow i jaka srednica = (ile H ?)

Pozdrawiam,
Peterphk



Witam, może Ktoś w swoich projektach stosował fabryczne filtry LC
10.7Mhz .Typowe polskie filtry 7x7 są deczko za duże i są nieestetyczne.
Ma to pracować w obwodzie demodulatora fm przy TDA1596T (pojemność obwodu LC
ok 100pF).Układ montowany w technologi przewlekano - smd.
Proszę o namiary firm gdzie tego można szukać.W grę wchodzą też elementy
konstrukcyjne - karkaz + rdzeń + ekran.
Pozdrawiam.


Witam, może Ktoś w swoich projektach stosował fabryczne filtry LC
10.7Mhz .Typowe polskie filtry 7x7 są deczko za duże i są nieestetyczne.
Ma to pracować w obwodzie demodulatora fm przy TDA1596T (pojemność obwodu LC
ok 100pF).Układ montowany w technologi przewlekano - smd.
Proszę o namiary firm gdzie tego można szukać.W grę wchodzą też elementy
konstrukcyjne - karkaz + rdzeń + ekran.
Pozdrawiam.


Radziłem sobie z tym problemem stosując cewkę SMD o odpowiedniej
indukcyjności i trymer ceramiczny SMD.

Pozdrawiam
Grzegorz



# Moze cos mi sie popieprzylo, ale potwierdz czy chcesz powiedziec ze
# nieliniowe elementy polplrzewodnikowe (jakim z pewnoscia jest LED)
spelniaja
# prawo ohma? Czylu dU/dI = const. ?
#
# I jeszcze maly cytacik:
# "Ohma prawo, prawo fizyki głoszące, że stały prąd I płynący w przewodniku
# jest wprost proporcjonalny do przyłożonego napięcia U (napięcie
# elektryczne). U=RI, gdzie współczynnik proporcjonalności R jest oporem
# elektrycznym (oporność elektryczna)."
#
# Zrodlo http://wiem.onet.pl

No i nie wytrzymałem!

Słyszałem już różne swobodne interpretacje Prawa Ohma,
a najbardziej podoba mi się ta Pierwszego Elektryka:

"Prawo Ohma powiada, że napięcie jest wprost proporcjonalne
do natężenia, zaś odwrotnie proporcjonalne do oporności."
Cytat za "Wprost" nr 41 z 1987 r.

Onet, który zamieścił w swojej encyklopedii swoją wersję
Prawa Ohma, dołączył poziomem do autora pierwszego cytatu.

Jestem teraz w rozterce. Czy mogę jeszcze używać wyuczonej
"wersji" Prawa Ohma, która według mnie brzmi:

    Natężnie prądu w obwodzie jest wprost proporcjonalne do napięcia,
    a odwrotnie proporcjonalne do rezystancji tego obwodu

                                    I=U/R.
I - natężenie prądu [A]
U - napięcie [V]
R - rezystancja obwodu [Ohm]

Jeżeli Koledzy znają inne, ciekawe interpretacje - chętnie je poznam.
A może znajdzie się oponent?


Czesc
Rezonator kwarcowy jest obwodem rezonansowym LC.
Kondensatorki o ktorych piszesz sluza jako zewnetrzne elementy przesuwajace
faze i wchodza w sklad obwodu rezonansowego - popatrz w literaturze np
generator Colpitsa. Rezystor musi miec duza wartosc aby nie tlumic tego
obwodu.

Witam,

Wyobrazmy sobie ,ze pomiedzy wejscia X i Y (zalozmy ukladu hc4060)
dolaczamy
rezonator kwarcowy,takze pomiedzy te wejscia wlaczamy rezystor
10M.Dotatkowo
pomiedzy wejscie X a mase wlaczamy kondensator 20p.Tak samo robimy z
wejsciem Y.

Pytanie 1: Czemu maja sluzyc te elementy (R i C)?-uksztaltowaniu impulsow?

Pytanie 2("z innej beczki"): Co daje podlaczenie kondensatora 1uF do
wejscia
Vcc ukladu scalonego CMOS.(Druga noga C podlaczona oczywiscie do GND).

Pozdrawiam, i dziekuje jak ktos odpowie mi na tak lamerskie pytania,dla
mnie
to wazne poniewaz jestem poczatkujacym amatorem :)

Pawel




Ostatecznie źródło wygląda tak:http://www.mos.pwr.wroc.pl/obrazki/schemat_zr_pr2.gif
Propozycja Grzegorza sprowadza się do podobnego rozwiązania.


Jeszcze C1 usuń, jest tam niepotrzebny, a wręcz przeszkadza
niepotrzebnie zmniejszając pasmo przenoszenia obwodu z tranzystorem.
Objęcie pętlą ujemnego sprzężenia zwrotnego takiego układu z inercją
powoduje że układ zbliża się do warunków niestabilnej pracy.
R2 też nie jest konieczny, wzmacniacz nie ma na tyle dużej wydajności
prądowej, aby mógł zostać przekroczony dopuszczalny prąd bramki, a i w
samym układzie nie występują nagłe skoki napięcia (przełączanie), co
zresztą po części gwarantuje ten obwód kompensacji, więc i wyjście
wzmacniacza nie zostanie przeciążone.
Jeżeli elementy te miały pełnić rolę filtra dolnoprzepustowego, to
należało by je umieścić na wejściu Vref, po części rolę takiego filtra
spełnia również kompensacja, ale to tak tylko trochę, do filtrowania
PWM się niespecjalnie nadaje.


| No wlasnie, a gdzie kupic taki dobry zasilacz i jak sprawdzic, czy jest on
| dobry?

na grupie pisali, ze po wadze;

tzn. bierzesz do reki badziew za 60PLN i pozniej taki porzadny
zasilacz za 150PLN; ten drugi bedzie ciezszy, bo ma na plytce
wlutowane wszystkie elementy, a nie tylko niektore; chodzi glownie o
zabezpieczenia - jakies filtry - mechanizmy, ktore wylacza zasilacz
przy spieciach - oraz o duza obciazalnosc;


Zabezpieczenia to 1-2 scalaki ktore monitoruja napiecia i spadki
napiec na elementach i w przypadku awarii wylaczaja caly zasilacz
w taki sam sposob jak przy zrzucaniu systemu. To duzo nie wazy,
natomiast duza masa dobrego zasilacza bierze sie z:

1) wiekszych radiatorow, czasem nawet miedzianych zamiast
aluminiowych;
2) wiecej uzwojen przetwornicy a co za tym idzie wiecej sporych
kondensatorow elektrolitycznych (vide zasilanie procesora na plycie
glownej: kiepskie - 2 uzwojenia, dobre: 3 uzwojenia i odpowiednio
wiecej tranzystorow i kondensatorow);
3) wieksze uzwojenia z drutu o wiekszym przekroju na wiekszych
rdzeniach;
4) dodatkowe transformatory i kondensatory dla pasywnego lub aktywnego
obwodu PFC czyli kompensacji fazy czyli oszczedzania energii, w
efekcie mniejsze rachunki nawet o ponad 10PLN/mc jak komputer chodzi
caly czas!

Pozdrawiam

oVo


I stała się jasność !

Alternator - tak, jak najbardziej, spalą się diody z obwodu
regulatora

Inne elektryczne elementy - raczej nie, chyba że regulator
alternatora poda jakieś nienormalnie wysokie napięcie (ale to tylko w
przypadku wrażliwych odbiorników jak np. nowoczesny radioodtwarzacz,
zmieniarka płyt cd) o pozostałe elementy instalacji elektrycznej jak
np. żarówki nie musisz się martwić. ;)

| pozdrawiam,

| szelas

przpraszam jeśli cię zmartwiłem i uznałeś to za złośliwość ale NMSP

pozdry
martines


Ok, a jeżeli przed odpięciem akumulatora włączę np wszystkie światła,
kierunkowskazy, wcisnę hamulec, włączę wycieraczki i radio i co tam się
jeszcze da, to czy obciążenie będzie wystarczające?

szelas


wymiary zdjete zostal z samochodu, ale tylko w kwestii rozstawu srub i
obwodu poduszki od persona poniewaz sama rozpurka jest z sruba rozporowa.

produkcja na skale masowa czyli sztuk 1 wygladała następująco:

rura gruboscienna długosc kolo metra sztuk 1
dwa kawałki blachu 5mm
wałek szczesciokątny nierdzewny 20cm sztuk 1

a tak powaznie to wymiary dokładne podam ci jak tylko pojade po samochód.

robota:
rurke obliczylem tak zeby miescila sie pomiedzy tloczeniami w karoserii w
ktorych siedza persony minus 7 cm. wykonałem szablony z kartonu jak maja
wygladac elementy mocujace do personów i jak maja byc wygięte. ryrke po
srodku rozciołem na dwie czesci. i teraz najwazniejsze:

tokaz wytoczył srube rozporowa z prawym i lewym gwintem pozostawiajac po
srodku element szesciokatny na klucz i tuleje o srednicy zewnetrznej takiej
jak srednica wewnetrzna rurki i długosci 4cm plus zakonczenie stozkowe do
wspawania i oczywiscie gwintami prawym i lewym.

po wykonaniu elementów metalowych do mocowania pod persony wykonujesz
naciecie w rurce i wspawujesz te blachy konkretnym haftem w rurke. to samo z
tulejkami gwintowanymi. spawy szlifujesz na stozek wkrecasz srube i rzeczy o
ktorych zapomnialem czyli nakretki kontrujacezeby sie nie luzowalo. po
zakreceniu w persony rozciagamy wszystko sruba rozporowa kontrujemy i
gotowe. generalnie dwa popoludnia i juz. koszt w zaleznoci od kosztów
toczenia ale w 100zł sie spokojnie zmiescisz a jak sie postarsz to spokojnie
mniej. zdjecia podesle w najblizszym czasie


Czesc!


| I jeszcze wyswietlenie sie na sygnalizatorze kierunku przelozenia zwrotnicy
i
| utwierdzenia przebiegu (czyli blokady). Co do wlaczenia blokady nie jestem
| pewien, ale zdaje sie pod zwrotka jest pela indukcyjna. Obwodu torowego nie
| podejrzewam (musialby gdzies byc dlawik torowy, chyba ze OT jest
jednotokowy.
| Storch

Klasyczny OT wymagałby złącz izolowanych (cięcia szyn),
a te byłyby widoczne. Natomiast możliwy jest obwód nakładany w. cz.
pracujący na częstotliwości kilkanaście kHz o zasięgu kilkanaście m.


Ciesze sie ze trafilem na fachowca. Czy moglbys podrzucic jakies pozycje
literaturowe dotyczace obwodow nakladanych? Te co mam (stare) nie bardzo
tlumacza idee ich dzialania (ktore elementy tworza np rezonans z kondensatorami
rozdzielajacymi). Jetem elektrykiem, nie elektronikiem a wiedza z zakresu
obwodow nakladanych cholernie by mi sie przydala-nie tylko do hobby. Infa moga
byc na priv bo zapewne nie wszystkich z tej grupy interesuja.
Pozdraw i z gory dzieki!
Storch


Czołem



[...]

Abstrahujac od calej reszty maila - mam wrazenie, ze moze (nie pisze
ze
jest zastosowane w Arenie) byc zastosowane tutaj ruskie rozwiazanie z
bodajze Tora.
W sumie bylaby to proscizna, dac kilka malych silniczkow wiencem
wokol
modulu/pocisku/jak_sobie_to_zyczycie_nazwac, i potem po odpaleniu z
wyrzutni na pancerzu zrobic odpalenie silnikow z jednej strony, obrot
np. o 60 stopni odpalenie w druga strone i wowczas wyrzucenie
strumienia. Moze to dziala na takiej zasadzie?
Lub zblizonej?
To daloby pokrycie praktycznie calej strefy nawet w wypadku montazu
na
jednej stronie czolgu/BWPy.


A z kolei ja też mam pytanie. Na eftepie są dwa zdjęcia:

ftp://195.117.79.74/pub/militaria/vehicles/t80um_arena.jpg
ftp://195.117.79.74/pub/militaria/vehicles/arena_elemen.jpg

Na tym drugim jest element miotający, na pierwszym cały czołg. Jak
rozumiem, te elementy są montowane w takim kołnierzu u podstawy wieży?
Jeśli tak, to gdzie tam jest miejsce na elementy sterujące? To wygląda
jak prosty zasobnik z materiałem miotającym i pewnie czymś do
formowania odłamków. Ale z kolei ten kołnierz otacza wieżę na co
najmniej 3/4 obwodu. Chyba, że te zdjęcia to jakieś fake-i...

zdrówko
MCorp


Na tym drugim jest element miotający, na pierwszym cały czołg. Jak
rozumiem, te elementy są montowane w takim kołnierzu u podstawy wieży?


Na pierwsze mysle ze to nie tylko ladunek miotajacy, ale raczej cos na
ksztalt wyrzutni, z czescia bojowa i pewnie jakims ladunkiem prochowym.
Na drugie - na 99.99% tak

Jeśli tak, to gdzie tam jest miejsce na elementy sterujące? To wygląda
jak prosty zasobnik z materiałem miotającym i pewnie czymś do
formowania odłamków.


Zgadza sie, ale czy nie zastanawia Cie szerokosc tego czegos? jesli
przyjac ze Alamo ma racje i mamy do czynienia ze skoncentrowanym
strumieniem, to niezaleznie od tego czy jest tam jakis modul sterujacy
czy nie powinno byc to wezsze. A jeden element jest prawie tak szeroki
jak wysoki. Mysle ze jest gdzie schowac elektyronike, zwlaszcza ze ze
zdjecia calosci szacuje wymiary tej puszki na jakies 25*25*10, moze
troszke przesadzajac, ale cos takiego. A to juz sporo, ponad 6 litrow
objetosci. Poza tym taka elektronika moze byc mocno prosta, wbudowujac
jakies 8051 lub procesorek sygnalowy i ze 3-4 elementy elektryczne
mozesz zrobic prosty uklad kontrolujacy to cudo i mieszczacy sie hmmm,
powiedzmy na centymetrowej grubosci sciance bocznej (tzn 25*10*1cm).

Ale z kolei ten kołnierz otacza wieżę na co
najmniej 3/4 obwodu. Chyba, że te zdjęcia to jakieś fake-i...


Hmmm, mam wrazenie ze gdzies juz widzialem to zdjecie in real, a poza
tym kolnierz mi sie kojarzy. Wygladaloby ze prawdziwe...

Pozdrawiam, Gloom



Na tym drugim jest element miotający, na pierwszym cały czołg. Jak
rozumiem, te elementy są montowane w takim kołnierzu u podstawy wieży?
Jeśli tak, to gdzie tam jest miejsce na elementy sterujące? To wygląda
jak prosty zasobnik z materiałem miotającym i pewnie czymś do
formowania odłamków. Ale z kolei ten kołnierz otacza wieżę na co
najmniej 3/4 obwodu. Chyba, że te zdjęcia to jakieś fake-i...


Tym samym odpowiedziałeś na kwestię "sfera/półsfera" [bardziej sfera niż
półsfera ;)]. Co do zasobnika masz rację, tak toto wygląda. Wcześniej
mówiono o odpalaniu całego modułu [jak przeciwpocisk], takie też rozważania
przyjęliśmy z Lekominem. A tu owszem, moduł jest odpalany, tyle że nie cały
a tylko jego ładunek, w określonym kierunku. Chyba ;)
Pozdrawiam
ALAMO



No tak. Moc = napięcie razy prąd, oporność = napięcie dzielone przez
prąd... Nie ma zależności ? Nie ma zastosowania prawa Ohma ?


Nie ma samego prawa Ohma. Zastosowania prawa Ohma (i innych) to ja mam
zarowno w czajniku elektrycznym, jak i w pilocie do TV.

Przecież, że o rzeczywistych. Wartości zespolone dopiero, gdy np. liczę
paranetry obwodu RL, RC... etc.


Alez tu tez masz obwody RLC, a wartosci zespolone sa bez sensu.

Pokuszę się kiedyś o takie sprawdzenie. A co do scalakowych -
oczywiście, że nie są to normalne oporniki, ale nie wyobrażasz chyba
sobie, ze do struktury ktoś ci wpakuje kawałek węgla, czy innej
substancji... No, do układów hybrydowych, jak np. polskie GML ileś, to
się oporniki pakowało.


Ale to byly hybrydy, a nie scalaki. W srodku byly normalne dyskretne
elementy.

A nawet niech przez dwadzieścia lat nic nie rąbnie. Licho nie śpi, prawa
Murphyego tylko czekają, by się spełnić...
BTW. Dygresja-pytanie, zastanawiam się, czemu pioruny nie walą w
iglice... Tylko akurat tam, gdzie była przez 6 lat moja praca...
Mam na to świadków. No, jednego na pewno.


Akurat - pewnie ze wala w iglice. Tyle ze w czasie burzy to chyba ludzie
sa zajeci czyms innym niz przygladanie sie iglicy.


To jakieś fotomontaże Taka fantastyka naukowa, podobnie jak fotki z wnętrz schronów Obwodu Kaliningradzkiego...
W tym przypadku polska "zaradność" i "zmysł handlowy" okazała się śmiertelnym wyrokiem dla śladów historii.

PS. A bracia Czesi przynajmniej mają skąd przywozić własne uzbrojenie i elementy pancerne - choćby z Norwegii

Koledze wyceniali z Warty, w ktorej byl ubezpieczony koles co mu w boczek wjechal i lekko liczac powinien wziac 3000 zl, ale tak sciemniali, ze tylko 1800 zl dali lub naprawa w warsztacie u takiego papronia, co nie umi potu wymalowac Wiec wzial te 1800 zl, bo jezdzic trzeba i nie ma co czekac i ledwo to naprawil tez u nie najlepszego goscia Totalnie porazka. Wogole powinien byc zakaz brania gotowki przez kogokolwiek, w gre powinna wchodzic naprawa tylko w serwisie i klopot bylby z glowy z wycenami itp. Porobic tylko rozdzial na auto nie bite, wiec ma byc robione w serwisie i czesci wymieniane na nowe, auto bite w elementy wczesniej naprawiane to naprawa uszkodzonych czesci lub wymiana na uzywane (orginalne) lub podroby. Nie byloby przekretow, ukladow itp.

Kurde a ja dzisiaj spieszylem sie rano wiec nie oczyscilem dobrze szyby. Jechal koles i rozproszylo sie swiatlo na lodzie, a ze bylo ciemno, to nic nie widzialem, no i wpieprzylem sie w kraweznik uszkodzajac nowke felge (polroczna) Jest lekki ubytek i obtarcie na polowie obwodu, ale denerwuje to ze nowka nawet ryski nie miala.

Firma Hewlett-Packard opatentowała technologię umożliwiającą dość skuteczną ochronę przed niechcianymi zdjęciami. Technologia ta umożliwia wybiorcze zakłócanie działania aparatów cyfrowych. Rozwiązanie opiera się na obwodzie umieszczonym w aparacie, który - po otrzymaniu sygnału ze specjalnego nadajnika - uruchamia algorytm rozmywający kontury postaci na zdjęciu. Oznacza to, że jeśli ktoś nie chce być fotografowany i posiada specjalny "antyfotograficzny" moduł, jego postać będzie na zdjęciach niewyraźna. Pozostałe elementy zdjęcia będą natomiast wyglądać zupełnie normalnie.

Oprócz obwodu w aparacie i modułu dla osób z "foto-alergią", system obejmuje również specjalne urządzenie monitorujące aktywność fotografów na danym terenie, rejestrując każde wykonane zdjęcie.

Na dzień dzisiejszy trudno stwierdzić, czy technologia HP ma szanse na komercjalizację. Aby była efektywna, standard musieliby przyjąć wszyscy producenci aparatów, ponadto niezbędne może być wprowadzenie odpowiednich regulacji prawnych. Być może jednak ta oryginalna propozycja umożliwi wyznaczenie "złotego środka" pomiędzy nowymi technologiami a ochroną prywatności. Wobec faktu, że urządzenia pozwalające na wykonywanie zdjęć są coraz mniejsze i pozwalają na łatwe fotografowanie z ukrycia, coraz więcej państw wprowadza restrykcje związane z wnoszeniem aparatów czy telefonów na różne typy obiektów. Radykalne rozwiązanie HP może więc okazać się rozsądnym kompromisem. (4D)

Ze względu na specyficzną budowę instalacji el. w pojazdach samochodowych oraz przyczepach nie za bardzo można liczyć w sposób podany powyżej. Trzeba uzmysłowić sobie, że masa jest prowadzona trochę inaczej - wykorzystuje się metalowe elementy przewodzące, no chyba, że ktoś i "+" i "-" ciągnie prosto od akmulatora do urządzeń w przyczepie. Raczej zawsze masa jest złapana gdzieś w okolicy gniazda przyłączeniowego przyczepy. Inna sprawa to, że na akumulatorze (w czasie pracy silnika) mamy około 14,5 V. Przy pracy lodówki w czasie jazdy samochodu napięcie i tak nie spadnie poniżej znamionowych 12V. Nie ma co za bardzo się zagłębiać w %, to nie WLZ w budynkach.

To, co właśnie napisałem powyżej nie zmienia oczywiście faktu celowości budowy obwodu o którym piszemy przewodem o większym przekroju niż te 1,5 mm², jak z resztą napisałem już parę postów wyżej.

Kolego Cobra - nie marudzę tylko opisuję to z czym miałem do czynienia podczas montażu alarmów a było tego od groma i ciut ciut. Ja nie kazałem ciągnąć przewodów do bagażnika, u siebie podpiąłem sie w instalkę przy progu, podałem miejsce pod tylną kanapą bo tam jest tylko kilka przewodów i łatwiej znaleźć. Co się tyczy dodatkowych przekaźników to osobiście odradzam takie rozwiązanie ze względu na to, że wprowadza się do instalacji dodatkowe elementy, które mogą zawieść. Poprawiałem kilka instalek, w których trzeba było wywalić przekaźniki bo padły i centralny nie działał. Co do zwłoki w alarmie to w przypadku B4/C4 itp nie jest to konieczne dlatego, że wysterowanie centralnego na zamknięcie powoduje wyłączenie lampek i tym samym rozłączenie obwodu.
Pisząc o zmianie sterowania centralnym w alarmie miałem na myśli sygnały sterujące nie odbiorcze.
A na koniec jeszcze jedna sprawa - nigdy nie wpinam się w instalacje w pobliżu stacyjki żeby nie ułatwiać sprawy złodziejom podczas ewentualnej kradzieży.
Juz po raz kolejny na którymś z forum powtarzam, że od modelu B4/C4 centralny wysterowuje się za pomocą sygnałów "-" tylko nie wiem czemu co niektórzy za wszelką cenę chcą sobie życie utrudniać.

O falowniku szeregowym możesz przeczytać trochę tu:
http://neo.dmcs.p.lodz.pl...20literatura%22
Jest to falownik szeregowy (co prawda na tyrystorach) ale zasada działania jest generalnie taka sama. Poszukaj jeszcze też cos w GOOGLE np.
http://www.google.com/sea...btnG=Szukaj&lr=

Co do twojego układu to (w skrócie): cześć a rysunku (INVERTER) to część falownicza układu, bazująca na układzie rezonansowym L, C2. Dostarczenie napięcia stałego do tego obwodu powoduje wzbudzenie w nim drgań tłumionych (sinusoidalnych), ponieważ drgania te są gasnące to poprzez klucz tranzystorowy co jakiś czas zostaje na nowo dostarczana energia do obwodu rezonansowego, w wyniku tego uzyskujemy przebieg niegasnący o częstotliwości wyznaczonej przez elementy L, C2, a nierzadko przekraczającej częstotliwość akustyczną.
Natomiast druga część układu to klasyczna przetwornica obniżająca napięcie typu BUCK. Dioda D2 w jej strukturze pracuje w roli diody zwrotnej. Bliżej o przekształtniku DC/DC BUCK przeczytasz z artykułów, które podesłał ci marcing.

PS. Jeżeli masz dostęp do literatury:

Nowak M. Barlik R.: Poradnik inżyniera energoelektronika. Warszawa, WNT 1998.

To warto przekartkować.

http://elportal.pl/forum/viewtopic.php?t=2271

dzieki za linka ale i tak tam nie ma zbyt wiele informacji.

napisze jak ja wykonywałem obwód rezonansowy na częstotliwość 77,5Khz (DCF).
posiadam przyrządy:
-oscyloskop dwukanałowy
-generator 0-3MHz (sinusidalny)

wykorzystałem do tego następujące elementy:
-cewka nawimięta na pręcie ferrytowym
-kilka kondensatorków do strojenia obwodu (C3)
-kondensator C1=100pF od generatora do obwodu rez.
-kondensator C2=2nF z obwodu rez. do oscyloskopu

Cewke wykonałem nawijając około 80 zwojów na pręcie ferrytowym, pózniej dołaczyłem równolegle kondensator i otrzymałem obwud rezonansowy, ale jeszcze nie był dostrojony.
( sorki ale pracuje na bardzo starym komputerze i linuxie, i nie posiada narzędzi do rysowania ), uruchamiam generator i oscyloskop. Zmieniam częstotliwośc generatora i obserwuje amplitude na oscyloskopie, obserwuje na jakiej czestotliwosci jest najwieksza amplituda, jesli jest taka jaką ja chciałem uzyskać (77.5KHz) to mam juz gotowy obwud, jesli nie to zmieniam czestotliwosc rez. obwodu, jesli chce zmniejszyc to dodaje pojemnosc, podwyzszyć to zmniejszam pojemnosc kondensatora Creg.

Ja tak to robie, ale gdy zrobiłem wzmacniacz w.cz. to nie mogłem nic odebrac ( sygnału dcf ), miałem długą antenę i nic nie odbierało ale gdy dotykałem ręką anteny to coś na ekranie oscyloskopu było widać. nie jestem pewny ale układ rezonansowy chyba ma zbyt małą dobroc albo coś takiego , to pewnie dlatego bo nie uzyłem zadnego wzoru, a ponoć reaktancja pojemnosciowai indukcyjnamaja być równe to obwód ma lepsze parametry.

A jak wy to robicie??.

pozdrawiam

Jak sam zauważyłeś ARCz to automatyczna regulacja częstotliwości, spotykana jest nie tylko w starszych TV ale i w radioodbiornikach np. Diora AWS303 – TOSCA.

Funkcja ta ma na celu korekcję częstotliwości heterodyny głowicy odbiornika w momencie, gdy odstraja się ona od częstotliwości odbieranej stacji (zdarza się to gdy sygnał FM jest za słaby lub elementy odbiornika są zbyt wyeksploatowane).

Działa to na tej zasadzie, iż w głowicy radioodbiornika/TV (w obwodzie heterodyny) jest dodatkowa dioda pojemnościowa(W Tosce oznaczona jako D5), która zmienia pojemność (tym samym częstotliwość drgań heterodyny) pod wpływem napięcia ARCz podawanego przez ten guzik z dekodera FM (np. na układzie scalonym UL1200), które jest wynikiem dużej różnicy częstotliwości pomiędzy częstotliwością obwodu rezonansowego detektora koindencyjnego (taki jest w UL1200), a sygnałem p.cz z wyjścia głowicy (tego odstrojonego).

Teraz jak tego używać – prosto:
- Podczas strojenia odbiornika do stacji TV/Radio – guzik powinien być wyłączony;
- Po dostrojeni się do stacji i uzyskania odpowiedniego sygnały można włączyć ARCz co powinno uchronić słuchacza od odstrojenia od słuchanej stacji po godzinie i dalej…

A wszystko przez to że nie ma w tych odbiornikach syntezy częstotliwościowej, tyle ja, a dalej zachęcam do literatury:

T. Masewicz: Radioelektronika dla praktyków. WKiŁ, W-wa 1986.
I schematów radioodbiorników radioodbiorników i TV.

"Masa - (GND - GrouND) przeciwporażeniowe połączenie wyrównujące potencjały z potencjałem ziemi lub z przewodem ochronnym (PE).

W lampowych układach elektronicznych masą było, na ogół uziemione, metalowe chassis. Spełniało ono rolę ramy konstrukcyjnej, do której były przymocowane elementy układu elektronicznego (np. transformatory, podstawki lamp elektronowych). Jednocześnie chassis było częścią obwodu elektrycznego, do którego były przymocowane i z nim połączone niektóre elementy układu. Obecnie mianem masy określa się wspólny potencjał zasilania. Posługiwanie się tym pojęciem znacznie poprawia czytelność schematów elektrycznych, szczególnie w przypadku złożonych układów. Najczęściej kabel odpowiadający za masę ma kolor zielono-żółty."

http://pl.wikipedia.org/w...no%C5%9B%C4%87)

to wiadomo, że bateria ma 2 elektrody: jedna ma potencjał ujemny a 2. dodatni a ich różnica równa się jej napięciu znamionowemu, ale skąd wiadomo, jakie są potencjały tych elektrod?


Bateria ma dwa bieguny, jeden o niższym (wcale nie o ujemnym) a drugi o wyższym potencjale. Zazwyczaj ten o niższym będzie uznawany za 0V a drugi za U_bat. Na schemacie zaznacza się znakiem "-" punkt o niższym potencjale danego elementu. Jeżeli zatem za mase uznasz biegun dodatni baterii to będzie na drugim biegunie napięcie ujemne - wszystko zależy który punkt (potencjał) uznasz za punkt odniesienia, czyli tą twoją masę.

Witam. mam takowy problem. musze zidentyfikowac pewien element.
link
Chodzi mi o tego "grzybka" jak widac nie jest on polaczony do obwodu w zaden sposob, mam pytanie co to jest ?
Dodam ze taki sam element sie znajduje w tej metalowej oslonce. (ten pokazany na zdjeciu tez byl w takiej oslonce.
Dodam jeszcze ze ten element znajduje sie na plytce konwertera TV sat.

Wiem ze wysokie czestotliwosci sa bardzo "dziwne" wiec mnie nie dziwi ze to nie jest polaczone do obwodu. ale i tak nie wiem do czego to moze sluzyc.

Pozdrawiam
Jacek B.

Witam.
Przegladając ofertę kitów AVT natrafiłem na to radyjko. Kupiłem. Po kilku dniach przesyłka dotarła. Popędziłem więc do warsztaciku, aby zmontować. Rozpakowałem przesyłkę, sprawdziłem, czy są wszystkie potrzebne elementy i przystąpiłem do montażu. Po niespełna trzech godzinach wyniosłem z warsztatu radyjko przykręcone do oklejonej taśmą deseczki wraz z potencjometrami w obudowie po starym zasilaczu, anteną teleskopową i kostką do podłączenia zasilacza i głośnika. Do deseczki przykręciłem także stabilizator 7812, bo mam wtyczkowy, niestabilizowany zasilacz 12V (bez obciążenia daje 17V). Zamiast dołaczonych cienkich drucików do połaczenia potencjometrów z płytką zastosowałem ekranowany przewód. Podłączyłem zasilacz i kolumnę głośnikową 10W/8ohm. Załaczyłem radyjko, znalazłem jakąś stację i przystapiłem do dostrojenia obwodu pośredniej częstotliwości. Kiedy już dostroiłem, "przeszukałem" cały zakres UKF i znalazłem kilka Polskich stacji i kilka Czeskich (mieszkam w Cieszynie). Radyjko zagrało bardzo czysto, tak "fajnie". Bardzo mnie rozśmieszył dołączony głośnik...

1. Proszę wszystkich, którzy zmontowali to radyjko, o opinię o nim.
2. Mam potencjometr z odczepem. Da się tam dorobić "LOUDNESS"?

Pozdrawiam. AWS 303

Od pewnego czasu nurtuje mnie pewne pytanie. Widziałem kilka utworzonych schematów, np. w Eaglu. Na niektórych z nich jedna lub kilka części nie są połączone zwykłą linią z innymi, tylko po prostu znajdują się "obok". Przykład na tym schemacie: http://www.instructables....P2ZO.MEDIUM.jpg
Kondensator C3 jest obok obwodu połączony z Vcc i GND. Oczywiście takich przykładów można mnożyć. Jakie są zasady tworzenia tego typu układów. Czy wtedy te elementy łączą się z najbliższym Vcc i GND, czy gdzie indziej?

Mam nadzieję, że w miarę precyzyjnie określiłem o co mi chodzi

problem polega na tym że zasilacz podaje za wyskokie napięcie. Objawia się to tym że po właczeniu zasilania na dłuzej niż 3-5 sek. kondensatory elektolityczne strzelają w układzie zasilacza( są na napięcia w zależności od obwodu 25V, 50V, 160V i na każdym z tych obwodów napięcie jest przekroczone ). W układzie jest potencjometr ktorym powinno się wyregulować odpowiednio napięcie ale nie można tego zrobić.
Wszystkie elementy zostały sprawdzone z wyjatkiem transformatora. (łącznie z pojemnościami kondensatorów)Nie mam orginalnego schematu do tego typu TV ale podobny jest trochę układ zasilania do TV royal 5175
Proszę o radę co mogę jeszcze sprawdzić i czy możliwe jest że układ zasilacza jest sprawny i tylko jeden z odbiornikow zasilacza jest uszkodzony.

Zdjęcia nie mogę zrobić bo obudowy, nie można z karty PCMCIA zdjąć, a jedynie rozchylić.
Pola lutownicze na druku pod gniazdo, to pięć końcówek z czego trzy to GND, a dwa są gorace do których podłaczone sa elementy SMD.rozmiar 805.
Antena w postaci ścieżki jest umieszczona na stronie dolnej obwodu drukowanego.

wtedy sygnał już chyba prze to nei przechodzi.
Z tego co widzę ze zdjęć to sygnał i tak przez ten uszkodzony element nie przechodzi. Ten element łączy wejście konektora z masą. Mi osobiście wygląda to na jakiś filtr (te trzy elementy obok gniazda), ale nie jestem pewny. Tak samo może to być dopasowanie anteny do obwodu wzmacniacza.

A gdzie chcesz przylutować wejście anteny?

Skad masz to 11mm?????Będzie o ..30,5mm więcej!!!185/55=101,75 mm wysokość
opony(teoretyczna ,od obręczy do obwodu),a 195/60=117,0.Oba wyniki mnożymy
przez
2 i mamy :203,5 i 234,0 = 31,5 !Pozdrawiam.
--

Pomylilem sie. Sprawdzilem i rzeczywiscie bedzie to 30,5mm. Teraz to
jestem zaniepokojony czy dobrze zrobilem kupujac opony 195/60 bo nie wiem
czy bedzie kolo pasowalo - nie bedzie ocieralo o elementy samochodu.
Szkoda tylko, ze jak ja pytalem o rozmiary opon - dwukrotnie, jeszcze
przed dokonaniem zakupu to odpowiedzi bylo znacznie mniej, nikt nie
wskazywal na inne aspekty zmiany rozmiaru kola itp., bo teraz sie moze
okazac, ze bede musial szukac kupca na te co kupilem. Z tym moze byc
jednak roznie .

--

200
// Wysłane przez bramkę WWW na http://www.roverki.pl

mak wrote:

Skad masz to 11mm?????Będzie o ..30,5mm więcej!!!185/55=101,75 mm wysokość
opony(teoretyczna ,od obręczy do obwodu),a 195/60=117,0.Oba wyniki mnożymy
przez
2 i mamy :203,5 i 234,0 = 31,5 !Pozdrawiam.
--

Pomylilem sie. Sprawdzilem i rzeczywiscie bedzie to 30,5mm. Teraz to
jestem zaniepokojony czy dobrze zrobilem kupujac opony 195/60 bo nie wiem
czy bedzie kolo pasowalo - nie bedzie ocieralo o elementy samochodu.
Szkoda tylko, ze jak ja pytalem o rozmiary opon - dwukrotnie, jeszcze
przed dokonaniem zakupu to odpowiedzi bylo znacznie mniej, nikt nie
wskazywal na inne aspekty zmiany rozmiaru kola itp., bo teraz sie moze
okazac, ze bede musial szukac kupca na te co kupilem. Z tym moze byc
jednak roznie .


--

200
// Wysłane przez bramkę WWW na http://www.roverki.pl

O ile nie są używane,to jedż z nimi do serwisu,powiedz w czym rzecz,niech
sprawdzi , i niech wymieni.Spokojnie powiedz ,że wprowadzili Cię w
błąd-Ktoś tam-i teraz prosisz o radę i ...I nie powinno być
problemu.Pozdrawiam i nara.Tamtego wego pytania nie widziałemmogło mnie
nie być.Nara!

--

827 Vitesse 5D black
// Wysłane przez bramkę WWW na http://www.roverki.pl

zdzich44 napisał(a):

PWm nie ma nic wspólnego z zasilaczem, to temperatura obwodu
zasilającego procesor. Czyli jest związana z płytą główną. Jak to
obniżyć: cholera wie. Temperature "system" masz w normie...

"When CPU works heavily, the CPU temperature could be around 60 degree
C; nevertheless, the PWM temperature may achieve 70 degree C or even
higher; depends on the design of thermal convection. The safety limit of
the PWM temperature is about 120 degree C, however, we strongly
recommend improving the air flow and heat dissipation inside the PC
chassis once it rises to 100 degree C."

Wygląda na to, że musisz skierować dodatkowy nadmuch na elementy
związanie z zasilaniem procka i lepiej przewentylować obudowę.

--
R416Si '96 LPG, R200 1.4 16V '98
Kraków

Masa - przeciwporażeniowe połączenie wyrównujące potencjały z potencjałem ziemi lub z przewodem ochronnym (PE).

W lampowych układach elektronicznych masą było, na ogół uziemione, metalowe chassis. Spełniało ono rolę ramy konstrukcyjnej, do której były przymocowane elementy układu elektronicznego (np. transformatory, podstawki lamp elektronowych). Jednocześnie chassis było częścią obwodu elektrycznego, do którego były przymocowane i z nim połączone niektóre elementy układu.


japa bicz

jesli hamulce nierowno biora, to od pompy raczej nalezy sie odczepic. plyn do przedniego obwodu wychodzi z jednego miejsca mimo, ze sa dwa wyjscia w obudowie. mozesz profilaktycznie wymienic uszczelnienia w pompce, ale raczej sprawdz stan tloczkow w zaciskach. jesli bedziesz rozbieral zaciski, to przy okazji zalatw pompe(nie ma duzo roboty, a przy takim przebiegu uszczelki wygladaja, ze pozal sie Boze). oczywiscie wszystkie gumy nowe.

pompe z tego rocznika rozbiera sie nastepujaco: zdejmujesz zbiorniczki(musisz je wyrwac, ale delikatnie, z wyczuciem, zebys ich nie polamal), i gumki, w ktorych ten zbiorniczek byl osadzony. pod tymi gumkami sa takie okragle metalowe elementy z otworkami, nazwijmy je 'grzybkami'. teraz bierzesz duzy srubokret, albo srube i cisniesz tloczek pompy do srodka jednoczesnie prubujac 'wysypac' te dwa okragle elementy spod gumek zbiorniczka. tloczek musisz wciasnac dosc gleboko. jak juz uwolnisz ta dwa grzybki, delikatnie popuszczaj tloczek pompy, az do ustania nacisku sprezyny i powyciagaj wszystko z pompy. w razie trudnosci z wyjeciem tloczka drugiej sekcji, mozesz sobie pomoc srubokretem, ale delikatnie, zebys scianek pompy nie porysowal.

gumki na tloczkach wymienia sie na sile, le postaraj sie nie porozrywac nowych uszczelek. tloczki sa srednio rozbieralne i ja nowe gumki po prostu naciagnalem. wyplucz wszysko w czystej wodzie, wysusz i poskladaj do kupy.

o robieniu zaciskow juz gdzies bylo na tym forum, takze sobie podaruje opis i odsylam do szukajki

moduł na pewno "sprawdza " prąd płynący przez obciążenie, stąd nasz hipotetyczny układ powinien zapewnić przepływ prądu o wartości generowanej przez standardową żarówkę. Biorąc pod uwagę że będziemy operować na wartościach o dużych stałych czasowych będą potrzebne znaczne wartości pojemności, indukcyjności a co z tego wynika będą to elementy o znacznych wymiarach.
Poza wszystkim wyjście układu sterującego pracą żarówek było konstruowane do obciążeń rezystancyjnych, można więc z dużym prawdopodobieństwem założyć że włączenie do obwodu elementów magazynujących energię L,C, spowoduje uszkodzenie wyjścia układu.
A jeszcze jedno układ LC również będzie się grzał, w końcu obowiązuje go również zasada zachowania energii.

[ Dodano: Pią 26 Wrz, 2008 12:42 ]

A ja bym zaczął od całkiem czegoś innego. U mnie jak był błąd 8 to nie trzeba było ruszać aparatu. Wystarczyło WD40 (nie miałem nic innego pod ręką) i psiknięcie w złącze na aparacie. Nie to gdzie są dwa kabelki (choć i tam nie zaszkodzi) tylko w to drugie. A błąd 8 nie oznacza problemów z zapłonem tylko awarię czujnika GMP lub jego obwodu. Więc nie wiem po co grzebać w aparacie zapłonowym. Oczywiście profilaktycznie można sprawdzić jego stan bo kopułka i palec się "kończą"=wycierają, ale jeśli kolega wcześniej tam nie zaglądał i nie wie jak te elementy powinny wyglądać to i tak nie zdianozuje uszkodzenia czy zużycia. Lepiej zapytać mechanika o poradę w tej sprawie, a zacząć od przeczyszczenia styków. Życzę powodzenia

instrukcja konserwacji na mojej stronce w dziale konserwacja


Zanim napisałem, zajrzałem na Twoją stronkę, jest tam dokładnie opisana konserwacja ale nie wymiana zatrzasku.
Ale skoro jest to prostsze niż ta nieszczęsna prowadnica ...( ja do tej pory nie rozumiem: "Wycinamy z butelki PET prostokąt o wymiarach zbliżonych do wewnętrznego obwodu tłoka", dlatego pytałem o rysunek).
Tonio, gdzie można kupić potrzebne elementy do wymiany zatrzasku ?
Może się odważę sam to zrobić (z duszą na ramieniu).

Pozdrawiam

Witam mam do was ogromna prośbę szukam odpowiedzi na moje pytanie i nigdzie nie mogę znając otóż zadanie jest takie:

1)Na podstawie utworu 'Widok gór ze stepów Kozłowa' wymien 3 elementy wskazujące na fascynacje poety kultura oświeceniowa.

PIELGRZYM
Tam!… czy Allah postawił ścianą morze lodu?
Czy aniołom tron odlał z zamrożonéj chmury?
Czy Diwy[2] z ćwierci lądu dźwignęli te mury,
Aby gwiazd karawanę nie puszczać ze wschodu?
Na szczycie jaka łuna![3] pożar Carogrodu!
Czy Allah, gdy noc chylat rozciągnęła bury[4][5],
Dla światów, żeglujących po morzu natury,
Tę latarnię zawiesił śród niebios obwodu?

MIRZA
Tam? - Byłem: zima siedzi; tam dzioby potoków
I gardła rzek widziałem, pijące z jéj gniazda.
Tchnąłem, z ust mych śnieg leciał; pomykałem kroków,
Gdzie orły dróg nie wiedzą, kończy się chmur jazda,
Minąłem grom, drzémiący w kolebce z obłoków,
Aż tam, gdzie nad mój turban była tylko gwiazda.
To Czatyrdah![6][7]

zad 2.
Do którego z bohaterów Pana Tadeusza przypisał bys wiersz tyrtejski? od uzasadnij

zad 3.wymień Elementy oświeceniowe i elementy romantyczne w balladzie romantyczność A.M
prosze o pomoc:)

Ktoś widział zdjęcie na którym można stwierdzić jakiego typu było zasilanie km-u na wieży ?
Mały zasobnik czy duży (standardowy) na podstawie ?


Znalazłem zdjęcie - więc na przyszłość jakby ktoś miał wątpliwości - standardowy amerykański zasobnik...

Kadłub, wieża i układ jezdny Kitusia gotowe do malowania
Oprócz tego co było zamontowane ostatnio zrobione są już też wszystkie mocowania narzędzi (narzędzia wyjmowane z uchwytów ), mocowanie koła zapasowego na błotniku (z blaszką mocującą i nakrętką - oczywiście w wersji zdejmowanej ), browning na wieży i podstawy anten. Drugą podstawę zrobiłem jednak bez "cebulki" - płaską, okragłą ze śrubami wokół obwodu - taką jak przyuważyłem gdzieś na zdjęciu (jak teraz znajdę zdjęcie jeszcze raz - bo nie zapisałem w podręcznym śmietniczku - to wstawię). Poprawiłem również lufę km-u kadłubowego - dorobiłem ze szpachli stożkowate zakończenie pomiędzy perforowaną osłoną a samą lufą
Oprócz malowania zostało "tylko" przygotowanie gąsienic, skrzynek, traków...
No chyba że...
Chyba że powinny być na kadłubie jeszcze jakieś elementy ?
Niepokoi mnie ta część górnej płyty która na zdjęciach z góry zasłaniana jest nawisem wieży... Na czym na przykład opierała się pancerna pokrywa osłaniająca wlot powietrza do silnika ? Na samej "piramidce" ?

Jeśli będziesz chciał zastąpić elementy: e1, R1, R2 jednym źródłem i rezystorem połączonym szeregowo stosując twierdzenie Thevenina to rzeczywiście ten wzór będzie dobry tylko tam pewnie musi być jeszcze drugi wzór w twoim zbiorze typu

Stosując twierdzenie Thevenina wycinamy ten kawałem obwodu którego chcemy uprościć i robimy dla niego obliczenia...

Masz dwa akumulatory, z czego jeden jest podpi?ty dla systemów samochodu (ten co ju? masz) i tu nic nie zmieniasz. Natomiast równolegle wpina si? drugi, do zasilania duperel (?wiate?ek, lodówek, co tam chcesz). Jak spada ?adowanie z alternatora, czyli samochód jest wy??czony, to uk?adzik elektroniczny odpina ten dodatkowy akumulator od instalacji samochodu

Dok?adnie, to jest system w wersji z przeka?nikiem. Prosty, skuteczny, ?atwy w implementacji.

Druga mo?liwo?? to system stosowany standardowo na jachtach. W skrócie polega on na tym, ?e akumulatory s? odseparowane diodami (albo w wypasionych wersjach tranzystorami MOSFET) tak, ?e ?aduj? si? z jednego alternatora, ca?y czas s? pod??czone ale nie roz?adowuj? si? wzajemnie (przepisy wymagaj? aby bateria u?ywana do rozruchu silnika i do ?rodków bezpiecze?stwa nie da?a si? roz?adowa? ?wiate?kiem w kajutach). To ju? jest trudniejsze w implementacji bo elementy separuj?ce powoduj? spadek napi?cia (np. 0,7V na zwyk?ych diodach krzemowych n-p, 0,3V na diodach Schottky'ego) co powoduje chroniczne niedo?adowanie akumulatorów. St?d konieczno?? podawania regulatorowi napi?cia referencyjnego z obwodu za diod?, wtedy on to kompensuje wy?szym napi?ciem na wyj?ciu z alternatora. Dlatego metoda proponowana przez Mendelmaxa jest szybsza, ta?sza i do takiego zastosowania chyba lepsza.
Najbardziej wypasione instalacje to takie, gdzie ka?dy obwód akumulatorów ma w?asny alternator

Witam!
1. Do zasilanie podnośnika można doprowadzić obwód odbiorczy z jakiejs rozdzielnicy, przyłaczając przewody bezpośrednio do zabezpieczeń - bez pośrednictwa stycznika; napięcie zasilania będzie doprowadzone do podnośnika "na stałe"; w jego rozdzielnicy zasilajaco - sterowniczej znajduą się elementy do zasilania i sterowania poszczególnymi odbiornikami "wewnątrz" podnośnika, jak stycznik pompy hydraulicznej, jego zabezpieczenia itp.
2. W celu prawidłowego zasilania urządzenia należy sprawdzić (w DTR lub oglądając instalację podnośnika), ktorej wersji zasilania (3 x 400 / 230 V lub tylko 230 V) wymaga dany egzemplarz (gdyz wg DTR - wymagane zasilanie może byc 3-fazowe lub 1-fazowe); przy każdej wersji zasilania - moc podnośnika wynosi 3 kW.
3. Rodzaj i prąd znamionowy zabezpieczenia przetężeniowego obwodu odbiorczego (w rozdzielnicy. z której obwód będzie wyprowadzony), typ i przekrój przewodu / kabla obwodu - wg DTR podnośnika.
Elektrosalut!
oldman

Pomalowalem spawane jakos nie dawno elementy podlogi. Zlokalizowalem przerwany przewod od par paliwa i juz wiem skad ulatnial sie zapach benzyny. Przy okazji pozbylem sie zbednego przewodu dla samych par paliwa co szedl ze zbiornika do komory silnika. Dokrecilem zbiornik bo tylko wisial no i powalczylem z mocowaniem pompy wspomagania. Jeszcze tylko opatentowac napinacz i kupic pasek klinowy na 107cm obwodu i bede mial wspome

Witam
I bez RCD nie musiało dość do porażenia tym bardziej śmiertelnego. RCD nie ogranicza napięcia rażenia ani natężenia prądu przepływającego przez organizm porażonego .Natomiast radykalnie zmniejsza czas przepływu prądu oraz odłącza zasilanie obwodu w którym nastąpił przepływ prądu do ziemi (także przez ciało porażonego).Oczywiście jeżelii wszystkie elementy ochrony przeciwporażeniowej są wykonane prawidłowo i są sprawne.
Niezależnie od układu sieciowego, przy prawidłowo wykonanej instatalacji i sprawnej ochronie przeciwporażeniowej do tego porażenia dziecka by nie doszło.Nawet w przypadku przebicia do obudowy w lodówce , powinno zadziałać zabezpieczenie obwodu gniazd i odłączyć zasilanie.Co do ustalenia przyczyn wypadku to mam duże wątpliwości .Bo jak znam życie to zawsze te służby mają z tym problemy. Pozdrawiam

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Widzę frontalny atak ma moją osobę, jednak nikt nie odpowiedział na moje pytanie:
Jakie zagrożenie może spowodować zainstalowanie RCD przedstawione na rysunkach: Bojler_w_TN_XX.jpg lub Bojler_w_TN_XXX.jpg?
Piszecie o wszystkim a nic o RCD.
W wątku tym nie omawiany poprawności instalacji lecz mówimy o RCD oraz o instalacji TN-C.
Narysowałem rysunek jednego obwodu gdyż nie będę rysował całej łazienki. Piszecie co będzie gdy ktoś wymieni rurę na PCV. Chyba każdy z was wie że połączeniami wyrównawczymi obejmuje się wszystkie rury wody, c.o., kanalizacji oraz pozostałe przewodzące elementy konstrukcyjne. Nawet niech wszystkie te rury wymienią na PCV to co ma do tego RCD?
Następnie piszecie o przerwie PEN, a co to ma do rzeczy czy będzie RCD czy nie?
Bardzo kontrowersyjny temat RCD w TN-C był obszernie omawiany na forum oraz został opinany w naszej książce „WYTYCZNE - pomiary w elektroenergetyce..." i po wielogodzinnych dyskusjach rozdział ten został zaakceptowany przez recenzentów książki, znanych autorów wielu innych publikacji.
Przytoczę cytat z w/w książki:
Zgodnie z wymaganiami normy PN-IEC 60364-4-41 [103] urządzenia zabezpieczające nie powinny powodować rozłączenia przewodów ochronnych PE oraz ochronno-neutralnych PEN. W punkcie 413.1.3.8 normy [103] istnieje zapis "urządzenie ochronne różnicowoprądowe nie może być stosowane w układzie TN-C".
Więc proszę o odpowiedź "dlaczego", oczywiście odnosząc się do powyższych rysunków i zasadniczego mojego powyższego pytania.
Załączniki:

Witam. Jestem w II klasie technikum elektronicznego. Koleś od Pracowni elektronicznej podał nam kosmiczne zadania z ktorymi sie nie spotkalem. wzorów znaleźć nie moge w necie ani nigdzie. Oto jedno zadanie: oblicz amlitude i faze poczatkowa napiecia sinusoidalnego bedącego sumą napięc sinusoidalnych: u1 : 100sin {(omega) t} u2 - 100sin {(omega) t+(fi/3)... 2 zad. Do obwodu przestawionego na rysunku (są to 3 gałęzie, rozkład jest taki, na prawej RL, na srodkowej C, na lewej G) doprowadzono napiecie sinusoidalne o wartosci skutecznej 230 V i czestotliwosci 50Hz Oblicz wartosc prądów płynących w obwodzie jesli
R=10om
L=31,8 mH
c=265mikro F
g= 0.03s

3zad gałąź obwodu zawierającego 6 elementow połączonych szeregowo podlączono na napiecie sin o wartosci skutecznej U=10V i czestotliwosci 1000 Hz. oblicz prąd płnący w obwodzie, pulsacje i napięcie wzdlędem prądu jesli: (podaje elementy tak jak są na schemacie:
R1 =50om
L1=0.05H
R2=100om
L2=0,02H
R3=150om
C=2F

Jeśli ktoś to wyliczy to proszę o napisanie na gg albo wysłanie emaila. numer gg to 1831666 a email posluk@o2.pl

z góry dziekuje

Jak zbudować obwód elektryczny zawierający : źródło prądu, rezystor, woltomierz i amperomierz? bo mi to jakoś nie wychodzi... i aby móc jednocześnie mierzyć napięcie opornika i natężenie prądu płynącego przez niego...
bo jeśli połączę w ten sposób że odbiornik z amperomierzem szeregowo i odbiornik z woltomierzem równolegle, to amperomierz zmierzy napięcie prądu przepływające przez woltomierz i odbiornik, a jeśli połączę odbiornik i amperomierz szeregowo i te dwa elementy równolegle z woltomierzem to woltomierz będzie mierzył spadek napięcia na odbiorniku i na amperomierzu. Jak rozwiązać ten problem?

| Dzienks za odp, ale:
| Pytanie 1. Dlaczego dzelić mam przez 16?

Bo 8 bitow, dla kazdego zegar trzeba ustawic i skasowac.
Przy tej szybkosci problemem bedzie uzyskanie rownego rytmu
taktowania.


Z ustawianiem sygnalu zegarowego i zerowaniem masz oczywiscie racje - sam
powinieniem na to wpasc ;(

| Pytanie 2. Możesz rozwinąc temat z modemem? tzn. jak ma to działać?
| napewno powinno sie dać wykryć kiedy jest podniesiona słuchawka, ale czy
| można też określić moment połączenia oraz zajętości lini/oczekiwanie na
| mołaczenie?

Tak troche walnalem w tym modemem, nie sprawdzalem czy akurat
potrzebne tobie funkcje modem realizuje. Ale to w sumie jest
urzadzenie potrafiace obslugiwac linie telefoniczna. Watpliwosci
budzi podlaczenie modemu rownolegle do telefonu - pewnie bedzie
powodowal podniesienie sluchawki. Trzeba by go troche przerobic,
co moze nie byc latwe (no i homologacja).
A chyba najlepszy bylby tryb AUDIO - wtedy modem po prostu
sampluje sygnal linii telefonicznej wykrywajac automatycznie
pewne charakterystyczne elementy (wybieranie numeru, cisze itp)


Mi sie wydawało ze modem moze nie za dobrze sie nadawac do tego celu.
Szczegolnie ze nie chce inwestwac jeszcze 50 zł w to urzadzenie ;(

W sumie mam jeszcze problem z dostosowaniem obwodu wejscia do wymogow
przetwornika a/c - TLC 549 mierzy napięcie max. Vcc, czyli w moim przypadku +5
V. Na lini występuje nawet 150 V (w czasie sygbalu dzwonka) i jest to napiecie
zmeinne (TLC 549  nie mierzy napięc ujemnych) a po podniesieniu słuchawki spada
do ok. 12 V. Na radzie wymyśliłem dzielnik napięcia ale ma to swoje wady
(rozdzielczość i dokładność pomiaru). Jeśli ktoś ma jakieś sugestie to będzę
wdzięczny.  

Pozdro
Maciek


Napisz co chciałbyś "zintegrować" /BTW niezłe słówko/ to wycenię na
osprzęcie ABB.
Dużym przybliżeniem jest kubatura domku/mieszkania i wychodzi jakieś
15-30.000 złociszłów za 200m2.


[ciach]

Chodzi o to ze instalację będę robił sam i problem polega na tym,
ze nie wiem ile będzie kosztował przekaźnik bistabilny (najlepiej
z separacją galwaniczną).
W zależności od kosztów takiego wynalazku - zdecyduję się na
przekaźniki i wyłączniki niskoprądowe lub wyłączniki "tradycyjne".

Tak jak kolega Piotr wspomniał, przekaźniki bistabilne (monostabilne w
podobnej cenie) kosztują ok. 40-60 zł.
Ale nie jest to jedyny koszt, bo do tego musisz doliczyć znacznie więcej
przewodów, bo musisz z wyłącznika (ów) dostarczyć "sygnał" do przekaźnika i

bistabilnych) załączanie światła w korytarzach i samych kabli do obsłużenia
tych dwóch korytarzy weszło ok. 100-150m, "normalnie" myślę, że by się
zmieściło w ok. 50m, czyli dodatkowy koszt to ok. 40-60zł. za przekaźnik i
powiedzmy 20-40 zł. za kabel. trzeba też uwzględnić czy takie rozwiązanie
nie spowoduje np. konieczności zakupienia wiekszej rozdzielnicy (bo
potrzebnych będzie więcej "miejsc"). Ale z drugiej strony takie rozwiazanie
ma też parę zalet (np. usunięcie, czy brak w jednym wyłączniku nie powoduje
ogólnie "padu" :-) obwodu)

Pozdrawiam!

P.S. W jaki sposób wychodzi te 15 tys. Liczylem kable, gniazdka,
bezpieczniki, puszki, skrzynkę - i wyszlo duuuuuuzooooo taniej...

W tej cenie jest instalacja "domu inteligetnego", moim zdaniem :
1. Na razie bardzo droga w stosunku do możliwości.
2. Warto poprowadzić sobie instalację (kable) - ja tak sobie zrobiłem, bo w
przyszłości napewno będą tańsze elementy wykonawcze.
3. Takie ceny wychodzą, bo najprostrzy przekaźnik to koszt ok. 100-200 zł.
(zależy od firmy), ściemniacz to ok. 300-400 zł., czujniki oświetlenia,
wiatru itp, to następne setki złotych i tak dochodzimy spokojnie do 10-15
tys. zł.. przy stosunkowo prostej instalacji
4. Bajery typu automatyczne zamykanie rolet mnie np. nie interesują, bo ich
nie mam (bo mi się nie podobają), automatyczne załączanie światła w
korytarzach czy w pokojach można zrealizować "normalną" czujką za 1/4 ceny
(a nawet mniej), itd. itp. Naprawdę użytecznych funkcji jest dość niewiele
(w "mądrej" cenie)
5. To sa moje przemyslenia ...

Pozdrawiam


"bad.worm"

Tak orintacyjnie, gdzie tego szukać? W pobliżu agregatu, w
pobliżu anteny, czy raczej w okolicy dwóch ekranowanyh bloków?


Na na pewno będzie to blisko agreagatu.

Mam pomiar f w multimetrze do 200kHz. czy mogę do niego dorobić
tylko preskaler?


Zapomnij.
Preskaler to LB 3500 i dzieli on przez 8 więc przy 100 MHz do miernika
dochodziła by częstotliwość 12,5 MHz :))))))))
Kup sobie LB 3500 i LC 7265.
Ten drugi to kompletny licznik z dekoderami BCD, z uwzględnieniem
częstotliwości p.cz. radia
Te dwie kostki i masz cały gotowy odczyt częstotliwości do radia z
rozdzielczością 50 KHz.
Schemat poszedł na priv.

Tak. Tam trymerów jest co najmniej kilka! Nie mam zielonego
pojęcia, jak się za to zabrać.


Jak masz drugie radio UKF 87.5 -108.00 MHz to możesz na nim "złapać"
heterodynę tego przestrajanego radia.
Gdy obiornik ustawisz np na 89.00 MHz to jego heterodyna będzie oscylować w
okolicy 99.70 MHz (w zależności od środkowej częstotliwości bloku p.cz. tego
radia) i tą heterodynę odbierzesz wówczas na drugim sprawnym radiu  jako
nośną (zniknie szum UKF-u i w tym miejscu będzie cisza - tak jakby włączony
nadajnik bez modulacji) i wtedy możesz spróbować zakręcić trymerem lub
rdzeniem cewki (a jak nie ma rdzienia to ściskając lub rozciągając
delikatnie cewkę lub nawet tylko zbliżając do niej coś metalowego lub nawet
samą dłoń) wtedy będziesz widział, który trymer i cewka to elementy tworzące
obwód rezonansowy heteroedyny, bo wtedy ona bedzię się odstrajać na tym
radiu "wzorcowym" służącym jako odbiornik do nasłuchu heterodyny.

Jest tylko mały problem.
W bardzo prostych radiach kręcenie cewką lub trymerem z obwodu np.
wzmacniacza w.cz. często powoduje już delikatne rozstrojenie heterodyny
(zwłaszcza tam gdzie mieszacz jest samowzbudny - jeden tranzystor pełni
jednocześnie rolę mieszacza i heterodyny.


Dalej nie otrzymałem odpowiedzi na te włączniki?
Szukam układu działajacego jak przekaźnik ktury po dostaniu napiecia około
5V jedne styki by zwierał a drugie rozwierał.


Ok. Pytanie poległo w ferworze walki ;-)

Żeby zapewnić naprzemienne włączanie dwóch urządzeń (tzn. albo jedno  albo
drugie) potrzeba czegoś co spełnio by rolę inwertera (negacji). Tzn. gdy
załączymy jedno wyjście to drugie musi być wysterowane sygnałem
zanegowanym - czyli wyłączone. I na odwrót. Gdy wyłączymy sterowanie
pierwszego wyjścia to sygnał sterujący drugim wyjściem (czyli po
zanegowaniu) stanie się aktywny. Negację można zrobić na układzie scalonym
(np. jeden inwerter z układu 7404) ale również nawet na jednym tranzystorze.
Natomiast dobrze, żebyś jeszcze określił co chcesz przełączać, tzn:
- jaki prąd ma płynąć przez 'zestyk' włączony?
- jakie napięcie może wystąpić na 'zestyku' rozwartym?
- czy chcesz, aby prąd płynął w jedną czy w obie strony?
- czy obwód sterujący może być połączony z obwodem sterowanym, czy musi mieć
izolację galwaniczną.

Rzecz w tym, że za pomocą  elementów półprzewodnikowych niełatwo jest
jednocześnie osiągnąć wszystkie parametry jakie zapewnia styk w przeciętnym
przekażniku, tzn.
- rezystancja izolacji styku rozwartego np. rzędu  setek  megaomów
- rezystancja przejścia w stanie włączenia rzędu kilku(dziesięciu) miliomów
- rezystancja przejścia prawie liniowa i taka sama w obu kierunkach.

Dlatego jeżeli chcesz włączać małą żaróweczkę  zasilaną z +12V to wystarczy
do tego niemal dowolny, uniwersalny tranzystor npn.
Inaczej trzeba postąpić gdy musisz włączać żarówkę zasilaną z napięcia
przemiennego, a jeszcze inaczej gdy ma to być napięcie sieci (czyli 230V
ac). A gdy okaże się jeszcze, że włączane urządzenie ma charakter indukcyjny
(transformator, silnik, itp.) to problem staje się _ciekawy_.

Ponadto, gdy chcesz włączać jakieś urządzenie zasilane z sieci 230V to
zazwyczaj (ze względu na bezpieczeństwo i zakłócenia) dąży się, do tego aby
obwód sterujący (czyli Twoje +5V) był całkowicie odizolowany od sieci
energetycznej (obwodu sterowanego). Do tego celu służą np. transoptory czyli
elementy przekazujące sygnał z wejścia na wyjście za pomocą światła - bez
połączenia elektrycznego.

Jak widzisz  pytanie o "przekaźnik który po dostaniu napiecia około 5V jedne
styki by zwierał a drugie rozwierał" nie wystarczy do udzielenia sensownej
odpowiedzi. Czekamy na pytania pomocnicze.  :-)

MDz


Takiej usterki to chyba nigdzie w serwisie


nie mieli jeszcze

Oj mieli mieli najróżniejsze.

napiecia też w normie ze schematu, do momentu


zgaszenia pilotem

Wygląda na to, że scalak się zabezpiecza i nie resetuje.

Wzrost prądu tranzystora kluczującego do wartości
odkładającej na oporniku emiterowym R730 wartośc napięcia
równego/większego od 0.9V podane na 3 nogę scalaka powoduje
zatrzymanie pracy przetwornicy. Jej ponowne uruchomienie
jest możliwe po całkowitym wyłączeniu napięcia zasilającego.
TEA2260 zablokuje się po trzykrotnym zadziałaniu zabezpieczenia.
TEA2261/62 po pierwszym. Działanie zabezpieczenia spowodowane
jest przeciążeniem obwodu wtórnego przetwornicy. W związku z
powyższym należy zbadać zachowanie przetwornicy po odłączeniu
obwodów wyjściowych i obciążeniu żarówką ok. 75W.
Należy sprawdzić oporniki szeregowe w gałęziach obwodów wtórnych
ograniczające prąd ładowania kondensatoró elektrolityczych.
Jeśli tu wszystko gra podejrzany może się okazać opornik
w emiterze tranzystora kluczującego R730. Powinien być
bezindukcyjny. Może być tak, że z dwóch połączonych równolegle
jeden ma przerwę.

diody z pomiaru dobre


Przy naprawie przetwornicy obowiązuje zasada:

Niczego nie mierzymy i nie sprawdzamy, lecz bez pytania wymieniamy
wszystkie elementy na nowe. Wymiana wszystkich elementów zajmie
Ci pół godziny, a koszt elementów wyniesie 10 - 15 zł.
Po takim zabiegu w 99% przypadków naprawa przetwornicy jest
zakończona.

Pozdrawiam



| ftp://ftp.control.slupsk.pl/pub/elektronika/elementy/MC3362.pdf

Dobra to układzik już jest;-)). Tylko powiedzcie mi co trzeba podłączyć do
nóżek o numerach 23, 20 i 11 (bo DATA przy 15 jest chyba zbędna) i gdzie moge
znaleść schematy "tego czegoś";-).
Drugie pytanie brzmi na jaką częstetliwość jest ten układ teraz zaprojektowany?
Przepraszaam jeśli są to głupie pytania, ale zupełnie się na tym nie znam.


Ten scalak jest również przystosowany do transmisji danych.
Znaczenie "wątpliwych" nóżek (na podstawie str. 4 z pdf-a):
23 - wejście napięcia sterującego diody pojemnościowej (varicapu) do
przestrajania pierwszej heterodyny. Najczęściej jest podawane tam
napiecie błedu z układu syntezy PLL. Jeśli heterodyna ma być
nieprzestrajana (odbiór tylko jednej częstotliwości) to zwierasz te nogę
z nogą 22. Możesz podać na tą nogę napiecie z potencjometru i
przestrajać sobie radyjko napięciowo.
20 - buforowane wyjście sygnału pierwszej heterodyny. Jesli nie robisz
układu syntezy PLL lub cyfrowego odczytu częstotliwości to zostaw te
nogę niepodłączoną (rezysto 3k jest niepotrzebny)
11 - wyjście sygnału obecności fali nośnej (daje "cynk", że odbiornik
coś "złapał" :-) Jeśli ten sygnał jest Ci niepotrzebny to wywalić
wszystkie elementy podłączone do nóg 10 i 11.
15 - wyjście komparatora "przesyłu danych" jeśli niepotrzebne to nie
podłączaj elementów zaznaczonych linią przerywaną

Jak widać na schemacie (str. 4) układ jest na 49,67MHz :-) (patrz
gniazdko przy nodze 1). Dostosowanie do innej częstotliwości wymaga
zmiany obwodów: wejściowego (to co jest między gniazdkiem antenowym RF
Input a nogą 1) i obwodu LC heterodyny (cewka i kondensator między
nogami 21-22)
Obwód wejściowy powinien być nastrojony na częstotliwość odbieranego
sygnału (czyli w Twoim przypadku 150,6MHz), a obwód heterodyny na
częstotliwość o 10,7MHz większą lub mniejszą (czyli 150,6 + 10,7 =
161,3MHz lun 150,6 - 10,7 = 149,9MHz)

Częstotliwość drgań obwodu LC wylicza się ze wzoru f= 1 /
(2*Pi*pierwiastek(L*C)), gdzie L - indukcyjność cewki w [H] (henry), C -
pojemność kondensatora w [F] (farady).

Pozdrawiam
Grzegorz Kurczyk


Moją najprostrzą motodą jest następująca:
- majlepiej mieć schemat i zlokalizować na nim heterodynę i obwody wejściowe
od ukf;
- jak już to zrobisz i przeniesiesz swój wzrok na sprzęt, to ujrzysz trzy
podobne zestawy układów- kondensator, cewkę i trymer;
- usuwasz kondensatory połączone równolegle z cewkami- będą miały wartość ok
20p;
- kręcisz (bardzo delikatnie) cewką w układzie heterodyny, aby przesunąć
pasmo (robisz to oczywiście słuchając radia i wiedząc, która stacja jest
najniżej), to samo trymerkiem w układzie heterodyny- regulacja oboma
elementami pozwala na dobranie odpowiedniej szerokości pasma;
- ostatecznie dostrajasz obwody wejściowe, kręcąc tak samo (bardzo
delikatnie) w obwodach wejściowych;

Przestroiłem tak np radio AMATOR 2 i działa bardzo dobrze, czasami może być
potrzeba wyrzucenia również trymera z obwodu heterodyny- trzeba popróbować.
W radiach o dużej "integracji elementów", czyli kieszonkowych bez schematu
może się nie dać nic zrobić, bo tam ciężko cokolwiek zlokalizować. Sposób
opisany powyżej nie działa oczywiście w odbiornikach z syntezą kwarcową :( ,
tam trzeba wymieniać pewne elementy, lub znaleźć opis układów, gdyż niekiedy
wystarczy przelutować jedną nóżkę z CIRT na OIRT albo odwrotnie.

Życzę miłej zabawy i duuuużo cierpliwości.
-----Original Message-----

Sent: Thursday, March 23, 2000 11:40 PM

Subject: Przestrajanie UKF

czy moglbym prosic kogos o podpowiedz jak przestroic "po najmniejszej lini
oporu" odbiornik UKF z niskiego na wysoki ?
jakie potrzebne sa elementy i jakich wartosci ?

z gory dziekuje !



Hello Yes,

| Jak zwykle walczę z nieszczęsną przetwornicą i jej sprawnością.
| Dopasowując elementy podniosłem jej sprawność z 30% na ok. 45%
| (przetwornica na MAX856CSA).

Schemat i rysunek płytki by się przydał...


Będzie jutro z samego rana :)

(cut)

Nie wiem, jak mierzysz sprawność ale usunięcie elementów blokujących
zasilanie ogłupi każdy miernik. Miewałem wyniki "sprawności" rzędu
130% tylko i wyłącznie z powodu błędów pomiarów - własnie z powodu
niepoprawnego blokowania szpilek.


Sprawność mierzę następująco: układ przetwornicy obciążam potencjometrem
i mierzę prąd wyjściowy (od strony masy) miernikiem nie "True RMS". Lecz
jest to prąd stały więc założyłem że nie ma powodu do powstania z tego
powodu błędu. Następnie wypinam miernik z obwodu wyjściowego i zwieram
obciążenie w miejscu gdzie  był amperomierz i przełączam się na wejście
przetwornicy i mierzę prąd pobierany z zasilacza wejściowego (pomiar
prądu również od strony masy).  Stosunek obu prądów z uwzględnieniem
quiscient current stanowi dla mnie o sprawności.

| więc odpaliłem oscyloskop i pooglądałem sobie napięcia na
| tranzystorze kluczującym. No i tyle co uzyskałem to uwidoczniłem na
| obrazku: http://img391.imageshack.us/my.php?image=0802142118ti2.jpg

Pięknie dzwoniąca przetwornica pracująca w trybie DCM.


Nie takie rzeczy się budowało ;). A na poważnie - doczytam o DCM.

Użyj sondy 10:1 - ma znacznie mniejszą pojemność wejściową.


Tak też robię, jeszcze ją przed pomiarem skalibrowałem aby zmniejszyć
jej wpływ na pomiar. Ew. jutro podłączę sobie sondę 100:1.

| Czy na podstawie tych informacji, ktoś może mnie naprowadzić na
| rozwiązanie czyli osiągnięcie teoretycznej sprawności ok. 80%?

Nie. Potrzebny jest schemat, rysunek płytki i informacja o uzytych
elementach.



Dzięki

tr


Spokojnie, bez nerwów.
Nie są drogie, zwłaszcza SMD.
Zresztą, jak widać w terści pierwszego postu,  chciałem dowiedzieć się w
jakim celu je się tam umieszcza. Jakie i gdzie to raczej wiedziałem.
Ale dlaczego jest to owe 100nF, a nie np. 1nF, albo elektrolit 1uF, (nie
wspomnę o tantalu 22uF) to nadal nie wiem.
Więc jeśli wiesz....


Im większa pojemność, tym mniejsza impedancja dla składowych zmiennych -
czyli im więcej tym lepiej.
ALE(!) kondensator składa się z czystej pojemności tylko na obrazku w
podręczniku. W praktyce jego schemat zastępczy jest bardziej złożony i
powinien uwzględniać przynajmniej nastęujące elementy pasożytnicze:
- szeregową indukcyjność
- rezystancję szeregową
- rezystancję równoległą
Rzeczywisty kondensator ma raczej chrakter szeregowego obwodu rezonansowego.
Dlatego też powyżej pewnej częstotliwości granicznej jego impedancja
przyjmuje charakter indukcyjny i rośnie z częstotliwością.

Częstotliwość graniczna zależy od technologii wytwarzania kondensatora.
Kondensatory elektrolityczne aluminiowe mają pod tym względem najgorsze
własności (f_rez rzędu kilkudziesięciu-kilkuset kHz).

Do blokowania zakłóceń impulsowych na liniach zasilających nadają się w
zasadzie wyłącznie kondensatory ceramiczne ferroelektryczne, ponieważ:
- mają rozsądne pojemności (kilkadziesiąt...kilkaset nF) przy niewielkich
rozmiarach
- są wytwarzane przez spiekanie wielu warstw folii ceramicznej z metalizacją
okłądek połączoną  równolegle -mała indukcyjność
- mają fatalne współczynniki temperaturowe - ale tutaj akurat nie ma to
żadnego znaczenia

Do tego na płytce zazwyczaj dodaje się jeden (kilka) kondensatorów
elektrolitycznych o większej pojemności (tantalowych, ostatecznie
aluminiowych) mających z zadanie tłumienie zakłóceń o niższych
częstotliwościach.

| Oraz czy trzeba bezwzględnie umieszczać je jak najbliżej końcówek
| zasilających?
| Jak je dasz 10 cm od kosci, to tak jakbys w ogole ich nie dal.

10 cm to nie, ale jak nie mam miejsca na PCB, bo tak gęsto elementy
upakowałem, to te 2, 3 cm - rozumiem - nie będzie mieć większego
znaczenia.

Pozdrawiam - Gecko.



    : Cześć!
    : Po drugie nie zamówił bym w tej firmie, nawet
    : pojedyńczego obwodu (są fatalnej jakości i
    : nie nadają się do masowej czy jednostkowej
    : produkcji)
    :
    : "Trochę" Jarek przesadzasz. Popełniłem jakieś artykuły dla EP i dostawałem
    : od nich płytki. Były bardzo dobrej jakości, z dobrze wykonaną metalizacją
    : itp. A do kolegi, który szuka firmy - to nie jest firma robiąca płytki dla
    : EP, ale spróbuj www.elseko.id.pl (Wrocław)
W moim przypadku były to braki metalizacji w przelotkach i zwarcia,
które były widoczne dopiero przez lupkę...
Nie wyobrażam sobie produkcji z takimi płytkami.
Ktoś musi to sprawdzać, szukać zwarć etc. a to
wszystko kosztuje...
A co dopierpo gdy montujemy droższe elementy..

: Plik PCB z protela zawiera wszystkie potrzebne
: informacje do wykonania profesjonalnej dokumentacji
: (pliki Gerber&NCDrill), z PDF-a amator jest w stanie
: zrobić płytkę, natomiast profesjonalny zakład nie :-)
: I o to zapewne chodziło....
: Jedną z metod wykonywania płytek jest sitodruk. Dla profesjonalisty PDF nie
: jest żadną przeszkodą w wykonaniu kliszy. Proszę spróbować (to jest
: produkcja do prototypów i dla amatorów) firma Oldruk we Wrocławiu na ulicy
: Sienkiewicza (widziałem też pracownię na Grunwaldzkiej). Pan Jan wykonuje z
: PDFa kliszę i robi płytki metodą sitodruku. Moim zdaniem udostępnianie
: płytek w formacie PDF zwiększa ich dostępność bo na przykład PCB Eagle,
: Protel i Orcad to nie jest ten sam zbiór. W jakim publikować???

Sitodruk to technika mająca (tylko) jedną zaletę: jest tania i nie
wymaga specjalistycznych maszyn.
Reszta to wady...:-(
Profesjonalista zrobi płytkę z PDF-a, ale tez i sporo za to
weźmie ;-), po drugie PDF nie zawiera danych o
wierceniu, więc w "grę" wchodzi digitalizacja owiertu,
a to też kosztuje....

pzdr
JarekW
PS Klisze z naświetlarek nie nadają się do produkcji
      większych i bardziej skomplikowanych płytek...


Witam,

Polskie stoiska niestety w większości zwiodły. Pozytywnie, mimo iż
skromnie zaprezentował się Growag, obecny był konstruktor foleti i można
było porozmawiać o kilku ciekawch rzeczach. Po przeciwnej stronie stał
np. Medcom mimo, że pokazali kilka produktów, obsługa miała małe pojęcie
o ich parametrach (a może ja trafilem na takiego człowieka). O
obciążalności można było dowiedzieć się tylko z katalogu, na pytanie czy
w przypadku przeciążenia obwodu zasilania dla pasażerów jest możliwe
jego ponowne załącvzenie przez obsługę pociągu, czy dopiero będzie to
możliwe na postoju grzebiąc pod wagonem dowiedzielismy się, że pewnie
jest taka możliwość (załączenia przez obsługę). Nieźle prezentowała się
Pesa, ale tam też brakowało kompetencji. Gdy producent wystawia 3
produkty to chyba można wymagać, żeby przedstawiciele wiedzieli co mają,
a odpowiedzi "ja nie zajmuję się tramwajami, proszę przejść na wystawę
taboru, tam jest człowiek" są kompromitujące. I ostatecznie nie wiem,
czy tramwaj dla Warszawy nie będzie posiadał, tak jak dla Elbląga,
zawieszenia pneumatycznego,czy może jednak będzie. Zupelnie inny świat
to producenci zachodni. Np. Edilon (Holandia), który dostarcza
technologię nawierzchni niekonwencjolanej dla tunlu średnicowego. Byli
solidnie przygotowani. Łącznie z prezentacja większosci swoich
technologi, a gdy zaczęliśmy rozmawiać po angielsku z obsługą po chwili
gdy przeczytali na naszych identyfikatorach "Poland" odrazu pojawiła się
polskojęzyczna obługa (3 osoby)! I nie było jak w przypadku Pesy "nie
wiem", a jedynie w przypadku trudniejszego pytania na które nie było
szybkiej odpowiedzi dostaliśmy kontakt mailowy i zapewnienie, że
odpowiedź znajdzie sie.
Nie mam za dużo czasu, żeby więcej opowiadać, więc napiszę jeszcze tylko
trochę o jednej technologii Edilona. Zamiast podkładów stosuję się
gotowe elementy, umieszczane na wylanej płycie betonowej. Taki element
EBS (Embedded Block System), składa się z betonowej lub stalowej obudowy
(w przekroju "ceownik", w który wlewana jest odpowiednia żywica i
dopiego w takiej wypelnionej "wannie" umieszcza się betonowy blok, na
którym montowane są mocowania szyn. Mocowania mogą być dowolnego typu,
nawet SB3. W tunelu średnicowym będą chyba Pandrole. Izolowanie żywicą
zapewnie dobre tłumienie, oraz izolację galwaniczną. Więcej postaram się

Pozdr.


Witam !

Wydaje mi sie ze sytuacja w ktorej srednica bedzie dluzsza od obwodu nigdy
nie zajdzie. Jako ze wlasnie przerabiam w szkole elementy teori wzglednosci
pozwolilem sobie potraktowac ten problem jako kolejne zadanie.

Kiedy dysk spoczywa ( nie obraca sie ) jego promien wynosi R a jego obwod
I=2*pi*R. Jezeli dysk zaczniemy obracac z mala predkoscia katowa 'W' to
prdkosc liniowa punktu materialnego na obwodze bedzie wynosila V=W*R Jak na
razie wszystko sie zgadza. Jezeli jednak zaczniemy obracac dysk z taka
predkoscia katowa aby predkosc liniowa V (punktu na okregu) zaczela sie
zblizac do c (np: 0.9c) zaczna zachodzic zjawiska relatywistyczne.
Podczas takiego obrotu obwod dysku zostaje zmniejszony i wynosi:
L=I*sqrt(1-(V/c)^2)=2*pi*R*sqrt(1-((W*R)/c)^2)
Jezeli dochodzi do zmniejszenia obwodu dochodzi tez do zmniejszenia
promienia wiec
r=R*sqrt(1-((W*R)/c)^2)
a to z kolei prowadzi do zmniejszenia predkosci liniowej na obwodzie
v = W*r = W*R*sqrt(1-((W*R)/c)^2)

Otrzymujemy wiec funkcje predkosci liniowej na obwodzie zalezna od zmiennej
W (predkosci katowej dysku)
v = W*R*sqrt(1-((W*R)/c)^2)
Dokonujac analizy tej funkcji mozna stwierdzic ze posiada dwa miejsca zerowe
dla W=0 i W=c/R  i maximum W=(1/sqrt(2))*(c/R) wiec maxymalna wartosc
predkosci liniowej na okr. moze wynosic ''zaledwie'' (1/2)c !! a wiec obwod
nigdy nie bedzie mniejszy niz srednica !!! Musze sie przyznac ze takiego
wyniku sie nie spodziewalem. Ale moze w moim rozumowaniu tkwi blad ?

P.S. Jestem tylko licealista wiec w razie bledu prosze nie zrownywac mnie z
gleba. (tematy zwiazane z predkoscia swiatla sa nadzwyczaj ''sliskie''.)

Pozdrawiam


wymiary zdjete zostal z samochodu, ale tylko w kwestii rozstawu srub i
obwodu poduszki od persona poniewaz sama rozpurka jest z sruba rozporowa.

produkcja na skale masowa czyli sztuk 1 wygladała następująco:

rura gruboscienna długosc kolo metra sztuk 1
dwa kawałki blachu 5mm
wałek szczesciokątny nierdzewny 20cm sztuk 1

a tak powaznie to wymiary dokładne podam ci jak tylko pojade po samochód.

robota:
rurke obliczylem tak zeby miescila sie pomiedzy tloczeniami w karoserii w
ktorych siedza persony minus 7 cm. wykonałem szablony z kartonu jak maja
wygladac elementy mocujace do personów i jak maja byc wygięte. ryrke po
srodku rozciołem na dwie czesci. i teraz najwazniejsze:



mozna hehehehe pozdrawiam Blazlov

tokaz wytoczył srube rozporowa z prawym i lewym gwintem pozostawiajac po
srodku element szesciokatny na klucz i tuleje o srednicy zewnetrznej takiej
jak srednica wewnetrzna rurki i długosci 4cm plus zakonczenie stozkowe do
wspawania i oczywiscie gwintami prawym i lewym.

po wykonaniu elementów metalowych do mocowania pod persony wykonujesz
naciecie w rurce i wspawujesz te blachy konkretnym haftem w rurke. to samo z
tulejkami gwintowanymi. spawy szlifujesz na stozek wkrecasz srube i rzeczy o
ktorych zapomnialem czyli nakretki kontrujacezeby sie nie luzowalo. po
zakreceniu w persony rozciagamy wszystko sruba rozporowa kontrujemy i
gotowe. generalnie dwa popoludnia i juz. koszt w zaleznoci od kosztów
toczenia ale w 100zł sie spokojnie zmiescisz a jak sie postarsz to spokojnie
mniej. zdjecia podesle w najblizszym czasie

--
Pozdrawiam Maciek B.

www.garbusmac.piwko.pl

Blue'78

spawarka, tokarka, wiertarka, szlifierka


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Było tego pewnie troszeczkę więcej  niż dwa :) a co do terminów, Miga-17 z
derventem produkowali chyba jeszcze długo póżniej ... popraw jeśli się


mylę.

Poszperalem troche w Migu-15 - i o ile masz racje ze pierwsze wersje mialy
silnik wzorowany na brytyjskim to zdaje sie Mig-15 bis latal juz na rodzimej
konstrukcji. Ok, przynaje, po 2 ws rosjanie skopiowali kilka platowcow, po
koreanskiej i wietnamie badali sprzet (zwlaszcza awionike) wroga i czasem
dodawali niektore godne uwagi elementy do swoich konstrukcji, jednak
wciaz byly to jakies minimalne procenty produkcji wojskowej zsrr, a
przypominam ze pierwotna teza postawiona przez jakiegos frustrata brzmiala
ze zerzneli doslownie wszystko ;-)
Zreszta, usa dokladnie tak samo badalo sprzet rosjan gdy mieli okazje,
przeciez
i sr-71 i f-117 sa oparte na pracach rosyjskich naukowcow (i na tytanie
kupionym
w zsrr przez podstawiona firme) a to wiecej niz da sie powiedziec o
samolotach
robionych w zsrr w tym okresie :-


zdecydowanie często (niemalże regularnie) wcześniej. Tak jak pisałem mają
podpisane porozumienia na ruch tranzytowy do i z Kaliningradu i ich nie
przestrzegają! gdzie tu logika? o sensie nie wspomnę.



stwierdzil ze lecieli 'na przelaj' a nie dookola jak w rzeczywistosci.

BTW w Kaliningradzie nie stoi ichni AWACS, nawt Ił-y-38 są przyjezdne. Co


do

No i nie ma po co stac, wystarczy ze co jakis czas przeleci sie wzdluz
wybrzeza.

danych to jasne że nie ma nic tajnego w tym co się tam znajduje (w końcu
znają tam każdy krzaczor) więc tym bardziej zastanawia ich postępowanie z
wycieczkami po Pribałtice ...


No wlasnie. I to jest podstawowy i glowny argument za tym ze su-27 na
resztach
paliwa tam nie szpiegowal jak twierdza co poniektorzy.
A jeszcze tak zapytam - jaka szanse ma pilot lecacy po ciemku bez awioniki
(jak podobno gosc w tym su) zorientowac sie gdzie w przyblizeniu jest i
wcelowac w swoje lotnisko? Jest to wogole wykonalne bez instrumentow?
Media twierdza,ze skrecil w obwod minute za wczesnie, lecial przez dluzsza
chwile
nad granica obwodu po rosyjskiej stronie az granica odbila na poludnie a
pilot
myslac ze jest nad rosja katapultowal sie juz na litwie. Jaka jest realnosc
tego scenariusza?

Ir.



Hej,

tak sobie siedzę i czytam podstawy fizyki, podręcznik szkolny od fizyki,
wikipedie no i nic! Nie kumam! Chodzi o układy LC (zakładam, że opór
przewodu jest równy 0). Piszą w przeróżnych księgach, że występują w nim
drgania natężeń i napięć. No to teraz ja się pytam, czy w podobnym układzie
bez induktora będą drgania, czy nie? Bo jeżeli tak, to po co rozważać
wszystko razem z induktorem, skoro można bez, a jeżeli nie, to co ten
induktor daje? Wiem, że wytwarza "wsteczną siłę elektromotoryczną", no ale
co to ma do drgań to nie mogę sobie wyobrazić.

W ogóle to właśnie wyobraźnią próbowałem to rozwiązać. Wyobrażam sobie te
elektrony sterczące w kondensatorze i jak potem zaczynają płynąć na drugą
stronę przez induktor (który chyba je zwalnia, czyli stawia opór i nic
więcej! Tylko czy napewno...?). Tuż po rozpoczęciu ruchu elektronów różnica
potencjałów miedzy okładkami kondensatora jest duża, więc i elektrony będą
się szybko rozpędzać nabierając energię kinetyczną (kosztem energii
zgromadzonej w kondensatorze). Jednak kolejne elektrony będą już się
rozpędzać wolniej bo różnica potencjałów będzie coraz mniejsza (I ~ U). A w
książkach piszą, że prąd jest największy w momencie gdy kondensator jest już
całkowicie rozładowany. Dla mnie to dziwne jest. Wiem, że gdzieś napewno
piszę bzdury, tylko gdzie?

Na tej grupie siedzą zapewne też PRAWDZIWI fizycy. Liczę, że wybaczycie
laickie wytłumaczenie problemu i zrozumiecie czego nie rozumiem :-)


Może tak jak mnie uczono, przez szeregowo połączone elementy L i C
przepływa prąd i=I*sin*(omega*t)
Badamy dla różnych wartości omega, dochodzimy do wniosku, że dla pewnej
wartości napięcie na cewce jest równe napięciu na kondensatorze, ale są
przesunięte w fazie o pi (czyli dokładnie przeciwne). No i suma tych
napięc =0, czyli taki obwód stanowi idealne zwarcie (pomijamy straty).
Czyli podejście co się dzieje z reaktancją obwodu, a nie wymianą energii
pól elektrycznego i magnetycznego.
Podobne rozumowanie dla obwodu równoległego.